Szmaragdowe morze i piękne, rozległe plaże. Skaliste góry, doliny z gajami oliwnymi oraz plantacje aromatycznych ziół i pomarańczy. Taka właśnie jest Kreta.
Na zwiedzanie w głąb wyspy najlepiej udać się wypożyczonym samochodem. Jest to prawdziwa przygoda. Stare drogi albo wiją się stromo w górę, albo przeciskają pomiędzy poletkami. Niekiedy biegną cienistymi alejami prowadzącymi z wioski do okolicznych winnic lub kościołów porozrzucanych na wzgórzach. Przemierzanie tych szlaków, również w formie pieszej wędrówki, jest dużo przyjemniejsze i ciekawsze niż poruszanie się po nowych drogach wybudowanych z funduszów Unii Europejskiej.
Kreta to też bardzo atrakcyjne miejsce dla ludzi lubiących góry. Wyprawy najlepiej zaplanować na wiosnę. Właśnie wtedy wyspa zachwyca soczystą zielenią i jest pokryta pięknymi kwitnącymi kwiatami: zawilcami, krokusami, narcyzami.
Do wyboru mamy aż trzy pasma górskie. W zachodniej części wyspy leżą góry Białe. Ich nazwa pochodzi od śniegu zalegającego na szczytach. W centralnej części wyspy rozciąga się łańcuch gór Idi, których szczyt Psiloritis liczący 2456 m n.p.m. i jest najwyższy na Krecie. Są jeszcze góry Thriptis - położone we wschodniej części wyspy. Ich najwyższe wzniesienia nie przekraczają 1500 m n.p.m. To właśnie podczas wędrówek w głąb wyspy na jej górzystych obszarach można spotkać, jak przed wiekami, ubranych w baranie serdaki pasterzy i kobiety w czarnych strojach, pilnujących swoich stad owiec i kóz.
Po plażowaniu czy wędrówce dobrze jest odpocząć w małej rodzinnej tawernie i skosztować specjałów miejscowej kuchni. Kreteńczycy dzień zaczynają od skromnego śniadania, ale późniejsze posiłki, zwłaszcza po południowej sjeście, są już bardziej obfite i stanowią okazję do spotkania. Kreteńczycy uwielbiają jeść razem. Nie ma zwyczaju samotnego siedzenia w kawiarni czy tawernie. To się nie zdarza.
O bliskich sobie ludziach mówi się, że "jedli razem chleb”. Podobnie jak w polskiej kulturze, traktuje się go z ogromnym szacunkiem. Wyśmienicie smakuje chleb nasączony oliwą z oliwek (oliwki to najstarsze i największe bogactwo Krety), z kawałkiem koziego bądź owczego sera, kiścią winogron i szklaneczką białego wina, które też znakomicie może pasować, gdy zamówimy danie z ryby, np. czerwonego cefala. Smakoszom, lubiącym bardziej wyrafinowane dania, w tawernie lub w estiatorii podadzą ośmiornicę w marynacie czy zapiekaną jagnięcinę z miętą i kminkiem. Kreta bowiem działa na wszystkie zmysły.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.