Na Podlasiu do dziś wyrabia się jedne z najlepszych wędlin w Europie, których receptury oparte są na autentycznych sekretach litewskiej szkoły wędliniarskiej, co powoduje, że zachowują świeżość przez miesiące.
Sękacza smak
Tak zamyka się wielokulturowa podróż przez Podlasie. Zamyka wielkanocnym akcentem: „Musiała być (...) gotowana szynka, przysmak który mieliśmy tylko na Wielkanoc, bo przez cały rok jedliśmy tylko wędzone szynki, ale przede wszystkim ciasta: dziad, cygan, prześcieradło, nie mówiąc o babach olbrzymich i sękaczu z 200 jaj” – pisał Melchior Wańkowicz. Dziad, zwany obertuchem to placek z ciasta na baby, przekładanego rodzynkami, masą migdałową, konfiturami.
A sękacz? Któż go nie zna. Był wielkim przysmakiem Karola Wojtyły. A na prawosławnych, podlaskich, wielkanocnych stołach króluje pascha – delikatna masa z twarogu, masła, żółtek, cukru, migdałów i sułtańskich rodzynków. Paschę dekoruje się kandyzowaną Andżeliką, czyli łodygami arcydzięgla, który według legendy sprowadził na ziemię sam Archanioł Michał.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.