Spirometria to pomiar oddychania, dokładniej – pomiar objętości i pojemności płuc oraz przepływu powietrza w płucach i oskrzelach. Określa się dzięki niemu rezerwy wentylacyjne układu oddechowego, sprawdza, czy nie rozwijają się w nim takie choroby jak astma i przewlekła obturacyjna choroba płuc.
Tylko rzucenie palenia
Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) to podstępne schorzenie. Rozwija się latami po cichu. Jej pierwszymi symptomami są kaszel, potem chory zaczyna też odkrztuszać flegmę, częściej łapie infekcje i coraz trudniej je całkowicie leczy. Myśli, że szybko się starzeje, bo coraz trudniej bez zadyszki wchodzi po schodach. W końcu każdy wysiłek męczy go tak bardzo, że rezygnuje z normalnej codziennej aktywności, nie jest w stanie pracować. Jego organizm jest wyniszczony, bo bardzo mocno musi walczyć o każdy oddech. Wymaga intensywnego leczenia, w tym tlenem, nic nie przynosi jednak rzeczywistej poprawy stanu zdrowia tylko rzucenie palenia.
Bierni też się trują
Palacze stanową niemal 90 procent chorych na POChP. – Związki drażniące, a jest ich w dymie papierosowym około 400, niszczą oskrzela – tłumaczy dr Małgorzata Czajkowska-Malinowska. – Problem dotyczy także biernych palaczy, w tym dzieci wychowywanych w domach, w których się pali. Właśnie dlatego ogłoszono w tym roku po raz pierwszy Światowy Dzień Spirometrii, który obchodzony będzie 14 października.
Polscy lekarze ochoczo przyłączyli się do idei. 14 października w kilku większych miastach będzie więc można wykonać badanie spirometryczne. Jeden spirometr pojedzie między innymi do Sejmu, bo organizatorzy Dnia Spirometrii liczą, że badanie posłów i senatorów, a także rozmowy z nimi o paleniu papierosów i rzucaniu nałogu będą świetną reklamą spirometrii.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.