Antykoncepcja i nadciśnienie

Wiele kobiet z nadciśnieniem tętniczym uważa, że jedynym bezpiecznym dla nich środkiem antykoncepcyjnym jest prezerwatywa. Wybór jest jednak znacznie większy.

Pigułki na cenzurowanym

Tabletki hormonalne dwuskładnikowe są obecnie bardzo powszechną metodą regulowania płodności. Niestety, jeśli masz zbyt wysokie ciśnienie krwi, nie powinnaś ich stosować. W Twoim przypadku mogą być szkodliwe, ponieważ mogą doprowadzić do dalszego wzrostu ciśnienia, utrudniając utrzymanie go na prawidłowym poziomie i obciążając serce. Dzieje się tak nawet u 16 procent kobiet. Pigułki zwiększają także ryzyko epizodów zakrzepowo – zatorowych, które jest już u Ciebie wyższe niż w populacji. To bardzo niebezpieczne. Podobny jest mechanizm działania plastrów antykoncepcyjnych. Dlatego nadciśnienie tętnicze jest bezwzględnym przeciwwskazaniem do stosowania tych form zapobiegania ciąży.


Minipigułka

Jest alternatywą dla kobiet z nadciśnieniem. Nie zawiera estrogenów, więc jest znacznie bezpieczniejsza, bo nie zwiększa ryzyka epizodów zakrzepowo – zatorowych. Wymaga jednak bezwzględnego przestrzegania zasad jej przyjmowania. Nawet zmiana czasu zażywania tabletki wpływa na jej skuteczność. Poza tym pigułki jednoskładnikowe nie hamują owulacji. Ich działanie polega na zagęszczaniu śluzu szyjkowego, utrudnianiu zagnieżdżenia i zaburzaniu funkcji ciałka żółtego. Utrudniają zapłodnienie, ale uniemożliwiają także rozwój ciąży na bardzo wczesnym etapie. Są więc wczesnoporonne.


Wkładka domaciczna

Dawniej uważano, że jej działanie zapobiega zagnieżdżeniu zarodka w macicy. Dlatego wiele kobiet odrzucało taką formę antykoncepcji ze względów ideologicznych, jako środek wczesnoporonny. Dziś wiadomo, że mechanizm działania spirali polega na uszkadzaniu plemników i komórek jajowych oraz niedopuszczaniu do zapłodnienia. Nie można jednak wykluczyć działania wczesnoporonnego. Metoda ta jest tania, skuteczna i pozostaje bez wpływu na nadciśnienie. Nadaje się jednak wyłącznie dla kobiet, które już rodziły i nie planują więcej dzieci.


Prezerwatywa

Tę metodę antykoncepcji może stosować właściwie każdy. Oprócz zapobiegania ciąży, chroni też przed wieloma chorobami przenoszonymi drogą płciową. Jest zupełnie obojętna dla organizmu, może jedynie (bardzo rzadko) wywoływać reakcje alergiczne. To dobry wybór dla tych pań z nadciśnieniem, które jeszcze nie rodziły. Wiele osób uważa, że prezerwatywa jest zawodna. Jednak, jeśli pamięta się o podstawowych zasadach, jest to środek stosunkowo skuteczny. Przed użyciem zapoznajmy się z instrukcją i uwagami producenta.

Dla par, które nie tolerują prezerwatywy ze względu na osłabienie doznań seksualnych, dobrym rozwiązaniem są środki plemnikobójcze. Jednak i tutaj bardzo ważne, aby bezwzględnie przestrzegać wszelkich zaleceń producenta. Globulki i środki plemnikobójcze zwykle są dobrze tolerowane, jednak mogą uczulać lub wywoływać krępujące pienienie z pochwy.


Metody naturalne

Powszechnie uważane za nieskuteczne, mają jednak sporą rzeszę zwolenników, wśród osób stosujących je długo i konsekwentnie. Potwierdzają to badania, według których, jeśli dobrze pozna się swoje ciało, skuteczność jest wysoka. Najlepsze są metody, które biorą pod uwagę wiele czynników i określają dni potencjalnej płodności w oparciu o wiele przesłanek.

Jeśli zamierzasz stosować którąś z naturalnych metod regulacji poczęć, dobrze się do tego przygotuj. Warto przeczytać publikacje na ten temat i przez jakiś czas prowadzić samoobserwacje wspomagając się testerami płodności. Kiedy nabierzesz wprawy, samoobserwacja nie będzie Ci zajmować dużo czasu. Będziesz automatycznie wykonywać wszystkie czynności. Wadą metod naturalnych jest konieczność powstrzymywania się od stosunków przez kilka dni w każdym z cykli oraz konieczność prowadzenia skrupulatnych obserwacji. Poza tym niektóre wydarzenia mogą zmieniać cykl płciowy, co zmniejsza skuteczność tej formy regulacji poczęć.

Zaletą jest poznanie własnego organizmu. Poza tym, tego typu metody można stosować bez obaw o późniejszą płodność. Dodatkowo – co bardzo ważne – w żaden sposób nie ingerujemy w nasz organizm, niemożliwe więc są skutki uboczne, interakcje lękowe i uczulenia.

Autor: Marta Mozol-Jursza

Komentarze