Antybiotyk wrogiem odporności?

Antybiotykoterapia to jedna ze skuteczniejszych metod leczenia infekcji bakteryjnych. Naukowcy ostrzegają jednak, że naużywanie antybiotyków może przyczynić się do rozwinięcia alergii czy powstania cukrzycy lub otyłości.

Szkodliwe mikroby nie oszczędzają nikogo. W chwili, gdy roczne dziecko zapada na chorobę bakteryjną sytuacja staje się bardzo poważna i wymaga natychmiastowego działania. Infekcja u niemowlęcia może oznaczać nawet śmierć. Wtedy, z pomocą przychodzi antybiotyk, szybko przepisywany przez lekarza, ma być skuteczny i nie pozostawić po bakteriach ani śladu. Po każdej wojnie pozostaje jednak pobojowisko. Jaki jest cień tak drastycznego działania? Czy gwałtowne ingerencje w młody organizm pozostają bez echa w późniejszym rozwoju?

Nie zabija ludzkich komórek

Antybiotyk, który znajdzie się w ciele dziecka ma przed sobą jeden cel – odnaleźć i zniszczyć mikroorganizmy, czyli komórki prokariotyczne.Różnica do wychwycenia nie jest trudna, lek skutecznie rozpozna składniki ścian komórkowych bakterii, których nie posiada żadna ludzka – eukariotyczna komórka. Czy w takim razie polegną tylko wrogowie? Niestety nie. Należy pamiętać, że w naszym organizmie krążą też bakterie dobroczynne, mikroflora odpowiedzialna za wiele procesów fizjologicznych również może stać się ofiarą. Nie różni się ona bowiem wystarczająco od chorobotwórczych intruzów. Następstwem będzie brak „naszych”, co spowoduje większą szansę na odnowienie populacji wroga i nawrót choroby.

Wyleczone niemowlę, chory dorosły?

Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Kolumbii Brytyjskiej dotyczyły dwóch powszechnie stosowanych antybiotyków – wankomycyny oraz streptomycyny. Modelem użytym w doświadczeniu były nowonarodzone myszy.Okazało się, że wankomycyna podawana w okresie niemowlęcym zwiększała podatność dorosłych osobników na alergiczne zapalenie pęcherzyków płucnych. Takich wyników nie potwierdzono jednak z udziałem streptomycyny. Zaobserwowano, że ma to ogromny związek z tym, jak dany antybiotyk działa na mikroflorę bakteryjną w jelicie myszy. Naukowcy nie negują jednak stosowania antybiotyków, gdy jest taka potrzeba. Ich badania wskazują tylko, że warto przyjrzeć się w jaki sposób określone antybiotyki oddziałują na mikroflorę bakteryjną w jelicie. Jako nowy trend w leczeniu proponują probiotyki, które mogą wzmocnić siłę rażenia „dobrych” bakterii.

Ryzyko alergii

Najnowsze badania prowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Południowej Karolinie powiązały stosowanie antybiotyków w 1 roku życia z większym ryzykiem wystąpienia alergii pokarmowych w późniejszym okresie rozwoju. Był to rezultat wspomnianego wyżej niszczenia naturalnej mikroflory bakteryjnej. Dzieci przyjmujące w 1 roku życia antybiotyki są bardziej wrażliwe na antygeny powodujące alergie.Ponadto, im więcej antybiotyków niemowlę otrzymało po urodzeniu tym większe było prawdopodobieństwo wystąpienia nadwrażliwości. Najgroźniejsze w tym zestawieniu okazały się cefalosporyna i sulfonamid. Naukowcy wciąż poszukują lepszych metod diagnostycznych stanowiących o tym, czy dziecko na pewno potrzebuje w danej chwili antybiotyku, wszystko to by ograniczyć ich spożycie i tym samym ilość alergii pokarmowych w życiu dorosłym.

Sprzymierzeńcy otyłości

Wiele wskazuje na to, że dzieci regularnie przyjmujące antybiotyki przybierają na wadze znacznie szybciej od swoich rówieśników. Bardzo często niekorzystne rezultaty objawią się dopiero w życiu dorosłym. Otyłość to nie tylko większa ilość tkanki tłuszczowej, wiąże się ona z niekończącym pasmem problemów, takich jak chociażby nadciśnienie, cukrzyca typu II, czy wysoki poziom cholesterolu. Właściwości antybiotyków w zakresie przybierania na wadze stosowano już w przeszłości, penicyliny używano na farmach jako środek mający zapewnić znaczny wzrost wagi zwierząt hodowanych dla mięsa. Naukowcy pozostają zgodni, że w początkowym okresie życia pacjenta antybiotyk powinien być ostatecznością, gdyż w przyszłości może nam dostarczyć więcej złego niż dobrego. Skąd właściwie ta otyłość? Znowu wszystko sprowadza się do bakterii. Okazuje się, że w organizmie człowieka jest ich około 10 razy więcej niż własnych komórek eukariotycznych. Pomagają one trawić pokarmy w jelicie i wchłaniać składniki odżywcze, dlatego też gdy ich zabraknie zaczniemy znacznie szybciej przybierać na wadze.

Antybiotyki a cukrzyca

Cukrzyca typu II rośnie wraz z ilością przyjmowanych antybiotyków -donoszą naukowcy z Danii. Cukrzyca wieku dorosłego to najczęstszy typ tej choroby, wynika z braku insuliny, co skutkuje nienormalnie wysokim poziomem glukozy. A w jaki sposób prowadzą do niej antybiotyki? Najgroźniejsze są te, które mają wąski zakres działania, na przykład penicylina V zabijająca określony rodzaj bakterii. Według badaczy cały problem rozpoczyna się od niemożności metabolizowania cukrów, która jest wynikiem śmierci mikrobiomu w jelicie.

Autor: Patryk Zielniewski

Komentarze