Drogie mamy, pozwalacie jeść swoim dzieciom chipsy, hamburgery, pizzę i ciastka? Niedobrze, bo takie niezdrowe „przekąski" obniżają odporność dziecka, a słaba odporność to duża podatność na choroby i infekcje.
Zdrowe odżywianie w skrócie
PO PIERWSZE, zadbajmy o urozmaicenie diety dziecka, by zapewnić jego organizmowi niezbędne składniki odżywcze. Kupujmy więc:
• produkty zbożowe z pełnego ziarna, czyli m.in. ciemne pieczywo, musli wielozbożowe, płatki kukurydziane, kaszę gryczaną, pęczak,
• mleko oraz jego przetwory, ponieważ wpływają na prawidłowe wzrastanie i uwapnienia kośćca,
• owoce i warzywa, które powinny występować w każdym posiłku,
• mięso i ryby - mięso: najlepiej wybierać chude mięsa o korzystnych proporcjach kwasów tłuszczowych (drób, ale bez skórki); ryby: najlepiej przygotować na grillu lub upiec (UWAGA, dzieciom nie należy podawać parówek, ponieważ są to produkty wysokoenergetyczne, bogatotłuszczowe i mają niewielkie ilości białka),
• tłuszcze roślinne - do potraw gotowanych, duszonych należy używać oleju rzepakowego lub oliwy, a do surówek i sałatek - słonecznikowego lub sojowego.
PO DRUGIE, pamiętajmy, by dziecko było odżywiane regularnie: posiłki należy zaplanować w równych odstępach czasu, unikając zbyt krótkich lub zbyt długich przerw między nimi, najlepiej byłoby więc, gdyby było ich od 4 do 5 dziennie (w zależności od apetytu), jednak najważniejsze są śniadanie, obiad, kolacja. Dzieci chodzące do szkoły powinny jeść drugie śniadanie.
PO TRZECIE, ograniczmy naszym dzieciom spożycie pokarmów słodzonych cukrem, soków i napojów, szczególnie tych gazowanych (pepsi, coca-cola, oranżada). Wskazane są woda mineralna niegazowana, herbaty owocowe i soki warzywne.
PO CZWARTE, należy zmniejszyć spożycie soli kuchennej: tej dodawanej do potraw i zawartej w produktach spożywczych (dużo jej w wędlinach, konserwach, żółtych serach i produktach instant, dlatego warto czytać treść etykietek na kupowanych produktach).
PO PIĄTE, nie pozwólmy dziecku podjadać między posiłkami (szczególnie nie gódźmy się na bezmyślne podjadanie podczas oglądania telewizji).
Przez batoniki niższe IQ
To tyle, jeśli chodzi o wpływ zdrowego i niezdrowego jedzenia na układ odpornościowy dziecka. Na koniec dodajmy jeszcze, że przez to „złe" jedzenie organizmy naszych dzieci nie tylko słabiej bronią się przed drobnoustrojami chorobotwórczymi, ale i fatalnie wpływają na ich inteligencję! Niemożliwe? A jednak. Brytyjscy naukowcy przebadali 14 tysięcy maluchów urodzonych po 1990 roku i stwierdzili, że dzieci, które przed ukończeniem trzeciego roku życia jadły dużo chipsów, ciastek i pizzy, mają niższe IQ po skończeniu 8 lat niż ich rówieśnicy! Dlaczego? Wytłumaczenie okazuje się wyjątkowo proste...
Pierwsze trzy lata życia to kluczowy okres w rozwoju ludzkiego mózgu - wtedy rozwija się on szybciej niż kiedykolwiek później. Dlatego tak ważne jest, by dostarczać organizmowi odpowiednich składników odżywczych, a nie pustych kalorii, jakie są w chipsach czy słodyczach. Jedząc produkty bogate w tłuszcz i cukier, ale ubogie w witaminy, nie pozwalamy mózgowi rozwinąć się do optymalnego poziomu.
Pamiętajmy więc, jeśli chcemy, by nasze dzieci mniej chorowały - i były bardziej mądre - zapewnijmy im posiłki zawierające białko, żelazo oraz witaminy. A dostępne na rynku preparaty uodparniające? Jeżeli zależy nam, aby system immunologiczny dziecka był wzmacniany dodatkowo, możemy je stosować, ale po konsultacji z lekarzem. Nawet jeśli są to specyfiki naturalne? Oczywiście. Nadmiar dobrego też szkodzi.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.