Sekcje tematyczne

  Świat Zdrowia
Świat Kardiologii i Diabetologii
Kardiologia
Diabetologia
Opublikowany: 2009-10-31
Kategoria: Zdrowie
SMUTEK BEZ GRANIC. O DEPRESJI.
Renata Mazurowska
Aktualnie czytasz: SMUTEK BEZ GRANIC. O DEPRESJI.

Mówią o niej, że jest jedną z najbardziej demokratycznych z chorób. Dotyczy bogatych i biednych, ludzi wszystkich kultur i religii, ras i narodowości.  To depresja.

Smutek bez granic.Depresja może przebiegać łagodnie lub głęboko, przechodzić z jednej postaci w drugą.

 

Chory skarży się m.in. na bóle głowy, ściskanie w gardle, bóle brzucha, kołatanie serca  – często wtedy przyczyn choroby szuka u lekarza pierwszego kontaktu, a ten wysyła go na badania, których wyniki zazwyczaj są w normie.

 

Gdy do tych objawów dołączają smutek i apatia, płaczliwość, brak energii – możemy wówczas mówić o symptomach, których nie należy lekceważyć.

 

Międzynarodowe kryteria diagnostyczne zachorowania na depresję obejmują występowanie przynajmniej dwóch pośród poniższych objawów, trwających dłużej niż dwa tygodnie.

 

Oto ich lista:

 

- obniżenie nastroju
- utrata zainteresowań i zdolności odczuwania przyjemności
- utrata energii, męczliwość, apatia
- pesymizm co do przyszłości
- zaburzenia snu
- zmniejszenie apetytu
- obniżenie koncentracji
- niska samoocena
- poczucie winy
- myśli samobójcze



Depresja męska i żeńska

 

Mężczyzna może skarżyć się na bóle mięsni, brak apetytu, bezsenność. Staje się drażliwy, a nawet agresywny. Specjaliści podkreślają różnice – kobiety w depresji są smutne i przygnębione, mężczyźni zaś nierzadko są rozdrażnieni i wściekli. Irytuje ich byle co, łatwo jest ich wytrącić z równowagi, swoją agresję kierują przeciw sobie lub bliskim – dlatego też trudno jest tu o trafną diagnozę.

 

Powszechnie uważa się, że depresja częściej dopada kobiety, ale to nieprawda – mężczyźni rzadziej się do niej przyznają, uznając chorobę za swoją słabość, której nie mogą okazać, której się wstydzą. Jeśli jesteś bliską osobą mężczyzny, który nagle stał się osowiały, rozdrażniony, wycofał się z kontaktów towarzyskich, napięcia rozładowuje alkoholem, jest w rodzinie obecny jedynie ciałem, nie duchem – to znak, że może cierpieć na depresję. Prof. Dariusz Galasiński podaje, że ok. 65 proc. przypadków depresji u mężczyzn pozostaje niewykryte. Mężczyźni po prostu nie zgłaszają się po pomoc, ukrywają swoją niemoc, bo zgodnie z powszechnie obowiązującymi stereotypami musi być silny i twardy. Niepokoić nas powinny takie objawy jak: nagłe okazywanie gniewu i niechęci, unikanie kontaktów z bliskimi, narastające trudności w głębszych relacjach, izolowanie się, działania destrukcyjne, np. nadmierne picie lub nadmierna aktywność seksualna, kompulsywne jedzenie lub przeciwnie – odmawianie jedzenia posiłków, unikanie obowiązków służbowych, zobowiązań zawodowych, uzależnienie od komputera.

 

Kobiety reagują inaczej – gdy jest im źle, szukają pomocy. Najpierw u bliskich lub przyjaciół, potem u specjalistów. Wierzą, że ktoś im pomoże.

 

 

Leki czy psychoterapia

 

Czasem chory jest w tak ciężkim stanie, że na psychoterapię nie miałby siły. Wtedy jedyną pomocą są leki. Leczenie farmakologiczne może pomóc dojść do stanu, gdy terapia będzie możliwa. Kilkudziesięcioletnie już doświadczenie wskazuje, że terapia psychologiczna jest skuteczna, pod warunkiem oczywiście, że trafimy do specjalisty. Idealnym rozwiązaniem byłoby, gdyby terapia i leczenie farmakologiczne były stosowane równoległe, a terapeuta i lekarz byli ze sobą w kontakcie.

 

 

Wsparcie bliskich

 

Wsparcie otoczenia jest dla chorego bardzo ważne, by dodatkowo nie popadał w poczucie winy, które może tylko pogarszać jego stan. Trzeba unikać sytuacji stresogennych, nie oczekiwać od chorego na depresję podejmowania życiowych decyzji. Trzeba pamiętać, że depresja nie jest fanaberią, dziwactwem, ale niezależnym od chorego stanem psychicznym.

 

Dlatego nie krytykuj, nie zmuszaj do wzięcia się w garść, bądź łagodna i cierpliwa, ale nie uległa – stawiaj granice. Zaproponuj pomoc. Upewniaj chorego, że to stan przejściowy i choć to teraz trudne do zrozumienia, wszystko się dobrze ułoży. A w chwilach zwątpienia pamiętaj, że zachowanie chorego wynika z choroby, a nie złej woli.

 

 

RODZAJE DEPRESJI

 

Depresja endogenna (choroba afektywna jednobiegunowa) - nie ma przyczyny zewnętrznej, nie jest następstwem żadnego konkretnego wydarzenia życiowego, wywoływana jest przez bliżej niesprecyzowane zaburzenia funkcjonowania mózgu, szczególnie systemu hormonalnego lub nerwowego. Człowiek nie może wykonywać najprostszych czynności (nie ma na nie siły), nie jest w stanie podejmować decyzji. U chorego występuje poczucie winy, prawie zawsze myśli samobójcze. Depresja endogenna wymaga bezwzględnego leczenia psychiatrycznego, w najcięższych przypadkach konieczna jest hospitalizacja.

 

Dystymia (depresja nerwicowa) - to przewlekłe obniżenie nastroju trwające przynajmniej kilka lat o przebiegu łagodniejszym od depresji endogennej. Zachorowania następują najczęściej pomiędzy 20 a 30 rokiem życia. Osoby z dystymią mają prawie stale obniżony nastrój, są smutne, często mają poczucie beznadziejności. Przyczyną dystymii jest nieprzystosowanie społeczne, będące być może następstwem głębokich urazów z przeszłości lub czynniki biologiczne oraz genetyczne podobne lub te same co w depresji endogennej. W dystymii zaleca się łączenie leczenia psychiatrycznego z farmakologicznym.

 

Depresja reaktywna - jest reakcją na konkretne traumatyczne wydarzenie życiowe, np. śmierć bliskiej osoby, zerwanie związku. Nie wymaga leczenia, jej bardzo dotkliwe objawy można łagodzić psychoterapią, a nawet typowymi lekami przeciwdepresyjnymi.

 

Depresja poporodowa - dotyka co szóstą kobietę. Zazwyczaj pojawia się między czwartym, a szóstym miesiącem po porodzie, może narastać stopniowo lub zacząć się nagle. Objawy to: załamanie nastroju, brak odczuwania szczęścia, zmęczenie fizyczne i psychiczne, co pociąga za sobą trudności lub niemożliwość w wykonywaniu czynności domowych, nadmierne koncentrowanie się na zdrowiu dziecka lub wręcz przeciwnie - spadek zainteresowania dzieckiem, zaburzenia apetytu, bardzo częsty płacz bez powodu. Leczenie polega na pomocy psychologicznej, często konieczne są leki przeciwdepresyjne bezpieczne dla matek karmiących piersią.

 

Depresja sezonowa - Choroba afektywna sezonowa przybiera postać epizodów depresyjnych cyklicznie nawracających w określonych, stałych porach roku. Depresję sezonową dzielimy zazwyczaj na zimową i letnią, przy czym ta pierwsza jest dużo częstsza. Niepokojące objawy to: wyraźny brak energii, smutek, poczucie beznadziejności, duża senność, apetyt na słodycze i związany z nim wzrost wagi, drażliwość, kłopoty z koncentracją, brak motywacji do działania, u kobiet także nasilenia objawów zespołu napięcia przedmiesiączkowego.

 

Depresja dwubiegunowa (choroba afektywna dwubiegunowa) - charakteryzuje się naprzemiennymi stanami manii, depresji i zdrowia. Pierwszy atak choroby występuje najczęściej pomiędzy 20. a 30. rokiem życia. Diagnoza jest szybka i nie budzi wątpliwości, gdyż zwykle pierwszy epizod ma charakter manii, która rozwija się w ciągu kilku godzin lub dni. Epizod manii charakteryzuje się porywającym nastrojem, wzrastającą samooceną, natłokiem myśli, chory czuje, że może przenosić góry. Zmiany przypominają te wywołane silnymi środkami psychoaktywnymi. np. amfetaminą, zmiany na ogół są patologiczne. Pojedynczy epizod manii trwa zwykle od kilku dni do kilku miesięcy. Przyczyny choroby, tak jak i innych depresji, są w zasadzie nieznane.

 

Depresja dwubiegunowa jest niezwykle wyniszczająca, często uniemożliwia kontynuację pracy, nietypowe stany chorego na ogół doprowadzają do zepsucia wszystkich kontaktów towarzyskich. Chorobie afektywnej dwubiegunowej często towarzyszy alkoholizm. Współczynnik samobójstw i prób samobójczych jest bardzo wysoki, jedna piąta chorych odbiera sobie życie. W leczenie depresji dwubiegunowej stosuje się leki przeciwdepresyjne, neuroleptyki oraz leki stabilizujące, takie jak sole litu.

 

Dodaj do: Facebook Twitter Blip Flaker Pinger Wykop Śledzik

Chcesz wyrazić swoją opinię? Dodaj komentarz

Zasady dodawania komentarzy
Nick/pseudonim: Gość
Chcesz używać stałego nicka? lub Zarejestruj

Pozostało znaków: 5000

Gość  |  2011-01-25 19:09:53 cytuj

Kochani! Nie można wstydzić sie choroby. Depresja to choroba z której bez pomocy lekarza psychiatry będzie z czasem coraz trudniejsza do wyleczenia. Depresja jest wyleczalna. Pomocna musi być w leczeniu rodzina. Chory nie może pozostawać sam sobie.Jeśli choremu lekarz psychiatra nie odpowiada / działa jak płachta... / konieczna jest zmiana lekarza, co lekarz uzna za normalne dla określonego stanu depresji.Nie wolno zażywać leków na własny rachunek, leczeniem musi pokierować lekarz.I jeszcze jedno ważne: depresja jest wyleczalna.Powodzenia.

Gość  |  2011-01-02 20:33:35 cytuj

Wiecie co jam mam tak samo wszystkie " dolegliwości" jak jest napisane. Chciałbym to komuś powiedzieć ale się wstydzę. Chciałbym zacząć jakąś terapie.

Gość  |  2010-12-29 20:12:58 cytuj

jesienią miałam ciężką depresję po tygodniu leczenia w szpitalu było lepiej ale jeszcze niedobrze,odstawiłam leki,zaczęlam jesc codziennie 2 garscie ORZECHÓW NERKOWCA i....................teraz czuję się świetnie! POLECAM!

Gość  |  2010-11-30 09:20:01 cytuj

Gość:
Ja leczę się na depresje prawie dwa lata , biorę leki. Nie odczuwam specjalnej poprawy, jestem apatyczny jest mi wszystko jedno, życie jest takie banalne. Dawniej tętniłem życiem , a teraz tak sobie żyję.
Gość:
Ja leczę się na depresje prawie dwa lata , biorę leki. Nie odczuwam specjalnej poprawy, jestem apatyczny jest mi wszystko jedno, życie jest takie banalne. Dawniej tętniłem życiem , a teraz tak sobie żyję.

Gość  |  2010-11-26 20:19:07 cytuj

każdy mówi ,że o zdrowie trzeba dbac,więc zaczełam dbać.poszłam na drugą już operacje ręki...to nie był dobry pomysł -teraz to wiem. w pracy robia ze mnie lenia,ściemniacza-mimo tego ze lekarz dalej nie dopuszcza mnie za biurko.w domu jestem pierd...ksieżniczka ,bo rączka chora,a tak naprawde ,jestem chyba bardziej chora na swoje odczucia i uczucia.rano wstaje ,bo musze,myje sie,wyprawiam dzieci i dalej sie kłade,potem wstaje,robie obiad i znów sie kłade,nawet odwiedziny przyjaciół,czy ich teleffony meczą mnie,marze o wyspie ze słońcem

Gość  |  2010-11-22 21:09:04 cytuj

życie z depresją jest bez smaku !!

Gość  |  2010-11-17 11:26:05 cytuj

Gość:
zostałam zkrzywdzona w sposób fizyczny póżniej nic mi się nie chciało na nic nie miałm siły unikałam ludzi szkoły cały czas miałam myśli samobójcze nie miałm apetytu poszłam do psychiatry i jak się okazało miała depresje teraz znów w nią popadłam jestem w piekle załamana

Gość  |  2010-11-15 16:20:09 cytuj

Wiem ze tez mam depresje

Gość  |  2010-11-15 08:01:43 cytuj

opuscilaa mnie jakakolwiek nadzieja na lepsze jutro ,przestalam miec marzenia ,plany,zyje z dnia na dzien ,masakra

Gość  |  2010-11-09 10:11:53 cytuj

zostałam zkrzywdzona w sposób fizyczny póżniej nic mi się nie chciało na nic nie miałm siły unikałam ludzi szkoły cały czas miałam myśli samobójcze nie miałm apetytu poszłam do psychiatry i jak się okazało miała depresje teraz znów w nią popadłam jestem w piekle załamana

Gość  |  2010-10-18 18:02:05 cytuj

A ja już nic nie chcę, niczego nie pragnę. Świat jest dla mnie za trudny, życie jest dla mnie za trudne. Nie mam ma na nic siły, na szkołę na odrabianie lekcji, po prostu na nic, najchetniej zapadłabym w śpiączkę na kilka lat, bo ja już nie chcę, nie mogę tak żyć. ktoś kiedys napisał, że chory na depresję czuje sie jak w piekle. i miał racje.

Gość  |  2010-10-17 12:56:51 cytuj

ja nie wiem czy mam depresje .. boje się czegoś , w środku jest mi jakoś dziwnie i mnie ściska , jestem po dwóch próbach samobójczych i dalej chodzą mi One po głowie wchodzę na różne stronki na temat samobójstwa , nic mi się jakoś nie chce ,mam niską samoocenę , wydaje mi się że moje życie jest nic niewarte , często dopada mnie smutek ... nie wiem co się dzieje ze mną nikomu się nie zwierzam ; / ...

Gość  |  2010-10-04 21:17:49 cytuj

a ja mam depresje całe życie... robiłam sobie róże testy na depresją i cały czas wychodzi mi, że powinnam sie leczyć, a ja wiem że to mi nic nie da.

Gość  |  2010-10-04 12:57:45 cytuj

Czasem nie warto zwierzać się bliskim, psycholog / psychiatra może tylko pomóc. Nie ma się co wstydzić. Są na to leki, które działają.

Gość  |  2010-10-04 12:53:56 cytuj

Ja też mam depresję, nawracjącą od 7 lat, mąż i rodzina uważają, że jestem leniem i mam wstrętny charakter, bo muszę się cieszyć, że mam co jeść i gdzie mieszkać. Tak więc problem zamieciony pod dywan. Chodziłam do psychoterapeuty, ale mąż też miał chodzić i potem mi zabronił, gdyż powiedził, że nie bedzie rozmiawiał z obcymi na temat naszych relacji !!!!!!!!!!!!!Miałam depresję poprodową, nikt mnie nie zrozumiał, nie pomógł - mówili leniwa jest i tyle. To jest straszny stan, z którego się samemu nie wyjdzie nigdy!!!!!!!!!!!!!JUŻ naprawdę mam dosyć...

Gość  |  2010-09-04 16:12:59 cytuj

witam ja też mam depresje lecze się na niom od dziesięciu lat przes te dzieśęc lat jakoś było biore leki jakieś nowe ale nic nie jest dobże holerka co robic mam dwoje dzieci wtym jedno nie pełnosprawne .

Gość  |  2010-09-03 00:05:23 cytuj

Mój mąż uważa, że jestem histeryczką i że w d... mi się poprzewracało.Smutne to, że najbliższa mi osoba nawet nie próbuje mi pomóc.Sama nie wiem, czemu tak się dzieje-mam wspaniałe dzieci, na które ciągle krzyczę i w zasadzie faktycznie nie mam większych powodów do narzekania, a mimo wszystko jest mi smutno.Nie chcę iść do psychiatry, bo mieszkam w małym mieście, ale boję się, że sama sobie nie poradzę.

Gość  |  2010-09-01 08:11:19 cytuj

ja chyba tez to mam mam samo nisko ocene jestem nijaki co mze na to pouc leki.Mam zona która chce przez to odejsc

Gość  |  2010-08-29 10:38:18 cytuj

ja stwierdzam ze am depresje niewiem jakiego rodzaju ale mam mam czesto zmieny nastruj malo co mie cieszy,mam dwojke dzieci i zero wsparcia od nikogo nawet od narzyczonego,niemam komu sie wyzalic wszystko wemnie siedzi i niechce mi sie zyc

Gość  |  2010-08-28 22:51:29 cytuj

ja chyba mam tez ta chorobe albo nie umiem się juz cieszyć? Gdzie mam to sprawdzic czy jestem chora?

Gość  |  2010-08-27 20:48:47 cytuj

Są teraz naprawdę dobre specjaliści i warto sie leczyć,nawet z depresji można sie wyleczyć.Nie musi sie mieć dla kogo leczyć wystarczy że tylko dla siebie,a reszta przyjdzie później.Napewno ktoś cie pokocha jak będziesz pełną radości osobą.Lekarze wysyłają teraz na psychoterapie które naprawde pomagają.Znam osoby które wyleczyły sie i depresja nie wraca.

Gość  |  2010-08-19 21:46:25 cytuj

Nie Zastanawiaj się czy masz, a idź do lekarza jeżeli widzisz jakieś oznaki depresji...

Gość  |  2010-08-18 21:29:05 cytuj

ja tez mam chyba depreche

Gość  |  2010-07-27 11:25:21 cytuj

cholera wie czy mam depresje czy tylko nie potrafie sie cieszyc życiem. niektóre objawy pasuja a inne nie. Tak czy owak chyba powinnam iśc do specjalisty....

Gość  |  2010-07-27 11:25:20 cytuj

cholera wie czy mam depresje czy tylko nie potrafie sie cieszyc życiem. niektóre objawy pasuja a inne nie. Tak czy owak chyba powinnam iśc do specjalisty....

Gość  |  2010-07-25 16:28:34 cytuj

ja chyba tez mam depresje mam malego synka ale i czasami mam jego dosc.wiem ze tak nie wolno ale jest ciezko zadnego wsparcia od nikogo.gdyby nie ON to juz dawno bym SKONCZYLA ZE SOBA

Gość  |  2010-07-15 10:19:17 cytuj

Ja leczę się na depresje prawie dwa lata , biorę leki. Nie odczuwam specjalnej poprawy, jestem apatyczny jest mi wszystko jedno, życie jest takie banalne. Dawniej tętniłem życiem , a teraz tak sobie żyję.

Gość  |  2010-06-28 18:12:51 cytuj

ja w zeszlym tyg rzycilem sie pod samochod po ijaku ale mnie ominal

Gość  |  2010-06-25 21:28:43 cytuj

jak dopadnie cię depresja to mało prawdopodobne ,że kiedyś się z niej wyleczysz ja choruje od 6 lat biore leki przeciwdepresyjne i dzięki nim dobrze się czuje nie raz próbowałam odstawić leki i nie brałam przez pare dni ale choroba powraca siedziałam płakałam bez powodu nic mnie nie cieszyło różne myśli przychodzą do głowy straszne i musiałam z powrotem brać leki i jest okey więc z doświadczenia myśle że choroba jest nie uleczalna.

Gość  |  2010-06-25 21:13:12 cytuj

ja też mam depresje od 6 lat z nią walcze i nic łykam leki i tak chyba do końca życia.

Gość  |  2010-06-23 07:29:20 cytuj

kasiek32:
Czy depresja jest uleczalna prosze pomóżcie

Gość  |  2010-06-20 20:18:44 cytuj

wciąż nie wiem czy mam depresje.

kasiek32  |  2010-06-14 09:38:00 cytuj

Czy depresja jest uleczalna prosze pomóżcie

eva-nox  |  2010-06-10 11:00:52 cytuj

Wiele osób pisze, że ma depresję, ale niewiele szuka pomocy u dobrego, doświadczonego psychiatry, a to chyba jedyne wyjście z tej sytuacji.

Gość  |  2010-06-09 11:59:53 cytuj

Gosc Kiedy nie ma sie kogos bliskiego blisko ,kiedy nie mozna sie przejrzec w jego oczach,zobaczyc cieplo nigdy z depresji sie nie wyjdzie.. Samemu po prostu nie mozna

Gość  |  2010-06-07 19:34:02 cytuj

u mnie myśli samobójcze zajmują wiele czasu w ciągu dnia.Czasami się boję że,to już miało nastąpić a,jeszcze chodzę.Chyba tylko brak odwagi powstrzymuje mnie od tego kroku.Czy kiedyś to zrobię? Nie wiem ale,czasem to jest tak spontaniczne że,już nawet szukałem linki lub sznura ale,coś mnie odwiedzie od planu.Nie wiem co się dzieje.

Gość  |  2010-06-07 19:27:13 cytuj

Moja córka ma 26 lat. Od urodzenia cierpi na Syndrom Cornelia de Lange. Miała niekiedy huśtawki nastroju, co jest zrozumiałe u każdego człowieka, a u niej dodatkowo jest spowodowane chorobą, ale z natury ma usposobienie pogodne. Jednak w ostatnim okresie gdzieś tak od miesiąca) stało się coś niedobrego: w ogóle nie chce jeść, nie chce przyjmować leków, ani jeździć na WTZ. Jest płaczliwa, cały dzień by tylko leżała, nic jej nie interesuje. Nie wiem co z nią mam zrobić

Gość  |  2010-06-05 22:49:07 cytuj

Też mam depresję zmagam sie z nią już 8 lat lubi powracać

Gość  |  2010-06-05 13:32:48 cytuj

mam depresje poraz drugi a mam dopiero 15 lat.Nwm czemu,sama nie wiem...W domu wszystko ok,z kumpleami też.Ostatnio przyjaciółka najlepsza zerwała ze mną przyjaźń...Z tego powodu,ze juz nic mnie nie cieszy.To mnie bardzo zabolało.Nie umiem sobie dać rady.

Gość  |  2010-05-28 19:29:09 cytuj

też mam depresje,nawet nie wiem kiedy to się zaczęło,nie potrafie sobie sama pomóc..

Gość  |  2010-05-27 19:35:11 cytuj

mam 14 lat i mam większość z powyższych cech ...co mam z tym zrobić ... rodzice tego nie dostrzegają bo są zbyt zajęci moim bratem a jesli juz jestesmy razem w gronie to udaję zadowoloną itp... jak idę do swojego pokoju to placze ile sie da ....proszę o pomoc pod numer gg : 10449362 Paulina

Gość  |  2010-05-26 15:16:59 cytuj

witam sedecznie wlasnie moja dziewczyna jest bardzo chora i ma depresje i casami sie derwoje ale tak jest i taka jset jej choroba niewiem czy da sie to wyleczyc ale jes nato lek jakis pozdrawiem gosc

Gość  |  2010-05-24 08:30:35 cytuj

nawet nie wiem jak zaczac ...mamnerwice,chyba lekkka ale i tak ciezko mi z tym nic mi sie nie chce,siedziałabym na miejscu albo sa momenty ze jestem pobudzona i mam chec cos robic....ludzie co mi jest??ponoc to depresja i nerwica razem ale nie wiem na pewno.

Gość  |  2010-05-20 18:48:53 cytuj

Ja mam depresje od 2 lat chodz mam tylko 20 lat . kobiety robią swoje :]

Gość  |  2010-05-19 13:34:35 cytuj

Ja mam problem z moja siostra cierpi na depresje tylko ze ona nie chce sobie pomoc . Czy ktos moze mi poradzic dobrego lekarza lub poradnie w Krakowie lub okolicach bo nie wiem co mam robic i jak jej pomoc .

Gość  |  2010-05-14 20:12:17 cytuj

Ja mam depresję,dowiedziałam sie tydzień temu...odszedł najbliższy memu sercu przyjaciel a ja nie potrafię pogodzić się z tym,że targnął się na swoje życie...tak poprostu... w wieku 25 lat,mogę stwierdzić,że również moja radośc życia umarła razem z Nim ale leczę się...jest jeszcze we mnie chęć do życia choć tak ciężko się podnieść i iść do przodu.Życzę wszystkim chorym wiary i wytrwałości,nie dajmy się,pozdrawiam.

Gość  |  2010-05-10 12:58:43 cytuj

Ja mam problem z przyszłą synową od kiedy urodziła dziecko zaczoł sie koszmar a zaznaczę ze mały ma juz półtora roczku ciągle szuka kłótni z moim synem wyzywa go od najgorszych bywa ze rzuci się na niego z nozyczkami podrapie go do krwi a to dlatego ze wezmie jej kabel do telefonu a to ze pokój nie posprzątany gdzie ona w tym czasie jak syn jest w pracy siedzi u swojej siostry od rana do wieczora mieszkają u mie w domu wiec widzę to wszystko i serce mie boli ci którzy ich znają muwią ze syn jest dla niej za dobry bo tak jest kocha ją bardzo ale widzę ze juz nie wytrzymuje tego co robic?

Gość  |  2010-05-06 16:18:56 cytuj

przed trzema tygodniami urodziłam martwą córeczkę. po łzach radości, że to właśnie dziewczynka, przyszły najgorsze chwile w moim życiu. popadłam w głęboką depresję i nie potrafię do dzisiaj poradzić sobie sama ze sobą. cała radość mojego życia odeszła razem z nią...

Gość  |  2010-05-06 08:32:00 cytuj

Ja nie będę mówiła od razu że mam depresje bo nie wiem tego...4 miesiące temu urodziłam śliczną córeczkę, kocham ją strasznie mocno ale teraz już po prostu nie mam sił, ciągle płaczę, mam totalnie wszystkiego dość. Jestem wszystkim zmęczona, rozdrażniona, nic mnie nie cieszy...czy to są objawy depresji...

Gość  |  2010-05-05 12:42:26 cytuj

glowa do gory. sam przezylem podobna historie i tez bylo mi bardzo ciezko. nie moglem normalnie funkcjonowac, pracowac itd. nie bylo lekko (zwlaszcza na poczatku), ale czas leczy rany. uzbroj sie w cierpliwosc, a zobaczysz, ze wszystko bedzie dobrze (mimo, ze teraz wcale tak nie czujesz). powodzenia!

Gość  |  2010-05-04 13:36:30 cytuj

Czuje się jak g...o, cierpię 24h na dobę, jest to ból niemal fizyczny..godzina ciągnie się miesiącami, dni latami...nienawidzę siebie, 10 dni temu rzucił mnie ukochany po 5 latach związku, potem upiłam się i robilam rózne głupie rzeczy przez co dołożyłam sobie jeszcze problemów bo mam strasznego moralniaka. nie chce mi się robić nic, wejść pod koc i ryczeć, nie mama siły jesć ani pić, bardzo mnie boli, nigdy takiego żalu i smutku nie doświadczyłam, jestem niczym zombi, martwa za zycia jak to trafnie określił mój poprzednik, mam wrażenie ,że nic dobrego w życiu już mnie nie czeka,

Gość  |  2010-05-04 08:31:41 cytuj

moj objaw poczatek depresji.co to jest jesli sie gniewam to najpierw placze apotem wybucham wraz z placzem.

Gość  |  2010-05-02 13:50:00 cytuj

depresja jest jak złodziej kradnie mi radosc,nadzieje , wszystko co kiedys było najwazniejsze

Gość  |  2010-04-19 23:16:40 cytuj

Ja nie wiem depresja, zaburzenia a może po prostu niektórzy nie chcą żyć. Urodzili się nie w tym miejscu i czasie a życie staje się okropniejsze niż jakikolwiek ból fizyczny. Cały czas czuć się jak umarły za życia to, po co żyć? Być jak kaleka w najgorszym rozumieniu tego słowa, kaleka życiowy. Osoba, która idąc się umyć nie ma siły odkręcić wody, bo jaki to ma sens? Po to robić?Czasem tak myślę, że niektórych trzyma przy życiu tylko to, że innym zależy na ich życiu bardziej niż im. Ale to tylko do czasu. Nie ma nic gorszego od bycia umarłym za życia.

Gość  |  2010-04-05 00:20:35 cytuj

Trudno pocieszyć innych, gdy samemu się cierpi. Choć może, to i lepiej, bo wzmaga poziom empatii? Czujesz się źle.. po prostu - trzeba to leczyć. No może nie takie po prostu... A jeśli chodzi o bliskich, to często staramy się im dać do zrozumienia, że z nami źle i wydaje się nam, że nas nie rozumieją.. ale tak jest - nie rozumieją. Dajemy niejasne sygnały, wynikające z poczucia wstydu. Choć nie jest to łatwe, warto sprawę przedstawić jasno, albo bliskim, albo lekarzowi. Gorąco pozdrawiam Was wszystkich. Trzymajcie się. Musimy dać radę!

Gość  |  2010-03-30 22:17:24 cytuj

A ja jestem paskudna i coraz gorzej ze mną.. Operacja plastyczna nawet nie pomoże.. Jestem załamana.. Ratuje mnie jedynie zioło, alko i słuchanie muzyki.. Wszystko sie wali.. Ludzie dookoła kłamią, nie mam wsparcia nawet w rodzinie, bo oni leją na to co do nich mówie. Mam ochotę sie czasem zaćpać żeby już na siebie nie patrzeć.. Chciałam tylko normalnie wyglądać.. Podobać się sobie.. Ale widocznie muszę być taka jaka jestem.. Jest mi tak przykro, że nie potrafie tego wyrazić.. Ludzie mnie nie rozumieją, wszyscy kłamią.. Wszyscy. Chyba do dwudziestki to ja nie dożyję..

Gość  |  2010-03-30 00:12:51 cytuj

Jak mogę pomóc osobie która w przeszłości przeżyła krzywdę w sposób fizyczny od 2 osoby ?? Od tamtej pory boi się kogokolwiek pokochać, ma obawy o bezpieczeństwo tej drugiej osoby, nie pozwala zbliżyć się do siebie, jest skryta w sobie, ma bardzo kapryśny humor ,czasami wybucha agresją nie mając powodu . Czy dostanę kilka rad takich które by mi pomogły chodź trochę zmienić tą osobę ? Czy mam pokazywać że zależy mi na tej osobie poprzez czyny nie same słowa? Proszę o poradę

Gość  |  2010-03-29 10:40:06 cytuj

miałam już trzy depresje.bez pomocy lekarzy i leków już by mnie na tym świecie nie było. teraz będę brać antydepresanty prawdopodobnie do końca zycia. boli mnie ignorancja społeczna i mylenie depresji ze zwykłą chandrą. jaka jest różnica - kolosalna... ale tylko ktoś kto przeszedł ten stan wie o czym piszę.mimo terapii i wspaniałej córeczki pozostaje ogromny strach przed nawrotem choroby której widmo jest ciągle obecne. dlatego staram się cieszyć DZIŚ.

Gość  |  2010-03-20 23:01:30 cytuj

Mam męża który jest chory na depresję od poczatku jak jesteśmy małżeństwem , tzn. 9 lat a mam przypusczenia , że chorował wcześniej, ale zostało to ukryte . Życie z taką osobą to koszmar, nasze relacje sa bardzo złe. ciągle się kłócimy najczęsciej o nic. Gdybym wiedział ze jest chory nie zdecydowałabym sie na ślub. Są ciągle nawroty i cała rodzina jest chora, tak jak w rodzinie alkocholika dotyczy to wszytskich. Ja juz nie mogę wytrzymać.

Atinka  |  2009-11-05 15:16:06 cytuj

Od roku spotykam się z chłopakiem, który od trzeciej klasy szkoły podstawowej choruje na depresję dwubiegunowa. Mamy po 24 lata. Razem chodziliśmy przez 5 lat do technikum. Od momentu zachorowania do chwili obecnej lecz się on psychiatrycznie. Mimo to depresja powraca mu przeważnie 2 razy w roku, z większą lub mniejszą siłą. Wtedy razem z nim przezywam trudne chwile, bo jego choroba źle wpływa na mój stan psychiczny. Moja mama nie chce zaakceptować mojego chłopaka, bo uważa, że jest chory psychicznie i nie powinnam się z kimś takim wiązać. Mam jednak nadzieje że wszystko jakoś się ułoży.

forumix  |  2009-11-04 14:42:42 cytuj

Łatwo powiedzieć - lepiej wyrzucać pieniądze na wynajem? Do jest dopiero stresogenne, jak już właściciel cię wyrzuci!

dove  |  2009-11-04 13:17:15 cytuj

Otóż to - chodzi o to, żeby życie było frajdą i nie było zanadto stresujące. Powiedz to osobom, które biorą olbrzymie kredyty (najlepiej w dwójkę), mieszkają za miastem, rodzą trójkę dzieci, a potem się dziwią, że ich życie stało się piekłem, mają siebie dosyć i nie mają na nic czasu.

Rufinek  |  2009-11-04 11:54:03 cytuj

Mój kącik i moje pasje, czyli metoda na doła...Czy skuteczna???. Mnie osobiście rozwijanie swoich pasji przenosi do lepszego świata, zapominam czasem o jego szarości. Zatracam się w hobby żeby odreagować wszystkie negatywne rzeczy, jakie czasem nas dopadają. Nie wszyscy pewnie się z tym zgodzą. Sam podczas kiepskiego nastroju nie miałem na nic ochoty, ale małymi krokami to zmieniałem. W końcu humorzaste chwile szybko przechodzą a moje pasje, które w sobie odkryłem jakiś czas temu pozostały. Mógłbym poświęcać im cały wolny czas tylko te obowiązki … Zawsze warto podejmować wyzwania i sprawdzić k

dove  |  2009-11-03 09:52:23 cytuj

Myślę, że wiele osób przechodziło mniejszą lub większą depresję... A niektóre nawet nie wiedzą, że to, co ich spotkało, to właśnie ta, a nie inna choroba.

forumix  |  2009-11-02 15:40:12 cytuj

Miałem tak kiedyś, ale to było dawno i nieprawda... Potrafi dać w kość - światłowstręt, paniczny lęk przed zasypianiem, ataki gorąca, czy zawroty głowy w pomieszczeniach zamkniętych - i to wszystko naraz. Mnóstwo zabawy. :/

Zasady dodawania komentarzy Zasady dodawania komentarzy


1. Komentarze mogą dodawać zarówno zalogowani, jak i niezalogowani użytkownicy.

2. Wszystkie komentarze podlegają moderacji. Wpisy naruszające regulamin serwisu zostają usunięte i nie podlegają publikacji w portalu.

Moje kontozwiń

Aby korzystać z Mojego Konta lub zarejestruj!

Newsletter

Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.