Asy z rękawa

Jesienne gotowanie może być lekkie, kolorowe i zdrowe. Odpowiednie sposoby sprawią, że ryba, karkówka czy kurczak zachowają witaminy; będą soczyste i kruche. Gotowanie na parze, duszenie w rękawie, pieczenie w soli i garnku rzymskim to cztery sposoby na zdrowy obiad dla całej rodziny.

Od kilku miesięcy jestem szczęśliwym posiadaczem urządzenia do gotowania na parze. Za jednym zamachem można w nim przyrządzić piersi z kurczaka, chrupiące warzywa i talarki ziemniaków. Warunek? Mięso trzeba najpierw zamarynować. W oliwie, majeranku, posiekanej cebuli, pieprzu. Po trzech godzinach można w parowarze ułożyć warstwę ziemniaków pokrojonych w plasterki, pokrojone warzywa delikatnie obsypane ziołami i kawałkami mięsa. Jaki efekt?


Gotujemy pełną parą

Pierwsze zaskoczenie: jakie kolorowe warzywa! Chrupiące i soczyste. Ziołowe ziemniaki i delikatne mięso. A wszystko bez grama soli. I to jest największy atut gotowania na parze. Co można gotować na parze? Większość warzyw, z wyjątkiem liściastych oraz pomidorów. W parowarze można też gotować jabłka, gruszki i śliwki. Z mięs najbardziej nadają się ryby oraz drób. Filet z ryby skropiony cytryną jest soczysty i delikatny, podany z chrupiącymi warzywami zaspokoi gusta najwybredniejszych smakoszy.

Fani gotowania na parze bejcują karkówkę w ziołach i oliwie, kroją ją w paski i gotują na parze. Wychodzi świetnie. Tak możemy gotować ryż, różnego rodzaju kasze, zdrowy kuskus oraz tradycyjne kluski na parze. Ukoronowaniem zdrowych potraw są sosy na bazie lekkich jogurtów. Do zdrowego gotowania wcale niekoniecznie trzeba mieć parowar. Wystarczy wkładka do gotowania na parze, nakładana na garnek. A nawet zwykły, metalowy durszlak.


As z rękawa

Pieczenie w rękawie ma dwie zalety. Pierwsza – mięso wychodzi soczyste i nie wysycha podczas pieczenia. Druga - potrawa zachowuje wszystkie składniki odżywcze. Jest jeszcze trzecia zaleta: do rękawa możemy schować także kolorowe warzywa, które będą dusić się z mięsem.

W rękawie można upiec rybę w całości. Należy ją skropić cytryną, do środka włożyć pietruszkę, koperek i trochę czosnkowego masła. Obłożyć rodzynkami moczonymi w winie, schować do rękawa razem z warzywami i upiec. Rękaw z folii wytrzymuje 220 stopni Celsjusza. Mięso piecze się tyle, ile waży: 2 kg szynki piecze się 2 godziny. Ryby piecze się połowę krócej.


Schab w soli

Pieczenie w soli to kolejna technika, która pozwala otrzymać soczyste potrawy. Najciekawsze jest to, że mimo dużej ilości soli, mięso wcale nie jest słone. Metoda jest prosta i co najważniejsze – może się nią posługiwać największy kulinarny antytalent. Sól powinna być morska, choć nasza kamienna też się nadaje.

Jak się piecze w soli? Na dno żaroodpornego naczynia wsypuję sól, tak by warstwa miała grubość 2 centymetry. Na soli kładę rybę lub kawałek mięsa. Następnie zasypuję solą. Całość spryskuję wodą. Najlepiej użyć do tego spryskiwacza do kwiatów. I to wszystko. Kilogramowa ryba piecze się około 30 minut. Kilogram mięsa – około godziny. Po wyjęciu potrawa jest bardzo soczysta i krucha.

Na czym polega sekret pieczenia w soli? Grube kryształki soli nie rozpuszczają się pod wpływem wysokiej temperatury, sól nie przedostaje się do potrawy. Podczas pieczenia powstaje twarda skorupa, którą trzeba rozbić, żeby dostać się do ryby czy mięsa. W soli można piec ryby, wieprzowinę, wołowinę (jest znakomita), kurczaka, ziemniaki i warzywa. Potrawy zachowują aromat i smak, są delikatne, soczyste i bardzo kruche.


Sekret rzymskiego garnka

Glinianych garnków używali Rzymianie, były też podstawowym naczyniem w kuchni słowiańskiej i staropolskiej. Garnki z potrawą wędrowały do pieca chlebowego. Zapiekano zupy, czulenty, mięsa, wszelkiego typu zapiekanki oraz powidła. Dziś tzw. rzymskie garnki z czerwonej gliny można kupić w specjalistycznych sklepach i przez Internet. Po zakupie rzymskiego garnka trzeba go wymoczyć w wodzie i umyć pod ciepłą wodą bez użycia jakichkolwiek detergentów. Przed włożeniem potrawy należy garnek namoczyć w zimnej wodzie przez 15 minut. Naczynie z potrawą zawsze wkładamy do zimnego piekarnika. Powoli rozgrzewamy go do 180-200 stopni Celsjusza. Po upieczeniu potrawy garnek stawiamy na desce lub ściereczce. Czas pieczenia w rzymskim garnku jest dłuższy, trzeba go dobrać metodą prób i błędów.

Skoro z garnkiem jest trochę zachodu, to dlaczego warto w nim zrobić rybę, mięso czy zapiekankę? Potrawy są równie soczyste, kruche jak z rękawa, ale mają jeszcze to coś. Co? Kawałek mięsa, zapiekanka z ziemniaków i grzybów czy chleb mają niepowtarzalny smak.

Autor: Waldemar Sulisz

Komentarze