Makijaż 2012 jest w pewnym stopniu kontynuacją poprzedniego sezonu. Elementem łączącym są intensywne kolory pomadek, pastelowe cienie do powiek oraz podkreślone brwi. Kreatorzy mody proponują dwa skrajnie różne makijaże: jeden naturalny, tzw. „no make-up", a drugi wyrazisty makijaż wieczorowy.
Makijaż nude...
W tym wypadku chodzi o to, by za pomocą makijażu osiągnąć efekt naturalnej nieumalowanej twarzy. Nie oznacza to jednak, że w tym sezonie nie będziemy się malować. Wręcz przeciwnie - potrzeba dość sprawnej ręki, aby uzyskać efekt tak wygładzonej i ujednoliconej cery, która sprawia wrażenie zdrowej, świeżej, czystej i... pozbawionej makijażu. W tej opcji oczy malujemy bardzo jasnym, matowym, prawie niewidocznym cieniem, usta muskamy błyszczykiem, rozjaśniamy bladą pomadką lub pudrem.
...i wieczorowy
Tutaj nieustannie króluje tzw. „smoky eye", czyli „przydymione oko" w nieco innej niż dotąd odsłonie. Poleca się odcienie szarości, brązów, ciemnych zieleni czy granatu w formie zarówno matowej, jak i metalicznej, mocno wytuszowane rzęsy i podkreślone brwi.
Modne oko
Marka Gucci proponuje delikatny, naturalny makijaż oczu, w którym na pierwszy plan wysuwają się charakterystycznie pomalowane, tzw. „pajęcze rzęsy". U Donny Karan królują makijaże w pastelowych odcieniach różu i toffi. Yves Saint Laurent preferuje w tym sezonie blade odcienie, głównie beże, delikatne brązy i złoto. Natomiast Dolce & Gabbana stawia na wyraziste oczy, podkreślone ciemnymi odcieniami szarości i brązu, podobnie jak Vera Wang, która lansuje „smoky eyes" w trzech odsłonach kolorystycznych: ciemnoszary, brązowy i rdzawo-bordowy. Przepiękny i bardzo zmysłowy makijaż prezentuje nam Peter Philips, główny makijażysta marki Chanel. Wykorzystuje do niego cień srebrno-zielony, połyskujący czarny i biały.
Kreski znów na topie
W tym sezonie modne są kreski na górnej, niepomalowanej powiece. Doskonale komponują się one również z jasnymi cieniami, co widać na pokazach Stelli McCartney czy Marca Jacobsa. Do łask wracają eyelinery. Polecam zaopatrzyć się w takie cudo, upewniwszy się najpierw co do sposobu aplikacji. Na rynku kosmetycznym istnieją bowiem eyelinery w formie pisaka, tzw. „kałamarza" lub miękkiego pędzelka, przeznaczonego dla bardziej wprawionych pań.
Rzęsy aż do nieba?
Absolutnie nie przy makijażu typu nude, bo przecież w nim chodzi o naturalny efekt. W takim wypadku rzęsy powinny być jedynie delikatnie podkreślone lub pomalowane w stylu „pajęczych rzęs". Natomiast wyraźnie podkreślamy rzęsy przy makijażu typu „smoky eyes" oraz makijażach wieczorowych, w których główny akcent kładziemy właśnie na oczy.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.