Badamy słuch dzieci

Co może być przyczyną tego, że prymus nagle opuszcza się w nauce? Niedosłuch. Badania przesiewowe słuchu przeprowadzone w 2010 roku w Polsce wykazały, że 70 proc. rodziców dzieci, u których wykryto różne nieprawidłowości, nie zauważało problemów ze słuchem u dziecka.

Badania epidemiologiczne i przesiewowe słuchu prowadzone przez wiele lat w Polsce pokazały, że ze słuchem ma problemy co trzecia dorosła osoba i co szóste dziecko w wieku szkolnym. Problem z zaburzeniami słuchu polega nie tylko na nieprawidłowościach w budowie ucha. Większość osób z upośledzonym słuchem przez wiele miesięcy, a nawet lat nie zdaje sobie sprawy ze swoich kłopotów zdrowotnych. Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu przeprowadzał od marca do czerwca br. badania przesiewowe słuchu* u prawie 100 tysięcy dzieci w wieku szkolnym na terenach wiejskich. Większość rodziców spośród 14 tysięcy uczniów ze zdiagnozowanymi zaburzeniami słuchu typu przewodzeniowego lub odbiorczego dopiero od lekarzy dowiedziała się, że ich dziecko niedosłyszy.


Proszę powtórzyć…

Ten zadziwiający braku orientacji rodziców w problemach ze słuchem ich dzieci ma poważne konsekwencje. Te same badania wykazały, że dzieci ze znacznym niedosłuchem mają problemy edukacyjne. Aż trzy razy częściej w porównaniu z dziećmi dobrze słyszącymi mają poważne kłopoty z nauką. Tak marne wyniki w nauce nie są spowodowane ich gorszym potencjałem intelektualnym. Zdarza się, że wybitnie inteligentny uczeń ma słabe oceny, ponieważ nie rozumie poleceń nauczyciela, a także tego, o czym się mówi na lekcjach. Nawet jeśli próbuje się skupić i prosi o powtórzenie jakiejś kwestii, po jakimś czasie, zmęczony napięciem uwagi i wsłuchiwaniem się w każde słowo, traci zainteresowanie.

Myli się ten, kto myśli, że problemy z uważnym słuchaniem lekcji mają jedynie dzieci z poważnym ubytkiem słuchu. Badania przesiewowe wykazały, że co trzecie dziecko (30 proc. badanych) uskarża się na szumy uszne. Już tak niewielkie zaburzenie słuchu może spowodować duże kłopoty z nauką spowodowane złym zrozumieniem wykładów nauczyciela. Wszystkie te kłopoty z nauką łatwo byłoby zlikwidować, gdyby odpowiednio wcześnie rodzice i nauczyciele zorientowali się w kłopotach ze słuchem dzieci. Większość schorzeń, wcześnie leczonych jest całkowicie wyleczalnych!


* Badania wykonał Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu we współpracy z Kasą Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i Stowarzyszeniem Przyjaciół Osób Niesłyszących i Niedosłyszących.


Przyczyny kłopotów

Na 1000 nowo narodzonych dzieci tylko 1 lub 2 ma wrodzone wady słuchu. Spowodowane są one wadą przekazywaną dziedzicznie (w około 30 proc. przypadków) lub zakażeniem wirusowym, toksynami (np. lekami z grupy antybiotyków!) bądź zmianami hormonalnymi w pierwszych 3 miesiącach ciąży matki.

Z wiekiem dramatycznie zwiększa się liczba dzieci z zaburzeniami słuchu. Badania wykazały, że w wieku wczesnoszkolnym 50 razy więcej dzieci niż niemowląt ma zaburzenia słuchu. Najczęstszą przyczyną takiego stanu rzeczy to przewlekłe wysiękowe zapalenia ucha środkowego. Ponieważ dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym chorują na nie bardzo często, powszechnie uważane jest ono za niewinne schorzenie. Niestety, zapalenie ucha niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw.

W czasie choroby w jamie bębenkowej gromadzi się płyn, który wypycha powietrze. Nadmiar płynu powoduje niedosłuch przewodzeniowy. Nieleczone i długo trwające wysiękowe zapalenia ucha środkowego może prowadzić do trwałych zmian patologicznych w uchu z utrwalonym niedosłuchem. Szacuje się, że znaczna większość problemów ze słuchem ma swoje pierwotne źródła właśnie w banalnym zapaleniu ucha. Trzeba też zaznaczyć, że równie niebezpieczne jest zapalenie ucha u dorosłych, które prowadzi do poważnych neurologicznych powikłań.


Szkodliwa moda

Ale nie tylko zaniedbane zapalenie ucha środkowego przyczynia się do powstawania niedosłuchu u dzieci. Bardzo groźna jest moda na słuchanie głośnej muzyki, zwłaszcza przez słuchawki. Podejrzewa się, że gwałtowny wzrost liczby dzieci i młodzieży, mających kłopoty ze słuchem, spowodowany jest tą modą. Szkodliwy dla dziecięcych uszu okazał się także hałas na przerwach między lekcjami w szkole. Aby uchronić dzieci przed kłopotami ze słuchem, warto starannie leczyć wszelkie zapalanie uszu, pilnować natężenia dźwięku w słuchawkach z upodobaniem używanych przez młodzież.

Trudno walczyć z hałasem w szkole, choć niektóre komitety rodzicielskie za radą Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu założyły w szkolnych korytarzach specjalne dźwiękochłonne ekrany. Ochrania to nie tylko układ słuchu, lecz także przyczynia się do zmniejszenia stresu, a po powrocie do domu dzieci te są mniej zmęczone. Jeśli jednak nie mamy możliwości zainstalowania ekranów, warto zadbać, by po powrocie do domu uczeń przez co najmniej godzinę przebywał w ciszy, przy wyłączonym telewizorze i MP3.

Autor: Barbara Hołub

Komentarze