Portal Świat Zdrowia:
| Rejestracja

Sekcje tematyczne

  Świat Zdrowia
Świat Kardiologii i Diabetologii
Kardiologia
Diabetologia
Opublikowany: 2010-09-22
Kategoria: Zdrowie
ZĘBY, KTÓRYCH NIE CHCEMY
Daniel Lenart
Aktualnie czytasz: ZĘBY, KTÓRYCH NIE CHCEMY
Wyrywamy czy leczymy?

Mowa o ósemkach, popularnie zwanych zębami mądrości. Miano mocno mylące, bo zamiast mądrości zapewniają nam zwykle sporo bólu. Ale czy jest sens wyrywać je profilaktycznie?

ZĘBY, KTÓRYCH NIE CHCEMY

Ze świecą przyszłoby nam szukać stomatologa, który jednoznacznie odpowiedziałby na to pytanie. Ósemki mogą być przyczyną częstych zapaleń, bywa, iż uszkadzają sąsiednie zęby, ale często nie stwarzają żadnych problemów. No, może poza okresem, kiedy się wyrzynają – wtedy zwykle dziąsło boli, a czasem ząb potrafi ranić policzek od środka. Jednak często po wyrośnięciu ósemka przestaje sprawiać problemy. A mimo to część osób decyduje się ich profilaktycznie pozbyć. Bo przecież i tak się szybko zepsują i zaczną boleć. Nie zawsze jest to dobry pomysł.



Bez trzonowców boli brzuch

 

Normalnie u każdego z nas występuje osiem zębów trzonowych (nie licząc ósemek). Służą do rozdrabniania pokarmu, bo roztarte jedzenie trawi się łatwiej. To ważna informacja dla osób jedzących w zbytnim pośpiechu – nie warto. A to dlatego, że połykanie dużych kęsów pokarmu może się źle odbić na naszym układzie pokarmowym. Efektem są nieprzyjemne wzdęcia, a nawet zaparcia.

 

Minusem zębów trzonowych jest liczba ich korzeni – od dwóch do czterech. To dlatego najtrudniej leczy się je kanałowo. Ciężko się je też wyrywa. A zęby trzonowe psują się częściej niż pozostałe. Powody są dwa. Pierwszy to ich większa i bardziej pofałdowana powierzchnia. Z tego powodu łatwiej odkłada się na nich kamień nazębny, co wykorzystują bakterie powodujące próchnicę. Dla nich kamień jest świetnym schronieniem przed pastami z fluorem. Skoro jesteśmy przy myciu zębów, trzonowce są najgłębiej położonymi zębami, stąd u niektórych osób ich prawidłowe szczotkowanie bywa trudne. Najgorzej jest oczywiście z zębami mądrości. O ile wyrosną...

 


Niechciany spadek po przodkach

 

Ewolucyjni przodkowie współczesnych ludzi mieli znacznie szerszą szczękę. Dla nich ósemki były zębami bardzo przydatnymi. Przede wszystkim ogromnie ułatwiały przeżuwanie pokarmu. Dziś jemy mięso po obróbce termicznej – gotowane lub smażone. Nasi praprzodkowie nie mieli tego luksusu. Jeżeli już coś upolowali (lub znaleźli padlinę pozostawioną przez jakiegoś drapieżnika), musieli dokładnie przeżuć mięso. W ten sposób ułatwiali jego trawienie. Ich układ pokarmowy znacznie różnił się od tego, którym dysponowały wyspecjalizowane drapieżniki. Ósmy ząb trzonowy pomagał też rozdrobnić jadalne korzenie.

 

Kiedy ogień stał się powszechnie dostępny, duża szczęka i żuchwa przestały być potrzebne. I z biegiem pokoleń zmniejszały się. Prawdopodobnie za kilkadziesiąt tysięcy lat już nikt nie będzie miał ósemek. Na razie jednak jesteśmy na nie skazani, a przynajmniej większość z nas, bo u niektórych ludzi zęby mądrości nigdy nie wyrastają.

Dodaj do: Facebook Twitter Blip Flaker Pinger Wykop Śledzik

Chcesz wyrazić swoją opinię? Dodaj komentarz

Zasady dodawania komentarzy
Nick/pseudonim: Gość
Chcesz używać stałego nicka? lub Zarejestruj

Pozostało znaków: 5000

Zasady dodawania komentarzy Zasady dodawania komentarzy


1. Komentarze mogą dodawać zarówno zalogowani, jak i niezalogowani użytkownicy.

2. Wszystkie komentarze podlegają moderacji. Wpisy naruszające regulamin serwisu zostają usunięte i nie podlegają publikacji w portalu.

Moje kontozwiń

Aby korzystać z Mojego Konta lub zarejestruj!

Newsletter

Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.