Andrzej wrócił w niedzielę z dwutygodniowego rejsu po Nilu, w poniedziałek poszedł do pracy i już wieczorem mówił żonie: - Jestem wykończony. Nie ma we mnie ani trochę werwy.
Są też tacy, którzy mówią coś jeszcze: zróbmy wszystko, by wakacyjny nastrój przedłużyć, co nie tylko nam ale i naszej rodzinie, i współpracownikom, wyjdzie tylko na zdrowie; na przykład:
- zdjęcia, które zrobiliśmy podczas urlopu, nie chowajmy w komputerze, lecz wywołajmy je, oprawmy w ramki i powieśmy na ścianie w domu; w pracy zróbmy z jednego, wybranego tapetę na ekranie monitora (taka tapeta pracownika nie rozprasza, a wręcz przeciwnie motywuje do działania);
- nie wrzucajmy do szuflad wspomnienia lata w postaci muszelek, kamyczków, figurek; połóżmy je na widocznym miejscu w pokoju, łazience, kuchni; na biurku w pracy;
- podczas urlopu jesteśmy radośni, powrót do pracy nie oznacza, że to musi się zmienić – śmiejmy się i uśmiechajmy do bliskich i znajomych jak najczęściej (śmiech to wspaniały lek na odzyskanie młodości; kiedy chichoczemy, napinamy mięśnie brzucha, które „masują” narządy wewnętrzne a wydzielające się przy tym hormony szczęścia, pozytywnie wpływają na system odpornościowy).
- nie rezygnujmy z aktywności fizycznej tak wszechobecnej podczas urlopu, po pracy wsiądźmy na rower, zapiszmy się na basen, regularnie wybierajmy się na spacery do parku, lasu; niech będzie tak, jak podczas wakacji, choć krócej; pamiętajmy - ruch wyzwala energię;
- mimo że urlop się skończył, warto nie zapominać o wypoczynku - weekendowe wypady „za miasto” pozwolą nam nie tylko przetrwać ciężki czas oczekiwania na kolejny urlop, ale i zastąpią wypijane w tygodniu hektolitry napojów energetyzujących.
A w chwilach naprawdę ciężkich? Weźmy głęboki oddech, zamknijmy oczy i przywołajmy wspomnienia: zachód słońca nad morzem, czas spędzony przy ognisku ze znajomymi, wygłupy z dziećmi podczas pieszej wycieczki w góry.
Mądry szef to wie
Dobrze byłoby, gdyby o syndromie stresu pourlopowego pamiętali także pracodawcy i zamiast, już pierwszego dnia, witać podwładnego słowami: „Widzę, że pan, pani wypoczęła; mogę więc powierzyć panu, pani zadanie, któremu poświęci się pan, pani ze zdwojoną energią”, pozwolili pracownikowi przez parę dni oswoić się z nową sytuacją, bo tak - jak już wspomnieliśmy - powrót do pracy traktuje nasz organizm. Mądry szef wie nie tylko to, że urlop pozwala „podładować akumulatory”, ale również to, że do zasypywania nowymi pomysłami pracownik nie będzie gotowy od razu.
I jeszcze jedno. Pod żadnym pozorem nie miejmy wyrzutów sumienia z powodu naszego urlopu i nie pozwólmy, by inni nas w takie wpędzili. Jednym słowem nie róbmy sobie nic ze stwierdzeń typu: „No, to ty sobie odpoczywałaś (odpoczywałeś), a my musieliśmy zasuwać”, bo każdy ma prawo do urlopu i każdy z niego korzysta. Nawet szef.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.