Aparat ortodontyczny po trzydziestce

Jest powodem wstydu i niewygody. Do tego jest bardzo kosztowny i trzeba go nosić od kilku miesięcy do nawet kilku lat, by przyniósł efekt. Dlatego problemy z uzębieniem często odkładane są na później, a po trzydziestym roku życia pojawia się żal i poczucie, że mogło już być po wszystkim… Czy jest jeszcze wtedy szansa na zdrowy i piękny uśmiech?

Aparat ortodontyczny nosi się z dwóch powodów. Jednym z nich są problemy związane z zębami lub szczęką, gdy chcemy zapobiec dalszym ich uszkodzeniom, a drugim jest po prostu efekt kosmetyczny. Taki aparat może zdziałać cuda – likwiduje szpary między zębami, koryguje wzajemny ucisk zębów, przodozgryz górny, cofnięcie żuchwy czy zgryz krzyżowy. Powoduje, że zęby stają się proste, a uśmiech wygląda ładnie i estetycznie.


Wiek a skuteczność

Im wcześniej zacznie się leczenie, tym będzie ono łatwiejsze i tańsze. Dlatego warto, by pierwsza kontrola u ortodonty odbyła się już w wieku 5 lat. Trudno określić górną granicę wieku, w którym możliwe jest jeszcze skuteczne leczenie ortodontyczne. Najczęściej aparaty noszą osoby w wieku 10-30 lat, ale zdarzają się również osoby po 40 roku życia.

Należy jednak pamiętać, że u osób w starszym wieku wiąże się to z pewnymi ograniczeniami. To, co bez problemu będzie skuteczne u dwunastolatka, u osoby po trzydziestce może już być trudne do wykonania. Przykładowo, u dwunastolatka w określonych sytuacjach możliwe jest zastosowanie klasycznego aparatu zdejmowanego, u osoby po trzydziestym roku życia już nie. Każdy przypadek indywidualnie powinien ocenić ortodonta.


Ocena specjalisty

Od niej najlepiej zacząć przygotowania do poprawy uzębienia. Ortodonta, po sprawdzeniu i wykonaniu ewentualnych badań rentgenowskich oceni, co dla danego pacjenta jest najlepszym rozwiązaniem.

Może okazać się, że to wcale nie aparat ortodontyczny, a, ze względu na rodzaj wady, struktur kostnych czy też wiek, zaproponuje wyciągi ortodontyczne, zdejmowane klamry czy też inne narzędzia korygujące.

Im wcześniej rodzice zainteresują się uzębieniem swoich dzieci, tym większa szansa na prosty i estetyczny uśmiech. Jeśli jednak marzenie o ładnym uśmiechu pojawiło się w późnym wieku, może warto przemyśleć, czy zamiast prostować krzywe i stare już zęby, nie bardziej opłaca się zainwestować w nowe, które i tak za kilka lat trzeba by było wymienić?

Autor: Oprac.AŁ

Komentarze