" Za realizację obowiązku szkolnego dziecka odpowiadają rodzice. To oni pierwsi powinni zauważyć, że dzieje się coś złego." Rozmowa z pedagogiem, Ewą Górecką-Król.
- Co dzieci robią na wagarach?
Wagary grupowe mają czasem opłakane konsekwencje: inicjacja alkoholowa, konflikty, bójki z innymi wagarowiczami, drobne kradzieże w supermarketach. Może się to zakończyć zatrzymaniem przez strażników miejskich i dowozem do szkoły. Na małolatów kręcących się bez celu po mieście czekają też dilerzy narkotyków. Oczywiście nie zawsze jest tak groźnie. Po godzinie włóczenia się każdy idzie do pustego domu i wyrzuty sumienia leczy przed telewizorem lub komputerem. Ostatnio częste są wagary właśnie komputerowe - nastolatek siedzi w domu i gra.
- Jakie są przyczyny ucieczki z lekcji?
Wagary są zwykle skutkiem problemów, które ma dziecko. Mogą to być złe oceny, brak motywacji, odrzucenie przez klasę, zbyt niskie wymagania, nuda na lekcjach czy poszukiwanie nowych wrażeń. Jeśli w domu rozmawia się z dzieckiem, jeśli pociecha ma zaufanie do rodziców - wagarów można uniknąć. Ważną i trudną rolę spełnia też szkoła. Nauczyciele, wychowawcy powinni przede wszystkim dobrze znać swoich uczniów, integrować środowiska klasowe, współpracować z rodzicami. A także organizować pomoc w nauce, szanować indywidualność ucznia, nie nudzić i nie wymagać niemożliwego. Nauczyciel stawiający ocenę niedostateczną jednemu uczniowi na każdej lekcji przez tydzień może przyczynić się do wagarów.
Kto najczęściej wagaruje?
Najczęściej wagarują uczniowie słabi i zaniedbani jednocześnie. Z lekcji uciekają też dzieciaki, które w szkole się nudzą, poszukują nowych wrażeń, chcą poczuć się dorośli. Dotyczy to głównie młodzieży licealnej. Przychodzą później do szkoły lub urywają się wcześniej - taki indywidualny tok nauczania.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.