Tempo procesów zachodzących w naszych komórkach, zwanych metabolizmem lub przemianą materii, zmienia się w zależności od pory dnia. Kto dopasuje się do tego rytmu może liczyć na nagrodę – utrzymanie ładnej sylwetki przez całe życie.
Trochę tłuszczu potrzeba
Ogromnie ważny jest również rodzaj spożywanych posiłków. Tłuszcze – dowodzą dietetycy – spowalniają trawienie, podczas gdy odwrotnie działa dieta oparta na proteinach. Jednak dieta pozbawiona tłuszczy również nie jest wskazana, zaburza bowiem metabolizm. Najwłaściwsze jest więc trzymanie się zasady, by ograniczyć spożycie tłuszczu i cukrów prostych, tak by węglowodany stanowiły 50-60 proc. pożywienia, proteiny 20-30 proc., a tłuszcze poniżej 20 proc. Najprościej jest nieco cieniej smarować kanapkę masłem, ograniczyć jedzenie tłustych sosów i majonezu, zacząć odcinać ze schabowego i szynki kawałki tłuszczu, sięgać po sery beztłuszczowe, które są coraz lepsze w smaku, jeść mięso i ryby gotowane zamiast smażonych…
Pieszo na trzecie piętro
Metabolizm przyspieszy też, oczywiście, ruch, wysiłek fizyczny. Nie chodzi jednak o szaleńczy trening raz na tydzień, po którym czujemy się zwolnieni z jakichkolwiek zasad racjonalnego odżywiania się. Chodzi o systematyczny ruch, choćby przez pół godziny, ale za to trzy razy w tygodniu. I o korzystanie z każdej okazji poruszania się choć przez chwilę w ciągu dnia pracy, wejście po schodach do biura na trzecie piętro, przejście pieszo jednego przystanku autobusowego w drodze do domu lub krótki spacer w czasie pracy, jeśli tylko jej charakter na to pozwala. Dietetycy wyliczyli, że spożywanie dziennie 100 kalorii ponad potrzeby spowoduje, że po roku będziemy mieli już 5 dodatkowych kilogramów. Porzucenie windy lub autobusu pozwoli nam tego uniknąć.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.