Dzieci strasznie się go wstydzą. Rodzice czasem problem lekceważą, czasem zwyczajnie złoszczą się na dziecko. Nocne moczenie, bo o nim mowa, jest – zaraz po alergiach – najczęstszym problemem zdrowotnym u przedszkolaków.
Nocne moczenie zwykle jest najpierw bagatelizowane przez rodziców. – Sami siebie próbują przekonać, że to nic takiego, bo dziecko jest jeszcze małe, bo mogło się przeziębić lub złapać jakąś infekcję, która za chwilę minie – mówi Jolanta Gaudzińska, pedagog, dyrektor Przedszkola Niepublicznego „Zameczek” w Bydgoszczy. – Tylko jeśli moczeniu towarzyszy ból lub uczucie dyskomfortu i gdy zdarza się ono nie tylko w nocy, ale także za dnia, natychmiast biegną z dzieckiem do lekarza. Tymczasem małym dzieciom, przedszkolakom, zdarzyć się może jeszcze popuszczanie moczu w ciągu dnia, gdy zapomną się w zabawie lub przy oglądaniu bajki. Natomiast dziecko pięcioletnie nie powinno się już moczyć w nocy. W zasadzie już w okolicach 20 miesiąca życia powinno zacząć kontrolować oddawanie moczu. Jeśli więc pięciolatek moczy się w nocy i budzi w mokrej pościeli, należy potraktować to poważnie i pójść do lekarza.
Dziewczynki wcześniej kontrolują
Nocne moczenie można zdefiniować jako mimowolne i bezwiedne oddawanie moczu w czasie snu, które nie powtarza się za dnia. Zarówno z badań, jak i doświadczeń pediatrów i pedagogów wynika, że przydarza się ono co najmniej kilkunastu procentom przedszkolaków do 5 roku życia i kilku procentom dziesięciolatków. Problem sporadycznie dotyczyć może także osób dorosłych.
– Z moich obserwacji wynika, że moczenie jest jednym z najczęstszych problemów u przedszkolaków. Powszechniejszym są tylko alergie – podkreśla Jolanta Gaudzińska. – Widzimy też w przedszkolu, że dziewczynki szybciej uczą się kontroli nad oddawaniem moczu. Zazwyczaj, gdy przychodzą do nas, nie korzystają już z pampersów, podczas gdy chłopcy tak. Częściej z pieluchami trafiają też do nas chorowite dwu- lub trzylatki i te dzieci, które urodziły się jako wcześniaki. Bywa, że rozwijają się wolniej, więc muszą mieć więcej czasu, by dogonić inne dzieci, by osiągnąć dojrzałość właściwą dla danego wieku.
Samo „z tego” wyrośnie?
Rodzice niechętnie o tym problemie rozmawiają, traktując przypadłość swojego dziecka jako rzecz wstydliwą. To właśnie dlatego pediatrzy podejrzewają, że zgłasza się do nich tylko część rodziców. Reszta oczekuje, że dziecko samo „z tego” wyrośnie.
Tymczasem w każdym przypadku warto sprawę jak najszybciej skonsultować z lekarzem pierwszego kontaktu lub pediatrą, który skieruje dziecko na badania – analizę moczu i ewentualnie również USG jamy brzusznej. Są one bardzo ważne, bo moczenie się może mieć przyczyny medyczne. Uzyskane w ten sposób informacje pozwolą więc stwierdzić, czy dziecko cierpi na jakąś infekcję dróg moczowych lub czy nie występują u niego nieprawidłowości anatomiczne. Gdy takie powody moczenia zostaną wykluczone, jest pewność, że trzeba ich szukać gdzie indziej.
Złe nawyki
– Rodzice zadowoleni, że dziecko nie jest chore, często dochodzą do wniosku, że ma po prostu bardzo mocny sen i dlatego nie budzi się, choć chce mu się siusiu. Doświadczenie podpowiada nam jednak, że przyczyny moczenia często leżą w sferze psychicznej i emocjonalnej dziecka, wynikają z niepoprawnych relacji w rodzinie lub złych nawyków – przekonuje Jolanta Gaudzińska.
Złe nawyki to przede wszystkim zbyt szybkie lub zbyt późne rozpoczęcie wysadzania dziecka na nocnik. Jeśli rozpoczynamy próby zbyt wcześnie, dziecko nie jest w stanie sprostać naszym oczekiwaniom, przez co zamiast uczyć je nowej umiejętności, budzimy w nim niepokój, który może utrudnić mu we właściwym czasie należytą kontrolę pęcherza moczowego. Postępując wprost przeciwnie – nadmiernie odwlekając rozstanie z pieluchami – możemy natomiast „przegapić” najlepszy moment na nauczenie dziecka właściwego odbierania sygnałów związanych z wypełnieniem pęcherza. Dziecko, które zawsze ma sucho, po prostu nie widzi niczego szczególnego w oddawaniu moczu, nie ma potrzeby w żaden sposób reagować.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.