Bywa nazywana niechcianym dzieckiem różnych specjalności medycznych. Może rozwijać się zupełnie bezobjawowo i prowadzić do śmieci. To zakrzepica. Na szczęście można jej zapobiec.
Żylna choroba zakrzepowo-zatorowa polega na tworzeniu się w żyłach skrzepów, które zamiast przylegać do ściany naczynia, blokują przepływ krwi. Mogą się one się także oderwać i przemieszczać w kierunku serca, a następnie płuc. Gdy zablokują jedną lub kilka gałęzi tego narządu, powodują ciężkie powikłanie – zator tętnicy płucnej, który może doprowadzić do śmierci. I niestety często się tak dzieje. Tragicznemu zakończeniu choroby sprzyja fakt, że wielu z nas w ogóle o niej nie słyszało i nie wie, jak się przed nią bronić.
Trudny przeciwnik
Najbardziej typowym objawem zakrzepicy jest ból i obrzęk łydek lub ud, poszerzone żyły, napięta skóra, czasami zaczerwienie nóg. To sygnał, że zakrzepy zatykają żyły. Takie właśnie objawy występują u połowy chorujących na zakrzepicę. Druga połowa nie ma żadnych objawów. Dlatego też choroba ta bywa nazywana cichym zabójcą. Natomiast objawem zatoru tętnicy płucnej są duszność, bóle w klatce piersiowej i przyśpieszony oddech.
W Polsce każdego roku diagnozuje się ok. 150 tysięcy przypadków zakrzepicy żył głębokich, a 50 tysięcy ludzi umiera z powodu zatoru płucnego.
- W Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Szwecji czy we Włoszech na 100 chorych na zakrzepicę tylko siedem osób ma postawione prawidłowe rozpoznanie, a aż 34 nagle umiera, nie otrzymawszy skutecznego leczenia, które dziś jest już możliwe – mówi prof. Dr hab. n. med. Witold Z. Zomkowski, ekspert ds. zakrzepicy, prezes Stowarzyszenia Fundacji „Thrombosis”. – W Polsce niestety nie jest lepiej. Lekarze rodzinni, do których zgłaszają się pacjenci, mają niewielką wiedzę na temat tej choroby i nie zdają sobie sprawy z powagi problemu. Rzadko który, jeśli nie jest ortopedą, ogląda nogi pacjenta.
Po operacji wstań z łóżka
Na chorobę narażone są kobiety w ciąży oraz osoby poddawane zabiegom ortopedycznym np. wymianie stawu biodrowego czy kolanowego. Szacuje się, że nawet połowie tych osób będzie groziła zakrzepica. Właśnie u pacjentów z oddziałów chirurgicznych ryzyko choroby jest największe. Jednak zakrzepica może się pojawić przy okazji innych chorób, a także podczas dłuższego pobytu w szpitalu. Zagrożone nią są osoby walczące z choroba nowotworową, niewydolnością krążenia, chorobami płuc i chorobami zapalnymi. Dlatego po zabiegu operacyjnym należy jak najszybciej wstać z łóżka, ponieważ unieruchomienie może przyczynić się do powstania zakrzepu.
Przede wszystkim profilaktyka
Nie jesteśmy jednak bezbronni. Chorobę można leczyć, wiemy także, jak jej zapobiegać. Jeśli podejrzewamy, że ten problem może nas dotyczyć, powinniśmy poprosić lekarza o wypisanie skierowania na badanie USG. Natomiast żeby wykryć zator tętnicy płucnej, należy wykonać tomografię komputerową tętnicy płucnej.
Ryzyko zakrzepicy po operacji jest bardzo duże, dlatego w większości wypadków stosuje się profilaktykę w postaci podskórnych zastrzyków wstrzykiwanych przez 35 dni po zabiegu w brzuch. Nie jest to przyjemne i niestety zdarza się, że pacjenci po wyjściu ze szpitala nieświadomi zagrożenia przerywają leczenie, co kończy się dla nich tragicznie.
Drugą formą zapobiegania chorobie – wygodniejszą i zdobywającą rzesze zwolenników - są specjalne tabletki, które także gwarantują efekt przeciwzakrzepowy. Również je należy stosować przez 35 dni po zabiegu. Zdaniem prof. Dr hab. n. med. Witolda Z. Zomkowskiego taka profilaktyka przeciwzakrzepowa powinna być stosowana także u pacjentów leżących na oddziałach, gdzie pacjent leży unieruchomiony.
Gość | 2010-11-18 21:00:19 cytuj
bardzo się martwię, bo dzisiaj u mojej siostry stwierdzono zakrzepicę po porodzie . Opiekuje my się jej 8 tygodniowym synkiem. Objawy by ły inne niż tutaj czytam. Siostra słabła i nie miała sił., nic nie miała napuchnięte. Czy to możliwe?
zdrowa_maria | 2009-09-03 14:50:21 cytuj
ja tez jestem ciekawa coz to takiego
kornik | 2009-09-03 14:31:41 cytuj
Co to za urządzenie?
locatelo | 2009-09-03 09:14:35 cytuj
jest takie urządzenie medyczne Lady-Comp, które ma skuteczność 99,3%- czyli jak puigułka, ale jest zupełnie bezpieczne dla organizmu. Myślę, że w XXI wieku to dobra alternatywa dla środków hormonalnych.
k_beatka | 2009-09-03 08:04:13 cytuj
tabletki antykoncepcyjne dają pewien komfort, ale trzeba pamiętać o tym że są bardzo niebezpieczne. wystarczy poczytać ulotkę która jest do nich dołączona. kiedyś przymykałam na to oko sądząc że u mnie nic takiego sie nie pojawi. przecież przy wielu lekach występują działanie niepożądane. teraz wiem że nie można tego bagatelizować. nie neguję brania hormonów (sama bym chętnie do nich wróciła) ale przestrzegam, by dziewczyny które się na nie decydują dokładnie obserwowały swój organizm, czy nic się złego nie dzieję. skutki uboczne opisane w ulotkach to nie bzdura tylko poważne ostrzeżenie
dove | 2009-09-02 10:25:03 cytuj
Mówcie do mnie jeszcze, panowie ginekolodzy, że tabletki antykoncepcyjne są bezpieczne. ;-P
k_beatka | 2009-09-02 08:20:01 cytuj
sama miałam problem z zakrzepicą, choć mam dopiero 25 lat. u mnie choroba ta pojawiła się (najprawdopodobniej, bo żaden lekarz nie udzielił mi jednoznacznej odpowiedzi) po tabletkach hormonalnych. objawy początkowo przypominały ból towarzyszący zakwasom. później pojawiła się bardzo bolesna opuchlizna na łydce. nie mogłam wyprostować nogi. na szczęście lekarz postawił trafną diagnozę. przyjmowałam zastrzyki w brzuch, po których tworzyły mi się na brzuchu siniaki i obrzęki wokół ukłucia oraz leki doustne. zostałam wyleczona. w żyłach nie ma już śladów po zakrzepicy
p7hp7h | 2009-07-29 09:42:28 cytuj
Brzmi strasznie... Chętnie przeczytałbym więcej o objawach, czy o czynnikach sprzyjających tej chorobie.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.