Alarm! Zapalenie zatok!

Pulsujący ból głowy, nasilający się przy pochylaniu, kichaniu czy podnoszeniu. Brak powonienia i ciągle zatkany nos. Takie mogą być objawy chorych zatok.

Na tę chorobę może zachorować każdy, niestety wiele osób lekceważy chore zatoki. A przecież nieleczone są przyczyną wielu powikłań, takich jak groźne zapalenie opon mózgowych i ropień mózgu, a także ropień podokostnowy oczodołu czy pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego mogące prowadzić nawet do ślepoty.


Co to takiego, zatoki?

Nasze zatoki połączone są z jamą nosa po to, by powietrze i śluz mogły się swobodnie przemieszczać. Nazwa „zatoki” pochodzi od nazwy kości, w której się znajdują. Wyróżniamy więc zatoki: szczękowe, sitowe, czołowe i zatokę klinową.

Te pierwsze, szczękowe, są największe. Ściana górna tworzy dno oczodołu, co szczególnie naraża chorych na szerzenie się procesu zapalnego i powikłań z nim związanych. Z kolei dno zatoki szczękowej znajduje się w bezpośredniej bliskości korzeni zębów. Częste stany zapalne uzębienia mogą powodować zapalenie zatok.
Zatoka czołowa może mieć różną wielkość. Położona jest ona nad oczodołami i połączona z jamą nosową otworem w dnie. Tylna ściana tej zatoki sąsiaduje z przednim dołem czaszki i dlatego jest drogą szerzenia się powikłań wewnątrz-czaszkowych, niebezpiecznych dla zdrowia i życia chorego.

Z kolei zatoki sitowe zlokalizowane są blisko kącików wewnętrznych oczu i przewodów łzowych. Powikłaniem chorych zatok sitowych może być zapalenie nerwu wzrokowego i zapalenie tkanek oczodołu. Zatoka klinowa znajduje się pomiędzy oczami. Procesy zapalne tej zatoki są niezwykle groźne i mogą zdaniem lekarzy przenosić się na opony mózgu i tkankę mózgową.


Kiedy mówimy o „zapaleniu zatok”?

Wszystkie zmiany zapalne, a więc zakażenie bakteryjne, wirusowe, w tym przeziębienie i grypa, a także alergia przyczyniają się do powstania obrzęku błony śluzowej nosa i mają wpływ na rozwój zapalenia zatok. Pomiędzy wnętrzem jam nosa i zatokami istnieje ciągłość; są one wysłane tą samą błoną śluzową i pokryte tym samym nabłonkiem. W takich warunkach stan zapalny nie może się ograniczać tylko do nosa albo tylko do zatok. Dlatego dziś nieżyt nosa i zapalenie zatok są traktowane jako jedna choroba: rhinosinusitis.


Najczęstsze objawy

Głównym objawem jest rozpierający ból głowy, a konkretnie tych miejsc, gdzie zlokalizowane są zatoki: czoło, policzki, szczęki, a nawet zęby czy wierzchołek głowy, gdzie ból może promieniować od chorych zatok. Nasila się, kiedy się pochylamy, przy podnoszeniu przedmiotów oraz podczas kaszlu. Taki właśnie ból powinien nas zmobilizować, aby jak najprędzej odwiedzić lekarza. Chorzy skarżą się też na całkowitą lub częściową niedrożność nosa, wydzielinę w postaci kataru, często też spływającą do gardła, oraz na osłabienie węchu. W przewlekłym zapaleniu dolegliwości są zwykle słabsze niż w ostrym i występują okresowo, nasilając się w sezonie jesienno-zimowym.


Ostre czy przewlekłe?

Lekarze dzielą zapalenia zatok na ostre, nawracające i przewlekłe. Te pierwsze, jeżeli nie zostaną opanowane, mogą przerodzić się w przewlekłe, a to z kolei zwiększa prawdopodobieństwo powikłań chorobowych.
Przyjmuje się, że ostre zapalenie trwa do 12 tygodni, przewlekłe – dłużej. Należy jednak odróżnić ostre zapalenie zatok od przeziębienia, czyli wirusowego nieżytu górnych dróg oddechowych, które – zwłaszcza dzieciom – dokucza średnio kilka razy w ciągu roku. Nazwa „ostre zapalenie zatok” jest zarezerwowana dla choroby bakteryjnej, wywołanej przede wszystkim przez bakterie gram dodatnie, takie jak Streptococcus pneumoniae, Hemophilus influenzae i Moraxella catarrhalis. Jest to choroba poważniejsza od przeziębienia i zwykle stanowi jego konsekwencję. Uważa się, że przeziębienie powinno ustąpić w ciągu 10 dni. Jeżeli po tym okresie nadal występuje katar albo, co gorsza, przybiera na sile – może to już być bakteryjne zapalenie zatok.


Konieczne jest właściwe leczenie

Najważniejszą rolę w leczeniu zapalenia zatok odgrywają antybiotyki. W zapaleniu ostrym stosuje się je zwykle przez 10-14 dni, a w przewlekłym nawet przez kilka miesięcy.

Można sięgać po preparaty zwiększające miejscową odporność, zawierające najpospolitsze zabite bakterie. Te „miejscowe szczepionki” są szczególnie pomocne przy częstych zapaleniach; podaje się je do nosa, zwykle jesienią i zimą. Korzystne efekty przynosi też płukanie nosa solą fizjologiczną – w aptekach jest ona dostępna jako tzw. „woda morska” w aerozolu.


Jak zapobiegać?

Przede wszystkim trzeba unikać przeziębień czy grypy. Temu, między innymi, zapobiega odpowiedni do pogody strój, właściwa dieta i higieniczny tryb życia! Przyczyną choroby mogą być też zmiany patologiczne w obrębie jamy nosowej, np. skrzywiona przegroda, polipy utrudniające wentylację zatok i odpływ wydzieliny. Trzeba bez zwłoki usunąć te przeszkody. Należy też systematycznie dbać o zęby, a więc leczyć próchnicę i choroby przyzębia.


Konsultacja Jolanta Wojciechowska, otolaryngolog – Centrum Medyczne Damiana

Autor: Olga Oswaldo

Komentarze

  • 2016-03-31 gość

    Czyli trzeba brać coś na odporność. Dziś lekarz zalecił mojemu dziecku szczepionkę doustną w kapsułkach o nazwie Immunit. Kosztuje ok. 30 zł i bierze się miesiąc-dwa w roku po kapsułce na czczo codziennie. Chyba spróbujemy...