Portal Świat Zdrowia:
| Rejestracja

Sekcje tematyczne

  Świat Zdrowia
Świat Kardiologii i Diabetologii
Kardiologia
Diabetologia
Opublikowany: 2011-01-03
Samodzielność kosztuje
Eliza Koźmińska-Sikora
KIEDY MI U WAS DOBRZE
Aktualnie czytasz: Samodzielność kosztuje

Mówi się o nich pokolenie „bumerang”. Zamiast wyprowadzić się i wieść samodzielne życie, wolą mieszkać z rodzicami. Lata lecą, a im nie w głowie małżeństwo ani dzieci. Rozmowa z dr hab. Aldoną Żurek, socjologiem z UAM w Poznaniu.

Samodzielność kosztuje

A nie jest tak, że młodzi ludzie stronią od zakładania rodziny, bo to wymaga wielu wyrzeczeń?

 

Zdają sobie sprawę, że małżeństwo i rodzicielstwo jest kosztowne. Szacują, ile dóbr, które chcieliby mieć, pochłonie wychowanie dziecka, z ilu przyjemności będą musieli zrezygnować? Poza tym życie we dwoje wymaga kompromisów. Wszystko dzieli się na pół. Jeśli chcę kupić drogie perfumy, muszę uzgodnić to ze współmałżonkiem. Rodzice szybciej to zaakceptują. Będąc w związku, trzeba umieć się nagiąć, dostosować.



Uciekamy od małżeństwa, rodziny, bo te wartości się zdewaluowały?

 

Jako wartości deklarowane, nie. Nie wypada się przyznać, że nie lubi się dzieci, a małżeństwo to nuda. Ale wartości deklarowane, a realizowane to dwie różne rzeczy. Zwróćmy uwagę, czym ludzie się dzisiaj chwalą? Czy ktoś wyjmuje albumik, w którym są zdjęcia dzieci? Raczej pokaże, jak wygląda jego designerskie mieszkanie albo gdzie był na wakacjach. Obrączka na palcu nie jest dziś szczególnym osiągnięciem.

 


Jakie są koszty bycia singlem „przy rodzicach”?

 

Jak ma się te 40-50 lat i mieszka z rodzicami, to człowiek nagle się budzi, że nie ma w tym domu nic swojego, wszystko jest rodziców. To fajnie, że dogadujemy się w kwestii używania srebrnych sztućców, ale to nie są moje sztućce, nie mogę nimi dowolnie dysponować. Nawet nie mogę się z rodzicami rozwieść, żądając podziału majątku.
A druga rzecz to poczucie przywiązania. Osoba po czterdziestce, której rodzice zbliżają się do siedemdziesiątki ,czuje się w obowiązku, by zapewnić im na starość opiekę. Myśli: tak długo korzystałam z tego, co mi dawali, że teraz jestem zobowiązana im to oddać. I wiele osób uważa, że nie da się tego pogodzić z założeniem rodziny. To rodzaj spłacania długu pokoleniowego.



A co z poczuciem straconych szans?

 

Zwykle single są pogodzeni ze swoją sytuacją. Trudno, tak się życie ułożyło. Teraz jestem już w takim wieku, że powinnam raczej przygotowywać się do starości. Poza tym mamy inne więzi: przyjacielskie, żyjemy życiem naszych krewnych. Ponadto osobom samotnym żyje się dzisiaj łatwiej niż kiedyś. Jest większa tolerancja wobec takiego stylu życia. Nie ma już tylu dowcipów na temat starych panien i kawalerów.

Dodaj do: Facebook Twitter Blip Flaker Pinger Wykop Śledzik

Chcesz wyrazić swoją opinię? Dodaj komentarz

Zasady dodawania komentarzy
Nick/pseudonim: Gość
Chcesz używać stałego nicka? lub Zarejestruj

Pozostało znaków: 5000

Zasady dodawania komentarzy Zasady dodawania komentarzy


1. Komentarze mogą dodawać zarówno zalogowani, jak i niezalogowani użytkownicy.

2. Wszystkie komentarze podlegają moderacji. Wpisy naruszające regulamin serwisu zostają usunięte i nie podlegają publikacji w portalu.

Moje kontozwiń

Aby korzystać z Mojego Konta lub zarejestruj!

Newsletter

Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.