Ma nauczyć posłuszeństwa i dyscypliny. Tymczasem psycholodzy uważają, że bicie to nie metoda wychowawcza, ale tresura i przynosi dziecku więcej szkody niż korzyści.
Klaps to po prostu uderzenie dłonią na płask, najczęściej w pośladki. Ale co innego jest muśnięcie po pupie przez mamę, a co innego uderzenie silną ręką ojca. Pedagodzy i psycholodzy uznają klaps za porażkę wychowawczą. Dlaczego więc aż 80 proc. rodziców sięga właśnie po tę metodę?
Biję, bo...
- Najczęściej z poczucia bezradności - wyjaśnia psycholog Maria Kryńska. - W ten sposób wyładowujemy swoją złość i gniew. W dodatku niekoniecznie jest to prawdziwe zdenerwowanie na dziecko. Zdarza się bowiem, że złość nosimy od rana - bo spóźniliśmy się do pracy, szef nas skarcił, zdenerwowała nas ekspedientka w sklepie albo pokłóciliśmy się z partnerem. Potem wystarczy tylko drobny impuls, by ta nagromadzona złość wylała się na bezbronne dziecko.
Jednak powodów do stosowania kar cielesnych jest więcej - dodaje psycholog. Często taki wzorzec wychowania wynosimy z rodzinnego domu. Mówimy: „Sam nieraz dostałem porządnego klapsa i wyszedłem na porządnego człowieka".
Zdarza się też, że po rodzicach dziedziczymy nadmierną nadpobudliwość i agresję. I nie chodzi tu tylko o rodziny patologiczne, w których opiekunowie biją swoje dzieci, będąc pod wpływem alkoholu, ale również o tzw. porządne domy z fortepianem.
Niewinny klaps?
Psycholodzy i pedagodzy podkreślają, że klaps jest zły, bo służy wyłącznie nam, przede wszystkim do rozładowania emocji. I tak naprawdę kara klapsa to po prostu przemoc. To występowanie z pozycji siły. Wiadomo, że maluch nie jest w stanie się obronić. My jesteśmy górą. Ale klaps przynosi wątpliwy sukces. Wprawdzie dziecko się uspokoi, wystraszy, ale zwykle na krótko. Z czasem jeden lekki klaps nie wystarcza, musi być kolejny, mocniejszy i jeszcze mocniejszy. Poza tym dziecko pilnuje się tylko wtedy, gdy masz je na oku.
Dlaczego jeszcze klaps jest zły?
Bo przy okazji maluch uczy się, że siłą można osiągnąć wszystko. Że przemoc jest kluczem do sukcesu. Ale chyba najgorsze jest to, że rodzic, który bije dziecko, tak naprawdę nie daje mu poczucia bezpieczeństwa. Pokazuje, że trzeba się go bać.
Gdy ogarnia Cię złość
Czasem trudno jest opanować emocje, gdy dziecko się awanturuje i masz wrażenie, że robi ci na złość. Ale zanim wymierzysz klapsa, wyobraź sobie sytuację, że twój szef - zamiast spokojnie wyjaśnić ci swoje zdenerwowanie - stosuje wobec ciebie przemoc. A dziecko jest jeszcze bardziej bezradne wobec ciebie.
Co zatem zrobić, gdy ogarnia cię złość? Psycholog Maria Kryńska radzi, by przede wszystkim opanować złe emocje, które tobą w danej chwili targają. - Weź kilka głębszych oddechów, policz do dziesięciu, a jeśli to nie pomaga, przykucnij przy dziecku i pomyśl, czy dałabyś radę wymierzyć mu klapsa, będąc wzrostu malucha. Możesz też wyjść do innego pokoju, by tam opanować wściekłość i się uspokoić. Gdy już odzyskasz równowagę, wróć do malca i spokojnie z nim porozmawiaj. Przekonasz się, że są inne metody wychowawcze, w dodatku bardziej skuteczne.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.