Sekcje tematyczne

  Świat Zdrowia
Świat Kardiologii i Diabetologii
Kardiologia
Diabetologia
Opublikowany: 2010-07-14
Kategoria: Zdrowie
WITAMMINA PROMIENI SŁOŃCA
Renata Wójcik
Aktualnie czytasz: WITAMMINA PROMIENI SŁOŃCA
Niedobory witaminy D

Starszemu pokoleniu witamina D kojarzy się z piciem tranu, obawą przed krzywicą i deformacją kości. Młodszemu nie mówi nic. Warto jednak o niej pamiętać.

WITAMMINA PROMIENI SŁOŃCA

W okresie powojennym nie każdy mógł sobie pozwolić na urozmaiconą dietę, a tym bardziej na luksus wysyłania swoich pociech na wieś. Ale każdego było stać na tran, źródło witaminy D, która miała zapobiegać rozwojowi krzywicy u dzieci. Na szczęście, w miarę jak jadłospis ulegał urozmaiceniu i coraz popularniejsze stawały się suplementy witaminowe, krzywica praktycznie zniknęła z naszego słownika. Mimo to witamina D wciąż jest nam potrzebna, ponieważ oprócz dobroczynnego wpływu na nasze kości ma też inne ważne zadania do wypełnienia.

 

Pod pojęciem witamina D kryją się trzy związki. Dwa z nich pozyskujemy z pokarmów: D1 znajduje się w roślinach, drożdżach i grzybach, D2 w tranie, a trzecią D3 nasz organizm produkuje samodzielnie. D1 i D2 są wchłaniane przez ścianki jelit do krwiobiegu i stanowią 20 proc. witaminy D, jakiej potrzebuje ludzki organizm. Resztę, czyli 80 proc, zapewnia mu proces syntezy, do którego dochodzi w skórze. Tam właśnie znajduje się substancja zwana 7-dehydrocholesterolem, zmieniająca się pod wpływem promieni słonecznych UVB w witaminę D3.

 

Wystarczy przebywać na dworze kwadrans i to wcale nie w ostrym słońcu. Gdybyśmy byli tak uzależnieni od dawki silnego światła, proces syntezy nie zachodziłby w czasie zimy, kiedy dni są krótkie i pochmurne. Dla nas ważne jest jednak to, że w ostatecznym rozrachunku wszystkie trzy postaci witaminy D trafiają do wątroby i nerek, gdzie uaktywniają się i przystępują do wykonywania swoich obowiązków - a jest ich kilka.

 

Główny obowiązek witaminy D to polepszenie o 30-80 proc. przyswajania potrzebnego organizmowi wapnia. Dzięki niej jelita produkują białka i wtedy więcej soli mineralnych dostaje się do krwiobiegu. Chociaż 99 proc. soli wapnia jest zmagazynowane w kościach, to ich obecność we krwi jest konieczna, gdyż dzięki nim przesyłane są sygnały nerwowe.

 

Oczywiście nasz organizm jest na tyle sprytny, że kiedy wapnia we krwi zabraknie, sięga po zapasy zgromadzone w kościach. Gdyby nie witamina D, która blokuje ten rabunkowy proceder, takie zaspokajanie bieżących potrzeb na wapń groziłoby ruiną układu kostnego.

Dodaj do: Facebook Twitter Blip Flaker Pinger Wykop Śledzik

Chcesz wyrazić swoją opinię? Dodaj komentarz

Zasady dodawania komentarzy
Nick/pseudonim: Gość
Chcesz używać stałego nicka? lub Zarejestruj

Pozostało znaków: 5000

Zasady dodawania komentarzy Zasady dodawania komentarzy


1. Komentarze mogą dodawać zarówno zalogowani, jak i niezalogowani użytkownicy.

2. Wszystkie komentarze podlegają moderacji. Wpisy naruszające regulamin serwisu zostają usunięte i nie podlegają publikacji w portalu.

Moje kontozwiń

Aby korzystać z Mojego Konta lub zarejestruj!

Newsletter

Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.