Możemy i powinniśmy pytać nauczycielkę naszego dziecka o to wszystko, co pozwoli nam określić jej sylwetkę jako wychowawczyni! To ona tak naprawdę stanie się dla dziecka drugą mamą albo po prostu jeszcze jednym opiekunem bardzo silnie wyposażonym w instrumenty władzy wychowawczej (psychicznej, ale i fizycznej).
- Czym powinni kierować się rodzice przy wyborze szkoły dla dziecka?
Najprostsza odpowiedź brzmi - przede wszystkim dobrem własnego dziecka. Wybór odpowiedniej szkoły to ciekawe zagadnienie, ale ze strukturalną pułapką. Polega ona na myśleniu o edukacji własnego dziecka w szkole rozumianej instytucjonalnie. A przecież wybór pierwszej szkoły może dotyczyć tej, jaką niektórzy rodzice sami mogą zorganizować własnemu dziecku w domu. Nie ma przecież w Polsce obowiązku posyłania dzieci do szkoły. Jest obowiązek szkolny, który można realizować we własnym, przyjaznym dziecku środowisku rodzinnym.
Każde dziecko jest administracyjnie przypisane już do tzw. szkoły rejonowej. Rodzice najstarszych przedszkolaków dowiadują się o tym w tej właśnie placówce. Jeśli nie chcą posyłać dziecka do przysługującej mu szkoły publicznej, stają przed dylematem: czy ma to być inna szkoła publiczna (spoza rejonu), czy niepubliczna. Jeśli wybierają inną szkołę publiczną, to muszą wcześniej sprawdzić u jej dyrektora, czy dysponuje wolnym miejscem dla dzieci spoza rejonu. Jeśli ktoś decyduje się na placówkę prywatną, to ewidentnie poszukuje szczególnych warunków dla dziecka.
- Rodzice, poszukując szkoły, interesują się, czy jest w niej pedagog, psycholog, lekarz, świetlica. Jak można dowiedzieć się czegoś o placówce?
Najważniejszy jest nauczyciel, a nie budynek z całą infrastrukturą. Rodziców powinno zatem interesować tylko to, kim będzie pierwszy nauczyciel wychowawca: jakim jest typem człowieka, jaką ma osobowość, czy nie posiada wady wymowy, realizuje własny program, a może powszechnie obowiązujący. O tym możemy przekonać się jedynie w trakcie spotkania rodziców przyszłych pierwszoklasistów z przewidzianymi do pracy z danym rocznikiem nauczycielami jeszcze przed wakacjami.
Powinno ono się odbyć w każdej szkole publicznej, bo w niepublicznej jest oczywistością. Natomiast to, czy w szkole są lekarz, pielęgniarka, psycholog, pedagog szkolny, nauczyciele w świetlicy, ma dla rodziców znaczenie o tyle, o ile chcą z tych specjalistów korzystać. Obecność pielęgniarki niewątpliwie umacnia poczucie bezpieczeństwa. Równie dobrze jednak szkoła może mieć bardzo dobrą sieć interwencyjną w sytuacjach kryzysowych (wypadek, nagła choroba dziecka, itp.).
- O co jeszcze należy pytać nauczyciela podczas spotkania?
Czy sam jest rodzicem? Jaki ma staż pracy? Co daje mu w niej najwięcej satysfakcji? Czego oczekuje od rodziców? Jaki zamierza stosować system wspierania dzieci, nagradzania, a jak zamierza radzić sobie z sytuacjami braku ładu czy niewłaściwego zachowania niektórych dzieci? W jaki sposób można się z nim kontaktować? Co zrobić, by nie nadużywając jego cierpliwości, a móc jednak liczyć na wyjaśnienia, opinie czy sugestie dotyczące zachowań naszego dziecka w szkole lub w czasie zajęć pozalekcyjnych? Jak nauczyciel zareaguje, kiedy uczniowie zgłoszą w trakcie zajęć własne pomysły i projekty dotyczące uczenia się (treści, form czy metod)? Czy dziecko mające trudności będzie mogło liczyć na wsparcie? Na co uczulić własne dziecko, by nauczyciel miał w nim sojusznika procesu uczenia się?
Gość | 2012-04-25 09:01:00 cytuj
Myśmy kierowali się opiniami przyjaciół, znajomych i rodziny. Dodatkowo byliśmy na paru drzewach otwartych w szkołach, które sobie upatrzyliśmy i razem z dzieckiem podjęliśmy decyzję, którą szkołę wybrać.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.