Nie straszny im śnieg, ani mróz. Lubią pływać i cieszą się życiem. Dbają o swoje zdrowie – morsy. Fajna zabawa, czy niebezpieczna igraszka?
Żeby zostać miłośnikiem zimowych kąpieli nie potrzeba wcale wielkich przygotowań. Wystarczą chęci i wytrzymałość. Jedyne o czym należy pamiętać to zahartowanie ciała przed samym wskokiem do wody. Rozgrzewka organizmu, oprószenie się śniegiem – bez tego ani rusz.
Zimna woda nie dla każdego
Są jednak pewne przeciwwskazania. Morsem nie powinny być osoby z problemami układu sercowo-naczyniowego, poważnymi chorobami dermatologicznymi lub astmą. Nagła zmiana temperatury może skutkować wieloma chorobami. Oto, co niemiłego może nas spotkać:
- szok termiczny ( problemy z utrzymaniem równowagi, niekontrolowane wdechy i wydechy powietrza, należy uważać, ponieważ gwałtowne oddychanie pod wodą może spowodować zakrztuszenie.
- wychłodzenie (hipotermia, temperatura ciała spada poniżej 36 stopni, zostają zachwiane czynności życiowe)
- odmrożenia (przez bardzo niską temperaturę dochodzi do martwicy, ran i ogólnych uszkodzeń skóry)
Ograniczymy niebezpieczeństwa, jeśli unikniemy moczenia twarzy i szyi. Kąpiel powinna trwać nie dłużej niż 4-5 minut. Kiedy wskoczymy do wody tylko na chwilę i odpowiednio się do tego przygotujemy, wszystko powinno być w porządku.
Często zdarza się, że morsy wchodzą do wody w obuwiu, żeby nie narazić się na skaleczenia i odmrożenia. Ważna jest też rozwaga w zanurzaniu dłoni. Nie należy moczyć ich zbyt długo, ponieważ są najbardziej narażone na odmrożenia.
Kiedy zastosujemy się do zaleceń, spotka nas więcej korzyści z uprawiania tego nietypowego hobby niż szkody.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.