Już w XVI wieku słynęliśmy w Europie z ryb i doskonałej dziczyzny oraz aromatycznych sosów z korzennymi przyprawami. Tak naprawdę staropolska kuchnia była zdrowa, dobrze przyprawiona i bardzo smaczna. Dopiero w czasach PRL-u tradycyjny schabowy z ziemniakami i kapustą stał się symbolem ciężkiej polskiej potrawy. Jeśli dziś odchudzamy rodzimą kuchnię, to wracamy do korzeni.
Wspaniałe ryby
W średniowiecznej Polsce były 192 dni postu w roku. Nic dziwnego, że sztuka przyrządzania ryb osiągnęła bardzo wysoki poziom. Już w XVII w. podawaliśmy ryby marynowane z cynamonem, gotowane w smakowitych wywarach warzywnych i pieczone z karczochami. W „Compendium Ferculorum” Czerniecki radzi, żeby przy marynowaniu ryb nie zapomnieć o rozmarynie. Podpowiada, jak do ryby smażonej na podobieństwo dziczyzny dać orzeszki piniowe i jak z raków zrobić obwarzanki!
To już wtedy polscy kucharze forowali ryby i zastępowali nimi wieprzowinę. Wychodzi na to, że byli prekursorami diety śródziemnomorskiej.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.