Dzieci strasznie się go wstydzą. Rodzice czasem problem lekceważą, czasem zwyczajnie złoszczą się na dziecko. Nocne moczenie, bo o nim mowa, jest – zaraz po alergiach – najczęstszym problemem zdrowotnym u przedszkolaków.
To nie czas na zabawę
- Powszechnym błędem rodziców jest też zabawianie dziecka w czasie, gdy posadzą je na nocnik. Układanie puzzli, czytanie książki czy oglądanie bajki. Maluchowi trudno wtedy skojarzyć nocnik z siusianiem - podkreśla Jolanta Gaudzińska. - To trzeba robić zupełnie inaczej. Posadzić dziecko na chwilę, gdy zrobi siusiu pochwalić, że właśnie o to chodziło, jeśli nie zrobi, ubrać i za jakiś czas wysadzić na nowo. Siedzenie na nocniku to nie czas na zabawę.
Problemem jest też przyzwyczajenie się rodziców do wygody. Znacznie łatwiej jest przecież w kilka chwil zmienić dziecku pieluchę, niż wysadzać je po kilkanaście razy dziennie na nocnik bez efektu, licząc, że kiedyś w końcu się uda. - Rodzicom trudno jednak przyznać się do tego, że nie chce im się sadzać dziecka na nocnik, mówią: Ono się tak strasznie boi wysadzania. I uważają sprawę za zamkniętą oczekując, że kiedyś problem sam się rozwiąże.
Rodzice nie zdają egzaminu
Nocne moczenie może być również wynikiem niezaspokajania ważnych potrzeb dziecka, nieprawidłowych relacji w rodzinie lub traumatycznych przeżyć. W takich sytuacjach i dziecku, i całej rodzinnie potrzebna jest specjalistyczna pomoc psychologiczna.
Dlaczego to takie ważne? Przede wszystkim dlatego, że dziecko z czasem samo zaczyna dostrzegać problem. Maluch wstydzi się popuszczania moczu, boi się, że może zdarzyć się to nie tylko w domu, ale także w przedszkolu, przy innych dzieciach. A pięcio czy sześciolatki będą naśmiewać się z rówieśnika, któremu coś takiego się przydarzy. Dziecko będzie więc na zajęciach koncentrowało się nie na zabawie czy nauce, ale na tym, by pilnować swojego organizmu. Może się też izolować od innych dzieci, nocne moczenie wpływać więc będzie na jego rozwój społeczny, na budowanie jego relacji z rówieśnikami.
Jednocześnie problem dotykać będzie też pozostałych członków rodziny. Zwłaszcza rodziców, którzy muszą wstawać z łóżka, zmieniać pościel, myć dziecko, wietrzyć w środku nocy mieszkanie, by pozbyć się przykrego zapachu. I tu, niestety, trzeba podkreślić, że czasem nie zdają oni egzaminu. Denerwują się, krzyczą na dziecko, winią za przerwany sen, dodatkową pracę. Budząc poczucie winy i zawstydzając malucha, zwiększają stres i problem.
- Gdy rodzic się złości, gdy naśmiewa się z dziecka, karze za zmoczenie łóżka, nie rozwiązuje problemu, tylko daje upust swoim emocjom - mówi Jolanta Gaudzińska. - Rozwiązaniem nie jest też, w każdym razie na długą metę, zakładanie większym dzieciom na noc pampersów, byle mieć spokój. Tu potrzebny jest psycholog i terapia rodzinna. Pomocy można szukać na przykład w poradniach psychologiczno-pedagogicznych.
Wspierać dziecko
W niektórych przypadkach trzeba też pogodzić się z tym, że nocne moczenie może powracać nawet po - wydawałoby się skutecznej - terapii. Dzieje się tak w przypadku, gdy powracają dawne stresy dziecka, gdy pojawia się nowe traumatyczne wydarzenie.
- Najważniejsze jest wspieranie dziecka, okazywanie mu miłości i cierpliwości przez osoby bliskie. Dawanie oparcia, poczucia bezpieczeństwa, budzenie świadomości, że to wspólny problem rodziny, z którym razem można sobie poradzić - dodaje Jolanta Gaudzińska. - Okazywanie wsparcia dziecku, wiara w nie plus właściwe nawyki higieniczne i trzymanie się zasady, by chodzić do ubikacji nie na ostatnią chwilę, ale zawczasu, zwykle szybko dają dobre efekty. Można na przykład zaproponować dziecku, by za każdym razem, zanim umyje ręce przed posiłkiem, spróbowało najpierw zrobić siusiu. Budujemy wówczas nawyk oddawania moczu, zanim pęcherz będzie zupełnie pełny. Ważne jest również przypilnowanie dziecka, by zawsze zrobiło siusiu tuż przed snem. Dobrym rozwiązaniem jest też wybudzenie go na chwilkę ze snu, zanim sami położymy się do łóżka. Jeśli wówczas jeszcze raz odda mocz, wzrośnie jego przekonanie, że może mu się udać przetrwać noc bez problemów.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.