Portal Świat Zdrowia:
| Rejestracja

Sekcje tematyczne

  Świat Zdrowia
Świat Kardiologii i Diabetologii
Kardiologia
Diabetologia
Opublikowany: 2009-06-08
Kategoria: Styl życia
WOLĄ BLONDYNKI, ŻENIĄ SIĘ Z SZATYNKAMI
Krystyna Romanowska
Aktualnie czytasz: WOLĄ BLONDYNKI, ŻENIĄ SIĘ Z SZATYNKAMI

W czasie dobrobytu finansowego mężczyźni preferują kobiety o blond włosach: subtelne, delikatne, idealne do  „zaopiekowania“. Gdy w oczy zagląda kryzys wybierają partnerki silne, zdecydowane i... ciemnowłose. Mogą liczyć na ich wsparcie w ciężkich chwilach.

Wolą blondynki, na żonę wybierają szatynki- Ludzie zwracają większa uwagę na blondynki niż brunetki. Kiedy jestem blondynką, mężczyźni zaczepiają mnie trzy razy częściej, niż gdy jestem brunetką – wyznaje Jessica Alba, popularna amerykańska aktorka, która musi często zmieniać kolor włosów, bo wymagają tego role filmowe.

 

Stwierdzenie: „Mężczyźni wolą blondynki“ doczekało się wielu interpretacji i może być punktem wyjścia do co najmniej średniej wielkości traktatu naukowego. Złośliwi twierdzą, że wyjaśnienie jest bardzo proste: „Rozebrana blondynka, w porównaniu z brunetką, wydaje się bardziej naga". Ale rzeczywistość jest chyba bardziej skomplikowana i teorie, dlaczego tak się dzieje, są co najmniej trzy: psychologiczna, ewolucyjna i ekonomiczne.

 

 

Psychologia: blondynka jest ruchliwa i ... głupia

 

Jasna skóra, białe włosy – kojarzą się z dziecięcą niewinnością, kruchością. Czy rzeczywiście blondynki mają takie cechy charakteru? Niemieccy profesorowie Isabelle Welpe i Wictor Bernhard doszli do wniosku, że każdy  kolor włosów (oczywiście, naturalny!) oznacza inny temperament, psychikę i budowę fizyczną. I tak, blondynki są bardziej ruchliwe i zręczne od brunetek i rudych, za to, niestety, bardziej egoistyczne. Szatynki są wrażliwe i wyrozumiałe dla innych, ale dość płochliwe. Brunetkom przynależy największy temperament i upór. Rude, choć są wrażliwe jak szatynki, potrafią być bardziej niż one agresywne.

 

Badania te dowodzą raczej, jak mocno tkwimy w okowach stereotypów myślenia o wpływie wyglądu na cechy charakteru. Wystarczy przypomnieć sobie kilka kawałów właśnie o blondynkach.

 

Gdyby jednak głębiej zastanowić się nad nimi, można by było powiedzieć: „Mężczyźni wolą kobiety mniej skomplikowane“. Zdaniem Anny Sasin, psychologa i seksuologa z poradni EgoCentrum w Warszawie, całkiem spora grupa mężczyzn posiada (z różnym nasileniem) lęki przed m.in. surową oceną przez kobiety, dlatego szukają podświadomie kobiety łagodnej i uległej. – A tak kojarzą się blondynki. Oczywiście nie bez znaczenia jest aspekt intelektualny stereotypu blondynki - im głupsza, tym mniej facet się boi. Jej zdanie można zbagatelizować. Co więcej można jej... nie słuchać – wyjaśnia Anna Sasin.

 


Ale czy rzeczywiście blondynki są mniej inteligentne od brunetek?

 

Kiedy instytut Pentor zapytał o to kobiety: 12 proc. nieblondynek (!) potwierdziło, że tak uważa. Jedna trzecia badanych przez Pentor kobiet zgadzało się, że faceci wolą blondynki, a 33 proc. jej zaprzeczało. Same blondynki także nie były jednomyślne: 45 proc. respondentek podzielało opinię, że mężczyźni wolą blondynki.

 

Co na to panowie? Ponad jedna trzecia z nich uznała znane blondynki takie jak Pamela Anderson, Britney Spears czy Reese Witherspoon za najseksowniejsze kobiety na ziemi. - Brunetki czy szatynki kojarzą się jako osoby konkretne, stanowcze, inteligentne czasem wyrachowane. Takie, które wiedzą czego chcą. Facet musi więc być odważny, aby sięgać wzrokiem i nie tylko w stronę brunetek – mówi Anna Sasin. - Ten stereotyp podtrzymują na przykład filmy. Proszę zaobserwować ile jest blondynek grających lekarzy czy prawników? Co prawda w “Legalnej blondynce” Reese Witherspoon grała różową blondnkę właśnie  studiującą prawo i nawet robiącą karierę, ale… była to komedia.

 


Ewolucja: blondynkę trzeba chronić 

 

Zagadkę pożądania blondynek przez męską część populacji wyjaśnia dość ciekawie biologia i psychologia ewolucyjna. Ludzkość generalnie jest ciemnowłosa (Hindusi, Chińczycy, Japończycy, Arabowie, mieszkańcy państw śródziemnomorskich). Tylko Europa jest o wiele bardziej zróżnicowania pod względem koloru włosów. Jak twierdzi kanadyjski badacz - Peter Frost - powodem znacznej reprezentacji blondynów i blondynek w Europie były męskie oczekiwania wobec partnerek pod koniec epoki lodowcowej, czyli mniej więcej od 25 do 10 tysięcy lat temu.

 

Kobiety, po to żeby mężczyźni odpowiednio się nimi opiekowali (przynosili wystarczająca ilość pożywienia, którego one nie mogły zdobyć) – wymyśliły sprytny sposób: po prostu... zdziecinniały. Blond włosy, gładka, bezwłosa skóra, małe nosy, duże oczy, wysoki tembr głosu, a także jasna karnacja ciała – cechy kojarzone z dzieckiem wyzwalały u osobników dorosłych - tysiące lat temu i dzisiaj - uczucia opiekuńcze. Podczas długich i niebezpiecznych łowów wielu myśliwych - mężczyzn - ginęło, przez co pozostali stawali się pożądanym dla kobiet "zasobem" do zdobycia.

 

Dlatego tylko te kobiety, które uwzględniały preferencje swoich partnerów – mogły liczyć na ich opiekę. Nieprzypadkiem więc współczesne ikony kobiecości: Scarlett Johansson czy Pamela Anderson reprezentują „nordycki typ urody“. Widocznie miały bardzo sprytne i inteligentne… prapraprababcie. Poza tym, zdaniem uczonych, naturalnym blondynkom, naprawdę należy się miejsce w rezerwacie z napisem: “Ściśle chronione”.

 

Za kilkaset lat kanonem urody będzie twarz o cerze koloru cappucino, migdałowych, lekko skośnych oczach i ciemnych włosach. Najbardziej deficytowi staną się ludzie o złotym owłosieniu i jasnych cerach. Przyczyną zaniku nordyckich typów są słabe “blond-geny”, w procesie dziedzicznie systematycznie wypierane są przez geny ciemne. Dziecko urodzone ze związku ciemnowłosego mężczyzny i jasnowłosej kobiety będzie miało raczej ciemny kolor włosów. Tylko w ciągu ostatniego ćwierćwiecza liczba blondynek zmniejszyła się prawie o połowę. Dzisiaj zaledwie co czwarta dziewczyna ma jasne włosy. Najwięcej spotyka się ich w Finlandii.

 

 

Ekonomia: blondynka - ciężarem

 

Dawno dawno temu blond, świadczył także o zamożności. Od średniowiecza aż do XIX wieku  białogłowy o wysokim statusie społecznym chroniły swoją skórę i włosy przed słońcem. Skórę po to, by była blada, a włosy - dlatego, że były symbolem seksualności - a kobieta z odkrytymi włosami była uznawana za rozpustną.  Dlatego smagłe brunetki kojarzyły się z przedstawicielkami gminu. A wszystkie bajkowe księżniczki i królewny (oprócz disneyowskiej Śnieżki) są złotowłose i mają całe królestwo. Nic dziwnego, że o ich ręce pretendują kandydaci ze wszystkich stron. Ma to swoje uzasadnienie ekonomiczne.

 

Podczas dobrobytu finansowego mężczyźni preferują kobiety o blond włosach: subtelne, delikatne (zwłaszcza, jeżeli w wianie wnoszą niezły kapitalik). Kiedy w oczy zagląda kryzys wybierają na partnerki silne, zdecydowane i ... ciemnowłose, na których wsparcie mogą liczyć w ciężkich chwilach – wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie firmy Lycos, zajmującej się kojarzeniem par.

 

Co więcej, badania tej firmy mówią, że tylko 22 proc. żon i narzeczonych stu najbogatszych mężczyzn to blondynki. U boku najzamożniejszych panów zdecydowanie przeważają kobiety o ciemnych włosach – stanowią 78 proc. ich partnerek. Czyżby przynależący brunetkom temperament i upór udowodniony w badaniach niemieckich profesorów był bardziej ceniony na matrymonialnym rynku niż blond-ruchliwość i zręczność? Jedna z firm kosmetycznych zapytała zwykłych, niezbyt bogatych mężczyzn, o jakim kolorze włosów wybraliby sobie żonę. 52 proc. uznało, że brunetki, gdyż są wrażliwe i… niezawodne. Jedynie 18 proc. Badanych głosowało na blondynki. 49 proc. uznało brunetki za najbardziej kochające, godne zaufania oraz za… najlepsze kucharki. Wniosek? Chociaż więcej niż połowa mężczyzn na randki chodzi głównie z blondynkami, to na żony wybiera panie o ciemniejszych włosach.

 

 

Siła blond włosów

 

Jasnowłosą moc poczułam na własnej skórze, kiedy trzy lata temu brałam udział w reportażu wcieleniowym wymyślonym przez  redakcję „Elle“ pod hasłem: „Sprawdzamy, czy blondynki mają klawe życie?“.

 

Przeszłam metamorfozę w gabinecie Leszka Czajki: z szatynki w klasyczny blond i to doświadczenie utwierdziło mnie w przekonaniu, że Scarlett Johansson i Pamela Anderson mają – może nie łatwiejsze życie, ale... zupełnie inne.

 

Jako szatynka mogłam zatańczyć samotnego walca lub salsę w piaskownicy na środku podwórka przed moją kamienicą i nikt by nawet nie zaszczycił mnie spojrzeniem. Kiedy w blond wcieleniu wyszłam na chwilę w klapkach wyrzucić worek ze śmieciami, przechodzący właśnie mężczyzna zapytał znienacka, czy mam męża. Kiedy odpowiedziałam twierdząco, pokiwał zasępiony głową i stwierdził: „Wszystkie piękne panie... zajęte“.

 

Dla nieblondynek słowo pocieszenia: Penélope Cruz, Angeliny Jolie, Salmy Hayek, Evy Longorii, Victorii Beckham czy Jennifer Lopez nie są blondynkami, a mężczyźni za nimi szaleją.

 


Ciekawostki:

 

- Tylko w ciągu ostatniego ćwierćwiecza liczba blondynek zmniejszyła się prawie o połowę.

 

- 78 procent żon milionerów to kobiety ciemnowłose

Dodaj do: Facebook Twitter Blip Flaker Pinger Wykop Śledzik

Chcesz wyrazić swoją opinię? Dodaj komentarz

Zasady dodawania komentarzy
Nick/pseudonim: Gość
Chcesz używać stałego nicka? lub Zarejestruj

Pozostało znaków: 5000

Gość  |  2011-10-16 21:50:29 cytuj

"78 procent żon milionerów to kobiety ciemnowłose"Przecież 90% kobiet na świecie ma ciemne włosy--więc proporcjonalnie MILIONERZY WOLĄ BLONDYNKI

Gość  |  2011-05-14 15:36:24 cytuj

wiecie co?jestem facetem mam 42ltroche kobiet poznałem.kolor włosów nie ma nic do tego kim ktoś jest.To dla gesi karma.Ktos kto dobiera sobie partnerke wedle koloru włosu sam sobie winien porażki.

Gość  |  2011-04-22 11:12:27 cytuj

Gość:
Jestem naturalna blondynka i po pierwsze nie jestem glupia, po drugie niezgadzam sie z tym ze niby jestem ruchliwa,zreczna moze tak, ale napewno nie jestem egoistyczna! Za to opis szatynki to cala ja: wrazliwa, wyrozumiala dla innych, dosc plochliwa.
"Nie zgadzam się" pisze się osobno - to a propos mądrych blondynek

Gość  |  2011-04-20 21:55:07 cytuj

Gówno prawda!Ja jestem szatynką i jestem wrażliwa,ale jak ktoś mnie wk... to daje popalić.Czy oni nie mają co robić tylko zajmowaćsię takimi bzdurami.Jeśli się przefarbuje na blond będę głupia,a jeśli na kolor rudy to bedę wredna?!Czy oni nie mają co robić?

Gość  |  2010-11-03 22:12:55 cytuj

Jestem blondynką i wiem,co faceci i baby o innym kolorze włosów myślą i mówią o blondynkach dzięki stereotypom,których bezsens starają się zbadać pseudonaukowcyWłaśnie dlatego,że"faceci wolą kobiety mniej skomplikowane",preferują brunetki,co pokazują wszystkie sondaże:pStereotypy na temat powiązań koloru włosów z osobowościa stworzyło kino,to prawda

Gość  |  2010-09-03 15:06:19 cytuj

Jestem naturalna blondynka i po pierwsze nie jestem glupia, po drugie niezgadzam sie z tym ze niby jestem ruchliwa,zreczna moze tak, ale napewno nie jestem egoistyczna! Za to opis szatynki to cala ja: wrazliwa, wyrozumiala dla innych, dosc plochliwa.

Gość  |  2010-07-23 23:56:49 cytuj

brunetki są obrzydliwe

Gość  |  2010-07-19 17:51:41 cytuj

blodynki zadza jak dla mnie brunetki sa brzydkie jedyne co w nich ladne to oczy bo sa bardzo ciemne ale tak nie maja w sobie zadnego seksapilu

Gość  |  2010-07-16 10:50:01 cytuj

Gość:
sru tu tu tu
Hmm... Głębokie. Zasadniczo się zgadzam, ale są też punkty, w których się różnimy.

Gość  |  2010-07-10 15:59:14 cytuj

sru tu tu tu

Gość  |  2010-05-19 18:14:40 cytuj

o losie! a więc panie i panowie, mamy tylko kilka typów osobowości, charakteru itp, itd, w zależności od koloru włosów - aaaa ratunku! Na osobowość człowieka składa się masa różnych czynników, doświadczenia życiowe, geny, praca nad sobą, itp. Nie ma dwóch takich samych (nie chodzi o podobieństwo fizyczne) ludzi (nawet bliźniacy się różnią). Ludzie, myślcie sami i obserwujcie sami innych, i to nie przez pryzmat stereotypów - to jest źródło wiedzy, a nie suche badania. Zresztą respondenci odpowiadają na pytania w ankietach tendencyjnie, właśnie przez pryzmat stereotypów!!! Amen ;-)

Gość  |  2010-05-17 16:28:53 cytuj

Hmm- blondynki nie poślubiają zamożnych mężczyzn- same zdobywają fortunę i wiodą niezależne życie;)

eva-nox  |  2010-05-04 18:21:51 cytuj

szach-mat:
Ewo, a któż to Ciebie, pod moją nieobecność denerwuje ;)
Też chciałabym wiedzieć, kim jest ten tajemniczy Gość :)

szach-mat  |  2010-05-04 11:17:33 cytuj

Ewo, a któż to Ciebie, pod moją nieobecność denerwuje ;)

eva-nox  |  2010-04-30 19:45:41 cytuj

Nie czepiaj się koloru włosów. A jakbyś czytał dokładnie to co napisałam, to też byś przeczytał słowo "płochliwa", ale skoro uważasz, że ideał może być płochliwy, to już nie będę wyprowadzać Cię z tego błędu :)

Gość  |  2010-04-24 16:33:42 cytuj

eva-nox:
Chodzący ideał :D To Ty napisałeś/aś, ale na przyszłość czytaj dokładnie, albo używaj słów, które rozumiesz :) Czytam dokładnie i ze zrozumieniem :) wciaż jestem pewny, że koresponduje z ideałem :D (wg Twojego opisu siebie) może Tobie jako blondynce jednak sprawia trudność zrozumienie siebie samej :)

eva-nox  |  2010-04-16 19:31:21 cytuj

Chodzący ideał :D To Ty napisałeś/aś, ale na przyszłość czytaj dokładnie, albo używaj słów, które rozumiesz :)

Gość  |  2010-04-14 15:13:48 cytuj

eva-nox:
A ja w obecnej chwili jestem blondynką, a tak naprawdę to szatynką więc wychodzi, że jestem bardziej ruchliwa i zręczna od brunetek i rudych, bardziej egoistyczna, a zarazem wrażliwa i wyrozumiała dla innych oraz płochliwa. Jak to czytam to tak jakby się wszystko zgadzało.
Chodzący ideał :D

Gość  |  2010-04-09 17:22:10 cytuj

Z doświadczenia wiem, że większość blondynek to (za przeproszeniem)pustaki..

Gość  |  2010-03-10 13:35:40 cytuj

Dawaj namiary, spykniemy się. ;-D

Gość  |  2010-03-09 21:41:11 cytuj

Totalna głupota...blondynki wrażliwsze na dotyk? Koń by się uśmiał, nie o kolor włosów tu chodzi a charakter. Sama jestem brunetką jestem wrażliwą osobą i psychicznie i fizycznie i uwielbiam uwielbiam czuć się jak kwiatuszek którym mężczyzna się opiekuje

eva-nox  |  2009-12-05 00:08:40 cytuj

A ja w obecnej chwili jestem blondynką, a tak naprawdę to szatynką więc wychodzi, że jestem bardziej ruchliwa i zręczna od brunetek i rudych, bardziej egoistyczna, a zarazem wrażliwa i wyrozumiała dla innych oraz płochliwa. Jak to czytam to tak jakby się wszystko zgadzało.

eva-nox  |  2009-12-05 00:06:05 cytuj

A ja w obecnej chwili jestem blondynką, a tak naprawdę to szatynką więc wychodzi, że jestem bardziej ruchliwa i zręczna od brunetek i rudych, bardziej egoistyczna, a zarazem wrażliwa i wyrozumiała dla innych oraz płochliwa. Jak to czytam to tak jakby się wszystko zgadzało.

szach-mat  |  2009-09-22 19:17:39 cytuj

Ciekawi mnie bardzo ile procent milionerów ma rude żony :)

dove  |  2009-09-22 13:03:18 cytuj

No to z artykułu wynika, że Twoje szanse na zostanie milionerem spadną. ;-)

forumix  |  2009-09-21 15:07:31 cytuj

Muszę przypomnieć mojej dziewczynie, żeby pofarbowała się na... rudo. :D

justyna1  |  2009-09-21 11:21:15 cytuj

nie ważny kolor włosów tylko to co ma we wnętrzu, zresztą teraz wszystkie kobiety farbują włosy

szach-mat  |  2009-09-09 20:28:06 cytuj

Blondynka zwierza się:- Nie wiem co w tamtych czasach kobiety widziały w mężczyznach?- W tamtych czasach, to znaczy kiedy?- Zanim wynaleziono pieniądze... :)

komentator  |  2009-06-22 10:42:47 cytuj

krzysztov:
wydaje mi sie ze blondynki maja bardziej wrazliwa na dotyk,pieszczote skore ze juz o dziewczynach rudych nie wspomne...
ciekawe spostrzezenie - musze zwrocic uwage czy rzeczywiscie tak jest :)

p7hp7h  |  2009-06-22 09:41:19 cytuj

To dobrze, że mam dziewczynę-blondynkę, nie muszę jej głaskać papierem ściernym, żeby coś poczuła... Ja to nazywam optymalizacją zużycia surowców i energii. ;-)

krzysztov  |  2009-06-20 12:49:28 cytuj

wydaje mi sie ze blondynki maja bardziej wrazliwa na dotyk,pieszczote skore ze juz o dziewczynach rudych nie wspomne...

dove  |  2009-06-19 11:31:55 cytuj

No wiesz, co... Wtedy to dopiero zaczną zwracać uwagę, ale zdecydowanie nie ci osobnicy, których uwagi bym sobie życzyła...

forumix  |  2009-06-19 11:30:59 cytuj

Dove, mam pomysł - zgol się na łyso - wtedy w ogóle powinni przestać zwracać uwagę.

komentator  |  2009-06-19 11:26:49 cytuj

:) ciekawy, ale prowokacyjny temat, szczegolnie, ze teraz tak latwo zmienic kolor wlosow ;)

p7hp7h  |  2009-06-19 11:09:33 cytuj

Myślałem, że kobiety lubią, jak faceci zwracają na nie uwagę...

dove  |  2009-06-18 13:52:15 cytuj

To już któraś z kolei opinia potwierdzająca, że faceci mają fioła na punkcie blondynek... A niech to... Chyba muszę się przefarbować na szatynkę, to może dadzą mi trochę spokoju. ;->

mbsanok  |  2009-06-18 12:21:03 cytuj

Odkąd zostałam blondynką przekonałam się, że kolor włosów wbrew pozorom pomaga we wszystkim i faceci bardziej zwracają na mnie uwagę. A ludzi twierdzących, że blondynki są głupie nie toleruje, bo to głupota. Właśnie skończyłam 5 rok medycyny na co większość brunetek które znam nie miałaby szans :)

tereska  |  2009-06-10 11:09:33 cytuj

Kornik - ten artykul, wydaje mi sie bardzo "naciagany"

losiek  |  2009-06-10 10:37:53 cytuj

a co z rudzielcami??

kornik  |  2009-06-10 09:32:40 cytuj

Tereska, co konkretnie według Ciebie jest "słabe"?

tereska  |  2009-06-09 16:29:41 cytuj

ciezko mi sie odniesc do tego - troche to "slabe" - jak mowi mlodziez

kornik  |  2009-06-09 11:31:33 cytuj

Jako europejski patriota wybieram blondynki!

forumix  |  2009-06-09 11:18:48 cytuj

Dove - czyżbyś pragnęła uprzykrzyć życie panom, wysyłając na nich armię agresywnych rudych dziewcząt!?

sie_zyje  |  2009-06-09 11:14:49 cytuj

Panie i Panowie - nie czarujmy sie - to nie wlosy decyduja, przynajmniej nie kolor - juz wczesniej ich dlugosc i "faktura" :)

dove  |  2009-06-09 11:14:23 cytuj

A ja lubię rude. Jest ich mało, więc są tym mocniej zagrożone wyginięciem i trzeba się nimi opiekować jeszcze bardziej, niż blondynkami! Do tego agresywne - same zalety... ;->

komentator  |  2009-06-09 11:07:29 cytuj

temat mnie urzekl ;) ale badzmy powazni, to jakas sciema. wsrod moich znajomych malo jest facetow, ktorzy zwracaja uwage na kolor wlosow (chyba, ze boja sie do tego przyznac ;))

dove  |  2009-06-08 13:51:29 cytuj

Jesteś multibilionerem i wiesz lepiej od tych wszystkich milionerów?

p7hp7h  |  2009-06-08 13:39:12 cytuj

A ja wolę szatynki, a żenię się z blondynkami. Jak opisać taki stan?

dove  |  2009-06-08 13:17:11 cytuj

Dość kontrowersyjny tekst, zwłaszcza niektóre sugestie, że charakter zależy od koloru włosów. Zgadzam się tylko z jednym - rozebrana blondynka rzeczywiście wydaje się wyraźnie bardziej rozebrana. ;-)

Zasady dodawania komentarzy Zasady dodawania komentarzy


1. Komentarze mogą dodawać zarówno zalogowani, jak i niezalogowani użytkownicy.

2. Wszystkie komentarze podlegają moderacji. Wpisy naruszające regulamin serwisu zostają usunięte i nie podlegają publikacji w portalu.

Moje kontozwiń

Aby korzystać z Mojego Konta lub zarejestruj!

Newsletter

Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.