Janek ma 15 lat. Jest mu źle, nie może spać. – Chciałbym, żeby mama wróciła – mówi szpitalnemu psychologowi. Ale mama przepadła, jak kamień w wodę. Poszła sobie w świat i nie wie, że Janek pije.
Lepiej późno niż wcale
Specjaliści radzą: jeśli od twojego dziecka czuć alkohol, nie wpadaj w panikę i nie rób z tego rodzinnej afery, bo możesz niechcący sprawę nakręcić. Zamiast tego, oczywiście, gdy dziecko będzie trzeźwe, należy z nim porozmawiać o tym, co się wydarzyło, zapytać, jak to się stało, a później powiedzieć, dlaczego cię to martwi i czego się boisz. Na koniec warto wytłumaczyć dziecku, dlaczego alkohol jest niezdrowy i ryzykowny, szczególnie dla młodych ludzi i jak łatwo, niezauważalnie można popaść w nałóg. Ważne jest, by mówić o tym spokojnie, bez grożenia.
Na tym rzecz jasna rola rodzica się nie kończy, taką rozmowę uznać należy tylko za wstęp do kolejnych kroków. A te najważniejsze można streścić w dziesięciu punktach: po pierwsze, nie należy pozostawiać dziecka samego sobie, tylko rozmawiać z nim, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać; po drugie, rodzicu, naucz się dziecka słuchać, bo mówienie do niego, to tylko połowa sukcesu; po trzecie, pomóż dziecku dobrze czuć się ze sobą, w odpowiednich momentach chwal je, bierz pod uwagę jego zdanie; po czwarte, poczucie, co jest dobre, a co jest złe, da dziecku odwagę podejmowania właściwych decyzji; po piąte…
Po piąte, bądź dobrym przykładem, nie pij. Po szóste, naucz dziecko bronić się przed naciskami rówieśników; po siódme, łamanie w domu zasad dotyczących picia alkoholu powinno mieć swoje konsekwencje; po ósme, pomóż dziecku znaleźć pasję; po dziewiąte, rozmawiaj z rodzicami innych dzieci, po dziesiąte, dowiedz się, gdzie można w twojej miejscowości zwrócić się o pomoc.
Nie wiedział, że są fajni
Damian: Piłem, to fakt. Byłem głupi. Nie wiedziałem pewnych rzeczy, coś mi się wydawało.
Dziennikarz: Na przykład co?
Damian: Na przykład to, że rodzice mieli mnie gdzieś. A to nie była prawda. Oni mnie kochali. I kochają.
Dziennikarz: Coś się zmieniło? No wiesz, w ich zachowaniu.
Damian: Spędzamy ze sobą dużo czasu. Tato przychodzi wcześniej z pracy, mama poprosiła o przeniesienie na inne stanowisko, by być o przyzwoitej porze w domu. Co wieczór jemy wspólnie kolację. I dużo rozmawiamy. Nawet nie wiedziałem, że są tacy fajni.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.