Ambrozja czy trucizna - historia alkoholu

Słowo alkohol pochodzi od arabskiego: al-khul oznaczającego drobny proszek lub al-ghul, czyli „zły duch”.

Dawno temu, gdzieś na Wschodzie pewien człowiek przypadkiem zostawił na słońcu naczynie z owocami. Pod wpływem ciepła powstał napój, który człowiek ten wypił. Poczuł jego odprężającą moc i przekazał swoją wiedzę innym. Takie były prawdopodobnie początki alkoholu. W Ameryce przedkolumbijskiej Aztekowie produkowali alkohol z soku agawy, a Inkowie z kukurydzy. Japończycy i Chińczycy nauczyli się wykorzystywać do jego wytwarzania fermentację ryżu.


Wina, nalejcie wina...

Starożytni Grecy uważali wino za napój bogów, a wszystkie starożytne ludy przypisywały mu boskie pochodzenie. U Egipcjan bogiem wina był Ozyrys, u Greków Dionizos, a w Rzymie Bachus.
Winorośl zaczęto uprawiać 6000 lat p.n.e. w środkowej Azji. Mniej więcej wtedy też ludzie nauczyli się tłoczyć wino. Wiemy o tym z babilońskich i egipskich zapisów. Najdawniejsze pochodzą z kultury sumeryjskiej i datuje się je na ok. 5000 lat p.n.e. Wiadomo, że Sumerowie popijali posiłki winem na zmianę z piwem. Bywało, że robotnikom płacono winem. Już wtedy wykorzystywano je jako środek rozluźniający i ułatwiający nawiązywanie kontaktów – podawano je wodzom w czasie uczt, by wpłynąć na zmianę ich decyzji.

Wino w starożytnej Grecji piło się powszechnie. Trunek ten był spożywany jednak w postaci bardzo słabej, ponieważ rozcieńczano go wodą. Grecy picie nierozcieńczonego wina uznawali za obyczaj barbarzyński. W pewnym momencie stało się podstawowym napojem dawnej Hellady. Przyczyna była prosta – picie wina było bezpieczniejsze niż picie wody. Do produkcji wina trzeba było stosować czystą wodę źródlaną, gdy tymczasem woda w studniach często była zanieczyszczona i stawała się przyczyną chorób. Ponadto wino gotowano wielokrotnie, aby dłużej zachowywało świeżość.

Rzymianie przejęli kulturę produkcji i picia wina. Najpierw pijali trunki greckie, później zaczęli produkować je sami. To oni wywieźli wino do swoich prowincji, dzięki czemu poznali je mieszkańcy Europy Zachodniej. Rzymianie szczegółowo opisali produkcję wina. Stąd wiemy, że pili je słodzone miodem i cenili sobie najbardziej odmianę białą.


Od tego piwa się głowa kiwa...

Najstarsze wzmianki o „chmielowym soku” znajdują się na sumeryjskich glinianych tabliczkach sprzed ok. 7000 tysięcy lat . Wiemy, że piwo potrafiły wytwarzać i inne ludy Bliskiego Wschodu, ale to Sumerowie zapisali jego recepturę. Stąd wiemy, że na początku piwo powstawało z chleba i dopiero w czasach rzymskich nauczono się stosować w jego produkcji słód, czyli prażone ziarno.

Prawdziwy rozwój piwowarstwa przyniosło średniowiecze, do czego przyczynili się wielbiciele napitków, mnisi. To oni udoskonalili jakość piwa i znaleźli sposoby na przedłużenie jego trwałości. Niektóre klasztory średniowieczne miały wręcz charakter małych browarów. W Europie Zachodniej krążą legendy o świętym Patryku, patronie Irlandii, który nie chciał ruszyć do walki ze złem, ponieważ podano mu kiepskie piwo. A w Belgii św. Arnoud, patron belgijskich piwowarów, miał przegnać epidemię cholery za pomocą krzyża zanurzonego w beczce piwa. Ludzie odebrali to jako wskazówkę, by pić piwo zamiast wody. Istotnie, cholera przenosiła się przez wodę, a gotowanie ziaren zbóż w trakcie warzenia piwa zabija większość bakterii.


Miody pitne

Rzymianie wyrabiali napoje miodowo-winne oraz czysty miód pitny. Istnieją nawet teorie, że puchar, który dzierży Bachus, nie jest wypełniony winem, ale miodem oraz że boska ambrozja, która dawała bogom wieczną młodość, to właśnie miód pitny. Napój ten szczególnie popularny był wśród północnych ludów słowiańskich, gdzie trudniej było o wino. Miód w Polsce był znany i ceniony już w czasach przedchrześcijańskich. Z biografii św. Ottona dowiadujemy się, że Polacy pili tylko piwo i miód, a wino mieli w niewielkim poważaniu. Miód był źródłem dochodu i przedmiotem eksportu. Stał na stołach Piastów i Jagiellonów.


Wódki, nalejcie wódki...

Napitki o większym niż 16% stężeniu alkoholu uzyskano zapewne przypadkowo, kiedy przykryte pokrywą wino zaczęło się skraplać. Proces destylacji, czyli uzyskiwania czystego spirytusu, znali przypuszczalnie już kapłani egipscy i Grecy. Pierwszy potwierdzony i opisany przypadek destylacji miał miejsce w arabskiej części Hiszpanii w VIII wieku i był dziełem alchemika Zosimosa. Spirytus pozyskano za pomocą prostego urządzenia do destylacji, tzw. alembiku. Receptura była wiele lat trzymana w tajemnicy, a wódka była stosowana jedynie w celach leczniczych. Nazywano ją nawet „aqua vita”, czyli woda życia, od której to nazwy wzięła się nasza okowita. Aż do XVI wieku spirytus był stosowany wyłącznie jako środek rozgrzewający, dezynfekujący i znieczulający. Już wtedy medycy zalecali ostrożność w jego stosowaniu. Po odkryciu, że wódkę można wytwarzać ze zbóż, rozpoczęto jej produkcję w celach konsumpcyjnych. Gorzałkę można produkować praktycznie ze wszystkiego: warzyw, ziarna, owoców. Zależnie od użytego produktu i dodatków powstaje niezliczona ilość jej odmian.

Spirytus zdobył największą popularność na Wschodzie oraz Północy, czyli w krajach o ostrym klimacie.
Alkohol na przestrzeni wieków przyniósł ludziom zarówno wiele radości, jak i nieszczęścia. Problem nie leży jednak w samym alkoholu, ale w ludziach, którzy go spożywają. Jak powiedział Abraham Lincoln: „Prawdą jest, że alkohol wielu ludziom zaszkodził, ale jakoś nikomu nie przyszło do głowy, że szkodliwe nie było używanie tego, co jest złe, ale nadużywanie tego, co jest dobre”.

Autor: Joanna Wereszczyńska

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    sola345: "Moda na zdrowie" m-c Styczeń str, 78 -"... wtedy wypija się zwalającego z nóg drinka, złośliwa rodzina , która często korzysta z naszej ciężkiej pracy, nazywa nas pijakami, it Dlaczego nazwać błędem to, że pomagamy, a w zmian otrzymujemy kopniakiWiększość naszych błędów jest bardziej wybaczana niż środki, którymi staramy się je ukryć.