Portal Świat Zdrowia:
| Rejestracja

Sekcje tematyczne

  Świat Zdrowia
Świat Kardiologii i Diabetologii
Kardiologia
Diabetologia
Opublikowany: 2010-04-20
Kategoria: Styl życia
Milczenie nie rozwiązuje problemów
Joanna Szutkowska
CICHE DNI - ŚWIĘTY SPOKÓJ CZY TORTURY?
Wojna w rodzinie
Aktualnie czytasz: Milczenie nie rozwiązuje problemów

Milczenie z premedytacją to ulubiona broń kobiet. Niestety, na większość mężczyzn nie działa.

Milczenie nie rozwiązuje problemów

Wymiana myśli

 

Kłótnia  powinna  prowadzić do kompromisu.  Jeśli  górę  biorą emocje, a nie chęć porozumienia, wtedy trzeba dać sobie trochę czasu na ochłonięcie i dopiero po uspokojeniu się wrócić do sprawy. Można w tym czasie zaparzyć  herbatę,  wyprowadzić psa, umyć zęby lub pójść po cokolwiek do sklepu - to naprawdę działa wyciszająco! W tej sytuacji nawet ciche dni mogą wyjść na dobre. Pod jednym warunkiem: że obie osoby konstruktywnie  przemyślą sobie  wszystko w samotności i każda z nich chociaż trochę ustąpi.

 

Jeśli przynajmniej jedno z was będzie w tym czasie obmyślało plan zemsty lub podsycało swoją złość, trzeba tę ciszę przerwać. W zdrowym związku partnerzy nie stosują wobec siebie kar. We wspólnym interesie zatem jest zadbanie o to, by wypracować takie stanowisko, które zadowoli obie strony konfliktu. Kłótnia ma wówczas sens, gdy w wyniku konfrontacji spotkasz się z partnerem w połowie drogi. A nie ma sensu, gdy nie zmienia niczego.

 

Zdaniem psychologów otwarta kłótnia świadczy o tym, że jeszcze wam na sobie zależy. Konfrontacja jest przecież pewnego rodzaju zaangażowaniem. Ciszą niczego nie załatwicie, nie zawsze mowa jest srebrem, a milczenie złotem.

Dodaj do: Facebook Twitter Blip Flaker Pinger Wykop Śledzik

Chcesz wyrazić swoją opinię? Dodaj komentarz

Zasady dodawania komentarzy
Nick/pseudonim: Gość
Chcesz używać stałego nicka? lub Zarejestruj

Pozostało znaków: 5000

Gość  |  2011-07-30 10:32:27 cytuj

no własnie ,ciche dni ,nic nie daja nie są karą dla nikogo ,tu trzeba rozmawiac i wyjaśniac o co chodzi i się przeprosić

Gość  |  2011-02-02 18:23:11 cytuj

ja nienawidzę "cichych dni", wolę wojnę, krzyki ale przynajmniej wiem o co chodzi. od razu bym załatwiała sprawę - po odczekaniu 2-3 godz. wrócić do sprawy, ale mój mąż POTRZEBUJE ciszy... i to kilkudniowej - i dla mnie jest to wyniszczające, dla niego - jedyny sposób by wyjaśnić cokolwiek...

eva-nox  |  2010-06-10 11:16:06 cytuj

Pewnie kłótnie i sprzeczki nie trwałyby nigdy długo, gdyby wina leżała po jednej stronie.

Zasady dodawania komentarzy Zasady dodawania komentarzy


1. Komentarze mogą dodawać zarówno zalogowani, jak i niezalogowani użytkownicy.

2. Wszystkie komentarze podlegają moderacji. Wpisy naruszające regulamin serwisu zostają usunięte i nie podlegają publikacji w portalu.

Moje kontozwiń

Aby korzystać z Mojego Konta lub zarejestruj!

Newsletter

Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.