Osoba cierpiąca na zaparcia często czuje się ociężała i zmęczona. Ma także wzdęty brzuch i skarży się na uczucie pełności. Na szczęście z wszystkimi tymi dolegliwościami można sobie szybko poradzić. Pierwszym krokiem jest modyfikacja diety.
Przyczyny zaparć
Przyczyn zaparć może być bardzo wiele. Najpowszechniejszą jest szeroko rozumiana nieprawidłowa dieta. Na drugim miejscu plasuje się zbyt mała ilość ruchu. U wielu osób oba te mechanizmy występują jednocześnie. Jednak nie wolno zapominać, że utrudnienia w oddawaniu stolca i zmiana rytmu wypróżnień mogą być pierwszymi objawami bardzo poważnych schorzeń. Dlatego, jeśli nie jest to sprawa jednorazowa, warto zgłosić się do lekarza, aby ustalić jaki jest mechanizm zaparć. Nie warto natomiast stosować dostępnych bez recepty leków przeczyszczających. Mogą bowiem nasilić problem i rozleniwić nasze jelita.
Płyny
Zbyt mała ilość płynów to bardzo powszechny błąd dietetyczny odpowiedzialny za zaparcia. Szczególnie dotyczy to osób starszych, u których mechanizmy odpowiedzialne za odczuwanie pragnienia mogą nie działać prawidłowo. Często biorą one także leki o działaniu moczopędnym. Dlatego warto zaobserwować, a najlepiej zapisać co i kiedy pijemy. Zapotrzebowanie na wodę jest różne u różnych osób, dlatego najlepiej zwiększyć ilość wypijanych napoi w stosunku do tej, którą spożywaliśmy wcześniej. Dzień warto zacząć od szklanki wody z plasterkiem cytryny lub miętą.
Ważna jest także regularność. Najlepiej pić często małe ilości płynów. Dlatego zawsze miej pod ręką butelkę z wodą. Unikaj natomiast słodkich napojów gazowanych i wszystkich tych, które zawierają duża ilość cukru.
Sławny błonnik – z czym to się je?
Każdy kto cierpiał na zaparcia, na pewno słyszał o błonniku. Jego sekret tkwi (paradoksalnie) w tym, że nie jest przez nasz organizm trawiony. Dlatego przechodząc przez jelita oczyszcza je i ułatwia wypróżnienie.
Gdzie go szukać? Bardzo duża ilość tego cukru znajduje się kaszy gryczanej, brązowym ryżu. Warto nimi zastąpić ziemniaki, tradycyjnie jedzone do drugiego dania. Sporo jest go także w suszonych owocach, szczególnie morelach, śliwkach i jabłkach, które stanowią doskonałą przekąskę w trakcie oglądania filmu, czytania i pracy przed komputerem.
Dobrym pomysłem jest też dodawanie do jogurtów, sosów a nawet zup bogatych w błonnik otrębów. W zwykłym chlebie błonnika jest niewiele. Dlatego warto zmienić go na ten z pełnego przemiału. Trzeba jednak bardzo uważać. Wiele dostępnych na rynku chlebów, tylko z pozoru jest pełnoziarnista. Nie dajmy się zwieść barwą, która może być uzyskana sztucznie – za pomocą karmelu. Dlatego kupujmy raczej w piekarni niż w supermarkecie i zawsze czytajmy skład.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.