Zbliżają się upragnione wakacje. Ważne, by oprócz wypoczętego ciała i umysłu po urlopie pozostały też piękne wspomnienia. Co wybrać, relaks z całą rodziną, a może samotną wyprawę?
Osobny urlop ma jeszcze więcej zalet. Pozwala odpocząć od siebie nawzajem. - Dotyczy to przede wszystkim małżeństw konfliktowych lub przechodzących kryzys-zauważa psycholog. - Czasem samotne wakacje pomagają nabrać dystansu do swojego życia, problemów czy wzajemnych relacji i zastanowić się na przyszłością związku. Jeśli nawet obawiamy się, że partner chce odejść, a samotne przemyślenia tylko utwierdzą go w tej decyzji, to cóż. Lepsze chyba to, niż dalsze życie obok siebie w nieudanym związku bez miłości. Ale może okazać się inaczej. Oczywiście nie liczmy na to, że osobny urlop skłóconych od lat małżonków rozwiąże sytuację kryzysową. Samotne wakacje nie są złotym środkiem na małżeńskie kłopoty. Co więcej, mogą być też końcem związku.
Osobno bez obaw
Czy powinniśmy bać się urlopu spędzanego osobno? - To zależy od więzi łączących małżonków - twierdzi Ewa Bagan. - Jeśli partnerów na co dzień łączą bliskie, ciepłe stosunki, miłość, szacunek, przywiązanie, nie ma powodów do obaw. Oddzielnie spędzony urlop nie stanowi wówczas zagrożenia dla uczuć. Gorzej, gdy nasz związek przechodzi kryzys. Wtedy takie samotne wakacje mogą być ryzykowne. Nie zawsze refleksje podpowiedzą powrót do rodziny. Czasem dystans do naszego dotychczasowego życia uświadomi nam, że nie chcemy tkwić dłużej w układzie, w którym nie widać szansy na poprawę. Więcej, może się też zdarzyć, że podczas wyjazdu poznamy kogoś, kto doceni nas bardziej niż partner, bardziej się nami zachwyci i wypełni braki, jakich nie zaspokaja współmałżonek.
Jedno chce razem, a drugie osobno
Dobrze, gdy decyzję o urlopie - wspólnym lub osobnym - podejmują oboje partnerzy. Sytuacja się komplikuje, gdy tylko jedna strona chce wyjechać sama, a druga nie wyobraża sobie takich wakacji. - Nie ma nic na siłę -przekonuje Ewa Bagan. - Jeśli zmusimy partnera, by wbrew swoim pragnieniom spędził urlop tak, jak my tego chcemy, najprawdopodobniej i tak nie będzie on udany. Może nawet zakończyć się emocjonalną katastrofą.
Ważne, by nie traktować propozycji spędzania osobno wakacji jako końca świata lub zapowiedzi rozpadu związku. Nie odbierajmy więc decyzji partnera jako testu: pojedzie - to znaczy, że nie liczy się ze mną, nie pojedzie - kocha mnie i jestem dla niego najważniejsza. - Takie zależności są błędne - wyjaśnia psycholog. - Jeśli nie masz innych sygnałów, że w waszym małżeństwie czegoś brakuje, jego uczucia osłabły, wasze drogi zaczynają się rozchodzić, nie powinnaś obawiać się oddzielnego urlopu.
Prawie każdy z nas potrzebuje od czasu do czasu pobyć sam, zająć się tylko sobą, własnymi sprawami, oddać się tylko swoim pasjom. Małżeństwo nie powinno być klatką dla żadnego z partnerów. Jeśli tak się dzieje, prędzej czy później klatka zacznie uwierać i zapragniemy wolności.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.