Dziś do dyspozycji mamy kilkadziesiąt suplementów diety pomagających w walce ze zbędnymi kilogramami. Które z nich są skuteczne, a których nie warto polecać?
– Otyłość jest przewlekłą chorobą i trzeba ją leczyć – mówi prof. Barbara Zahorska-Markiewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością. Przyznaje jednocześnie, że medycyna nie dysponuje wieloma farmaceutykami, które mogłyby pomóc ludziom otyłym w powrocie do zdrowia. Decyzją Komisji Europejskiej z 5 marca br. wstrzymano obrót leków zawierających sybutraminę. Postanowienie to jest efektem kilkuletnich, wieloośrodkowych badań nad sybutraminą, prowadzonych pod kontrolą SCOUT. Według tych badań sybutramina zwiększa ryzyko zapadalności na choroby układu sercowo-naczyniowego o 16 proc. Stwierdzono więc, że korzyści ze stosowania badanej substancji w leczeniu otyłości są mniejsze niż ryzyko chorób.
Duży wybór suplementów
Nieprzerwanie trwają badania nad innymi, bezpiecznymi lekami ułatwiającymi pozbycie się nadwagi. Póki co nic jednak nie słychać o nowościach. Jest natomiast duży wybór suplementów diety, które – jak twierdzą producenci – „spalają tkankę tłuszczową”, „zapewniają uczucie sytości na długi czas” lub „zmniejszają kaloryczność potraw”. Do najpopularniejszych tego typu suplementów należą:
• Kwas chlorogenowy. Jest składnikiem wielu preparatów wspomagających odchudzanie. Naukowcy interesują się nim głównie z powodu silnego działania przeciwutleniającego. W trakcie badań okazało się, że działa także na metabolizm tłuszczów i cukrów. Otyłym szczurom podawano wraz z wysoko kaloryczną karmą kwas chlorogenowy. Po 6 tygodniach stosowania tej diety szczury wyraźnie schudły, miały niski poziom cholesterolu i glukozy we krwi. Grupa szczurów karmiona identyczną paszą, ale bez dodatku kwasu chlorogenowego, przytyła i miała znacznie gorsze wyniki krwi. Eksperyment ten dał początek badaniom prowadzonym w wielu laboratoriach nad skutkami podawania kwasu chlorogenowego. Uzyskiwane wyniki potwierdziły odchudzające właściwości kwasu chlorogenowego, ale nie ma jeszcze oficjalnych danych. Kwas chlorogenowy występuje w produktach pokarmowych takich jak kawa, herbata, jabłka czy aronia. Niestety, okazuje się, że wypijanie nawet dużych ilości kawy nie pomaga w usuwaniu zbędnej tkanki tłuszczowej, ponieważ podczas prażenie ziaren następuje rozkład tego cennego składnika. Dlatego ekstrakt bogaty w kwas chlorogenowy wytwarza się z zielonych ziaren kawy.
• Kwas hydroksycytrynowy. Pozyskiwany jest ze skórki owocu mangostanu (inaczej nazywanej garcynią kambodżańską). Odkryto, że zmniejsza on aktywność enzymów uczestniczących w syntezie tłuszczów i jednocześnie zwiększa syntezę L-karnityny, która przyspiesza przemianę kwasów tłuszczowych w energię. Dodatkowo zmniejsza apetyt. Niestety, badania na grupie osób otyłych, które zażywały ekstrakt z garcynii i błonnik (trzy razy dziennie przez 12 tygodni), nie potwierdziły skuteczności tego preparatu w trakcie odchudzania.
• Fasolomina. Popularnie nazywana „brokerem wchłaniania skrobi”. Okazało się, że wyciąg z nasion fasoli blokuje enzym alfa-amylazę odpowiedzialny za rozkład skrobi, przez co obniża znacząco kaloryczność posiłku z dużą zawartością węglowodanów. Wydawało się więc, że dysponujemy cudownym środkiem, który umożliwia zjedzenie dużej porcji np. makaronu bez ryzyka, że się przytyje. Niestety, okazuje się, że fasolomina na dłuższą metę traci swoje właściwości, bowiem po kilku dniach zażywania preparatu trzustka zwiększa produkcję enzymów i węglowodany trawione są w 100 proc. Dlatego nie powinno się jej zażywać regularnie i przez długi czas. Preparat doskonale zdaje egzamin, jeśli stosujemy go okazjonalnie.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.