Drzewa szumią wesoło, ptaki uwiły gniazda, trawnik się zazielenił, tylko tobie w duszy jakoś wcale nie gra. Nie możesz się dobudzić, a z lustra patrzy na obca ciebie osoba o zmęczonym spojrzeniu. To ewidentny znak, że czas na wielkie porządki.
Wielkie porządki zaczynamy jak zwykle od oceny sytuacji. A ona wygląda z grubsza tak: ziemista cera pełna wyprysków, przetłuszczające się włosy, słabe i połamane paznokcie, wzdęcia, zaparcia, bóle głowy i stawów. Diagnoza jest oczywista: czas na detoks! Czyli oczyszczenie organizmu z zalegających w nim toksyn. Każdego dnia bowiem nasze ciało jest narażony na kontakt z wieloma szkodliwymi substancjami pochodzącymi z tego, co zjadamy i czym oddychamy.
Każdy organizm jest inny i dlatego nie ma uniwersalnego sposobu na oczyszczenie go z toksyn. Ale warto wybrać dla siebie coś, co sprawdzi się na naszym przykładzie. Z grubsza rzecz biorąc w procesie detoksykacji toksyczne związki chemiczne przekształcają się w mniej groźne cząsteczki, które mogą być łatwo wydalone z komórki. Ogromnie ważną rolę w tym procesie odgrywa wątroba, dlatego ... bądźmy dla niej dobrzy. Unikajmy tłuszczów, używek i produktów ciężkostrawnych. Podobnie rzecz się ma z jelitami i drogami moczowymi. To zasada generalna, żeby dobrze zacząć. A jaki sposób na oczyszczenie wybierzemy, zależy od nas.
Dieta tak, głodówka nie
Zmiana diety na bardziej wiosenną – tak, ale właściwości detoksykacyjne głodówki są zdecydowanie przereklamowane. Lekarze nie zalecają jej na pewno nie dłuższej niż dwa dni. Dlaczego? Organizm już po kilka dniach całkowitej głodówki obniża podstawową przemianę materii i w ten sposób adaptuje się do niedoborów kalorycznych. Po powrocie do normalnego odżywiania się stan ten trwa jeszcze przez jakiś czas i jest odpowiedzialny za tzw. efekt jo-jo. Podczas głodzenia się we krwi zmniejsza się stężenie potasu, sodu i magnezu, dlatego dłużej trwający okres niejedzenia może więc prowadzić nawet do kamicy nerkowej.
Zamiast głodzenia się można wspomagać organizm poprzez wspomaganie czynności komórek wątroby i przywracanie prawidłowej równowagi w mikroflorze jelit. Lekarze uważają, że dobrze jest także pić codziennie szklankę soku z czarnej rzepy. Można wspomagać się ziołami poprawiającymi trawienie, działają one także moczopędnie, napotnie i regulują wypróżnienia. Nieocenione są mieszanki z łopianem, fiołkiem trójbarwnym, wiązówką błotną, tamaryndowcem, karczochem czy morszczynem pęcherzykowatym.
Ruszaj się i poć!
Bez ruchu nie ma potu, a bez potu – nie ma eliminacji toksyn. Skóra jest jedną z dróg przez które „wypuszczamy” szkodliwe produkty. Dlatego pot chorego człowieka ma tak nieprzyjemny zapach. Nie musimy wcale biegać, żeby ten proces następował, wystarczy intensywny spacer - ma on nieocenione właściwości oczyszczające organizm. Świetna jest także joga. W czasie ćwiczeń poprawia się ukrwienie i przepływ krwi przez stawy, kości, skórę i narządy wewnętrzne naszego organizmu. Powoduje to lepsze odżywienie chorych tkanek, szybką eliminację toksyn i zmian zapalnych. - Wiosna jest świetną porą na rozpoczęcie praktyki jogi, najlepiej dwa razy w tygodniu. Dobroczynny wpływ jogi odczuwany bywa już po pierwszych zajęciach! Te ćwiczenia równoważą organizm na wielu poziomach.
Gość | 2011-01-19 13:00:01 cytuj
A co ma zrobić 80- latka, ktora całeżycie ważyła ok 55 kg. a ostatnio ma 64 kg. mało ruchu z powodu osłabienia i dobry apetyt ?
prawda3 | 2010-05-06 15:22:15 cytuj
A co ma zrobić 80- latka, ktora całeżycie ważyła ok 55 kg. a ostatnio ma 64 kg. mało ruchu z powodu osłabienia i dobry apetyt ?
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.