Antykoncepcja dla niej i dla niego

Antykoncepcja nie jest tematem tabu. Mimo to na jej temat krąży wiele mitów, a fakty tak jakby znikały gdzieś w niebycie. Rozprawmy się więc z grupą pierwszą, poznajmy drugą.

• Prezerwatywa jest lepszym zabezpieczeniem niż pigułki antykoncepcyjne, a najlepsza, gdy na seks decydujemy się pierwszy raz.

MIT. Prezerwatywa jest najczęściej wybieraną metodą antykoncepcji podczas pierwszych zbliżeń (prawdopodobnie dlatego, że łatwo ją zdobyć), choć właśnie wtedy ta metoda może okazać się najbardziej zawodna. Dlaczego? Ano dlatego, że prezerwatywy działają skutecznie tylko, jeśli są prawidłowo stosowane. Niedoświadczony partner, stres i emocje to czynniki, które mogą zwiększać ryzyko niepoprawnego użycia prezerwatywy. Zdarzają się też przypadki, że prezerwatywa pęka albo zsuwa się, a wtedy jej skuteczność jest zerowa. Prezerwatywa zalecana jest jako dodatkowe, a nie jedyne zabezpieczenie (to skuteczny środek ochronny przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, wywoływanymi przez bakterie i wirusy).


• Stosunek przerywany jest tak samo skuteczny, jak inne metody antykoncepcji.

MIT. Stosunek przerywany jest bardzo nieskuteczną metodą antykoncepcyjną, jeśli w ogóle tak można ten sposób „zabezpieczania się" przed niechcianą ciążą nazwać. W preejakulacie wydzielanym do pochwy przed głównym wytryskiem też są plemniki! Poza tym, pary praktykujące taki sposób kończenia aktu miłosnego, powinny wiedzieć, że stosunki przerywane mogą prowadzić do nerwic seksualnych, a te z kolei mogą powodować zahamowania w życiu seksualnym, niską samoocenę, a nawet depresję.


• Wkładkę wewnątrzmaciczną mogą stosować kobiety karmiące piersią.

FAKT. Wewnątrzmaciczny system hormonalny, zwany po prostu wkładką, ma działanie miejscowe i oczywiście zawiera hormony. Hormony te nie przedostają się jednak do mleka matki. Specjaliści nie zanotowali też ich wpływu na laktację. Jak to możliwe? To proste, zbiorniczek wkładki uwalnia tylko niewielkie i stałe dawki progestagenu, hormonu podobnego do progesteronu, który dominuje w drugiej połowie cyklu. Te małe dawki powodują zagęszczenie śluzu szyjkowego, dzięki czemu staje się on nieprzepuszczalny dla plemników, spowalnia transport komórki jajowej przez jajowód i wreszcie zmienia błonę śluzową macicy, utrudniając ewentualne zagnieżdżenie ciąży. Dlatego taka metoda antykoncepcji polecana jest także młodym mamom.


• Do ostatniego dnia karmienia piersią kobieta naturalnie chroniona jest przed zajściem w ciążę.

MIT. Karmienie tylko piersią, na żądanie, bez przerwy nocnej (i pod warunkiem, że karmiąca mama nie złapała przez przypadek jakiejś infekcji), chroni przed ciążą, ale tylko przez jakiś czas. Jaki? Pierwsze jajeczkowanie występuje przed pierwszą miesiączką po porodzie, zatem można zajść w kolejną ciążę przed wystąpieniem tej miesiączki, ale sami przyznacie, nawet taka informacja nie jest precyzyjna.


• Od tabletek antykoncepcyjnych się tyje.

MIT. Tak było kiedyś, kiedy tabletki zawierały dość wysokie dawki hormonów: estrogenów i progestagenów. W pigułkach nowej generacji ilości tych hormonów są minimalne i nie wpływają na zmianę wagi ciała.


• Kobiety długotrwale stosujące pigułki antykoncepcyjne mają później problemy z zajściem w ciążę.

MIT. Doustne środki antykoncepcyjne to odwracalne sposoby zapobiegające ciąży. Potwierdzają to badania: po 12-miesiącach od odstawienia pigułki płodność jest na takim samym poziomie, jak po innych metodach planowania rodziny. Ale pamiętajmy o naszym zegarze biologicznym - odstawiając antykoncepcję w wieku 40 lat, mamy potencjał płodności mniejszy niż 20 lat wcześniej, choć pigułka nie ma z tym nic wspólnego.


• Tak zwane naturalne metody zapobiegania ciąży są najpewniejsze. Jeśli kobieta dobrze zna swoje ciało, nie potrzebuje szpikować się hormonami.

MIT. Metody naturalne związane z czasową wstrzemięźliwością polegają na obserwacji ciała kobiety i próbach ustalania dni płodnych i niepłodnych. Stosunki odbywane są wówczas tylko w dni niepłodne. Problem w tym, że zawsze coś może się przesunąć: wystarczy stres, czasami drobna infekcja i już organizm może zacząć inaczej funkcjonować, nawet organizm kobiety mającej wyjątkowo regularne cykle, a gdy te cykle są nieregularne - precyzyjne wskazanie dni płodnych może być wręcz niemożliwe. Jednym słowem, metoda naturalna niesie duże ryzyko zajścia w ciążę.


• Plastry antykoncepcyjne mogą stosować kobiety mające problemy z wątrobą.

FAKT. Hormony uwalniane z plastrów (podobnie jak z krążka dopochwowego) nie „atakują" wątroby, ponieważ wnikają przez skórę bezpośrednio do krwiobiegu, a z krwią do przysadki mózgowej, gdzie blokują produkcję hormonów powodujących wystąpienie owulacji. Odradza się takiej metody antykoncepcji kobietom ważącym ponad 80 kilogramów - grubsza warstwa tłuszczu zmniejsza jej skuteczność.


• Środki antykoncepcyjne zwiększają ryzyko wystąpienia raka macicy.

MIT. Wręcz przeciwnie - różne metody antykoncepcji, w tym doustne środki hormonalne oraz wkładki wewnątrzmaciczne, mogą zapewnić długotrwałą ochronę przed rakiem błony śluzowej macicy. Zdaniem naukowców hormonalne pigułki antykoncepcyjne obniżają ryzyko raka endometrium ze względu na zawartość progestagenów, które hamują rozrost błony śluzowej macicy.


• Mężczyzna podczas stosunku może czuć fizyczny dyskomfort, np. ból, gdy jego partnerka ma założoną wkładkę wewnątrzmaciczną.

MIT. Wkładka jest tak skonstruowana i tak umiejscowiona, że mężczyzna nie może jej czuć, ale często tak mu się wydaje. Dlaczego? Bo o niej wie. „Wszystko siedzi w głowie" - powiedział pewien ginekolog, gdy pacjentka po założeniu wkładki wróciła do jego gabinetu, by ją usunąć z powodu męża, któremu miały przeszkadzać nitki (każda wkładka wewnątrzmaciczna posiada nitki, które umożliwiają jej łatwe usuwanie). Co zrobił lekarz? Wyciągnął wkładkę? Nie, ale poradził pacjentce, by powiedziała mężowi, że tak się stało. Kobieta tak zrobiła, a podczas następnej wizyty zdradziła: „Mąż jest szczęśliwy. Twierdzi, że w końcu to jest to".

Autor: Joanna Grzegorzewska

Komentarze