Nieodłącznym elementem polskich świąt i karnawałowych imprez jest celebrowanie posiłków. Bogato zastawiony stół to centralny punkt rodzinnego świętowania. Więc, jemy, jemy i raz jeszcze jemy.
Poznaj swojego wroga
Polska wigilia to przede wszystkim dania postne, jednak i tu znajdzie się kilka zagrożeń dla żołądka, wątroby oraz wagi. Trzy podstawowe to: węglowodany ukryte w daniach mącznych (uszka, pierogi) czy ciastach, tłuszcz, używany do smażenia niektórych potraw, oraz alkohol, stanowiący problem, gdy spożyjemy go w nadmiarze. W przypadku węglowodanów najlepiej ich ilość po prostu ograniczyć - zjeść kilka pierogów dla smaku, a nie się nimi zapychać. Ilość tłuszczu zredukujemy, zmieniając nieco wigilijne menu lub sposób jego przygotowania. Odświeżmy swój zestaw przepisów. Może lepiej zamienić część potraw na te pieczone w folii, gotowane czy też przyrządzane w odtłuszczonej galarecie? W poszukiwaniu doskonałego smaku zwróćmy uwagę na zioła i przyprawy, znane również ze swoich właściwości wspomagania trawienia. Jeśli już musimy smażyć, to nie w głębokim tłuszczu, ale na patelni teflonowej, która oliwy czy oleju potrzebuje mało lub wcale. Co prawda nie każdy zgodzi się na zastąpienie, np. w przypadku śledzi, śmietany jogurtem, ale już część z wymienionych powyżej zabiegów zredukuje szanse wystąpienia nudności czy zgagi.
Dieta śródziemnomorska
Coraz częstszym zwyczajem świątecznego ucztowania, jest podawanie, na wzór śródziemnomorski, wina do posiłków. Lampka wina rzeczywiście pomaga w trawieniu, problem jednak w tym, że najczęściej na jednej lampce biesiadowanie się nie kończy. Każda porcja alkoholu to duży ładunek kalorii i to tych pustych, które organizmowi właściwie do niczego nie są potrzebne. Alkohol zmniejsza kontrolę nad sobą, a to często kończy się obżarstwem.
Tłuste potrawy, spożyte zbyt szybko i popite zbyt dużą ilością alkoholu czy podaną do ciasta mocną kawą, mogą wywołać zgagę. Do domowych sposobów na zgagę, ale i również inne kłopoty z niestrawnością, należą: kisiel z siemienia lnianego, wywar z kwiatu lipy, żucie ziaren jałowca, jedzenie migdałów zaraz po wystąpieniu objawów. Jeśli zgaga pojawia się częściej, kilka razy w tygodniu, powinniśmy udać się do lekarza, bo może to świadczyć o rozwijającej się chorobie refluksowej żołądka.
Ruch to zdrowie
Pamiętajmy, że wieczerza wigilijna to dopiero początek. Najwięcej pokus i zagrożeń czyha na nas później, podczas świątecznych i karnawałowych obiadów i kolacji. Najczęściej dopiero wówczas na stół wjeżdżają mięsa, tłuste sosy i duże ilości ziemniaków. Również i w tej sytuacji korzystajmy z podpowiedzi zdrowego rozsądku. Jeśli możemy wybierać, jedzmy umiarkowane ilości węglowodanów, folgując sobie nieco bardziej przy potrawach bogatych w białko (raczej drób i ryby), a ograniczając do zera bogate w tłuszcz sosy. Jeśli przyjdzie pora na deser, popijajmy go wodą z cytryną lub herbatą bez cukru. Dieta to nie wszystko. Spędzajmy czas świąteczny aktywnie. Wychodząc na spacer, wspomożemy znacząco proces spalania kalorii. Zimowy chłód spotęguje ten efekt jeszcze bardziej, ponieważ organizm będzie potrzebował paliwa ze spożytych przez nas posiłków do uregulowania temperatury ciała.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.