Uzależnienie od pracy dotyczy coraz większej liczby osób. Pracoholizm nazywany jest już chorobą cywilizacyjną. Rozpoczyna się niewinnie. Większa chęć do pracy jest po prostu skutkiem chęci zarabiania. A jak się może skończyć?
Jak się objawia?
Praca zaczyna być najważniejsza. Życie zawodowe stopniowo zastępuje życie prywatne, którego w zaawansowanym stopniu choroby w ogóle się nie dostrzega. Pracoholik w towarzystwie nie potrafi rozmawiać o niczym innym niż o pracy. Gdy jest dzień wolny, w jego psychice rodzi się poczucie winy, że nie pracuje. Zostaje w pracy po godzinach lub wykonuje obowiązki w domu. Podczas pracy nie odczuwa upływającego czasu. Boi się iść na urlop, gdyż uważa, że nikt go odpowiednio nie zastąpi. Ma poczucie, że jego nieustanna obecność w pracy jest niezbędna do powodzenia wszystkich projektów. Nie ma potrzeby pójścia na urlop. Jego życie to nieustanny pośpiech.
Kogo dosięga?
Zazwyczaj osoby ambitne, pilne i perfekcjonistów. Osoby, które za wszelką cenę chcą osiągnąć cel, lubią rywalizować i wygrywać. Nie jest to jednak reguła. Na pracoholizm zapadają również osoby niedowartościowane, nieśmiałe i takie, którym brakuje pewności siebie. Dotyczy on zarówno prywatnych przedsiębiorców, jak i pracowników wyższego, średniego i niższego szczebla (choć kadrę menedżerską znacznie częściej).
Jakie są skutki?
Pracoholik się nie wysypia, niezdrowo odżywia i nie ma czasu dla rodziny, znajomych oraz na hobby. Cierpi jego zdrowie, zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Pojawiają się trudności z zasypianiem, wrzody żołądka, zaburzenia nerwicowe, seksualne oraz choroby układu krążenia. Pracoholizm grozi nawet utratą przytomności i zawałem. Cierpi też rodzina osoby nadmiernie pracującej, która po pierwsze musi przejąć na siebie wszelkie obowiązki domowe, a po drugie nie ma w pracoholiku oparcia i satysfakcjonujących relacji uczuciowych.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.