Jaka jest lubelska kuchnia? Jak obwarzanek. - Najlepsza na brzegach, w środku taka sobie - śmieje się Robert Makłowicz, który poświęcił Lubelszczyźnie aż trzy odcinki swoich "Podróży kulinarnych". Poświęcił, bo rozsmakował się w kuchni lubelskiej.
Na Lubelszczyźnie zachował się jeszcze smak Rzeczpospolitej Obojga Narodów - twierdzi Robert Makłowicz, który razem z Piotrem Bikontem był gościem Europejskiego Festiwalu Smaku, odbywającego się we wrześniu w Lublinie. O tym, że tu Polska smakuje najlepiej, już mówi się głośno w całym kraju. Nie ma drugiego takiego regionu, gdzie przetrwały potrawy kuchni tatarskiej, żydowskiej, ukraińskiej, poleskiej, a nawet holenderskiej. Wszystko miesza się jak w tyglu. W domach gotuje się soljankę, robi karpia po żydowsku, do pieca wstawia czulent. Zamiast klasycznych pierogów gotuje się kołduny, piecze czeburieki. Wedle holenderskiej receptury wyrabia sery żółte, zgodnie z ukraińską tradycją robi sało i wypieka gryczaki, które są dla Lubelszczyzny tym, co dla górali oscypki.
Zaczęło się od piroga
Ten świąteczny wypiek z gryczanej kaszy towarzyszył człowiekowi od urodzenia aż do śmierci. Jadano go na chrzcinach, weselach, wykopkach ziemniaków. Wypiekano na Boże Narodzenie i Wielkanoc. Mniemano, że święta bez tej wspaniałości to żadne święta. Obdarowywano nim kolędników i obdzielano żebraków.
Biłgorajski piróg zawędrował do Warszawy. - Pojawienie się biłgorajskiego piroga w stolicy to prawdziwa sensacja i być może przełom w procesie odradzania się regionalnych kuchni Rzeczypospolitej - napisał w "Newsweeku" Piotr Bikont. Szybko okazało się, że w Janowie Lubelskim robi się mną wersję piroga, zwaną gryczakiem. Piróg redczany z Tarnogrodu jest bardziej pikantny. Z Krzeszowa - bardziej treściwy, a gryczak godziszowski najbardziej pachnie cebulą.
Trawnicka zaciera
Piróg gryczany ma swoje święto, w Janowie Lubelskim w sierpniu odbywa się festiwal "Gryczaki". Swoje święto ma także trawnicka zaciera. Raz w roku zbierają się w Trawnikach gospodynie, by publicznie zaprezentować gościom, jak gotowały ich babcie. W ciągu trzech lat małe spotkanie miłośników tradycji zamieniło się w kulinarny festiwal nazwany "Trawnicka zaciera". Jak zrobić zacierkę trawnicką?
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.