Co naprawdę frustracja mówi nam o nas samych? „Źródło frustracji jest jedno. Jest nim sposób, w jaki myślimy o świecie” – przekonuje psycholog i psychoterapeuta Paweł Droździak.
Nie zmieniaj pracy, zmień swoje myślenie
Volker Kitz i Manuel Tusch, autorzy książki „Frustracja – zawodowy zabójca” zbadali, że 85 proc. czynnych zawodowo osób jest niezadowolonych ze swojego miejsca pracy i chciałyby je zmienić, przy czym nie ważne gdzie i dla kogo się pracuje, bowiem przyczyny frustracji tkwią w nas samych, w naszych przekonaniach i naszych reakcjach na sytuacje zawodowe.
Przyczyny frustracji tkwią w nas samych
Jest kilka osobistych właściwości, które mogą sprawić, że w pewnych pracach szczególnie szybko poczujemy się wyczerpani. Głównie są to:
- perfekcjonizm
- lęk społeczny
- brak asertywności
- brak satysfakcjonującego życia osobistego poza pracą (całe życie to praca)
- praca niezgodna z wyznawanymi wartościami lub aspiracjami
Ważne, żeby dostrzec, że każdy z nas ma pewien styl – sposób widzenia rzeczywistości wokół siebie. Na przykład „odpowiadam za wszystkie przypadki niedoskonale wykonanego zadania, a moje zaniechanie jest równe celowemu sabotowaniu”, lub „w gruncie rzeczy oni wszyscy chcą mnie nadużyć” itp. Zwykle jest tak, że nasz styl jest dla nas samych jakby przezroczysty. My nie wiemy, że mamy styl. My myślimy, że „taka jest rzeczywistość”. Odkrycie, że to nie rzeczywistość, tylko format naszych okularów, to wejście na zupełnie inny poziom świadomości.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.