Rozmowa z prof. Pawłem Śliwińskim z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.
Jak to się dzieje, że dostajemy duszności?
Kontakt z alergenami powoduje, że pewne komórki naszego organizmu wydzielają różne substancje, które powodują kurcz mięśni gładkich oskrzeli. Należą do nich np. histamina, prostaglandyny i leukotrieny.
Na czym polega leczenie astmy?
Powszechnie akceptowanym standardem w leczeniu astmy jest stosowanie leków przeciwzapalnych, przede wszystkim steroidów wziewnych. Są też pewne sytuacje kliniczne, w których można leczyć chorobę innymi środkami, np. lekami przeciwleukotrienowymi. Niemniej wszystkie zalecenia światowe i krajowe mówią o tym, że najskuteczniejsze jest leczenie steroidami wziewnymi. W uzasadnionych przypadkach stosuje się jedne i drugie preparaty. Chciałbym, aby wszyscy pamiętali, że podstawą leczenia astmy jest leczenie przeciwzapalne.
Dlaczego?
Ponieważ stan zapalny powoduje skurcz oskrzeli. Stosując więc leczenie przeciwzapalne zwalczamy przyczyny choroby. Są jednak pacjenci, u których samo leczenie przeciwzapalne nie poprawia dostatecznie drożności oskrzeli, i wtedy zaleca się także stosowanie preparatów rozszerzających oskrzela.
Pacjenci boją się brać steroidy. Czy słusznie?
Zupełnie niepotrzebnie. Ze słowem „steroid” kojarzą się pacjentom różne działania niepożądane, np. choroba wrzodowa, nadciśnienie, osteoporoza, zaćma, cukrzyca i inne. Tylko że takie działania niepożądane odnoszą się do steroidów doustnych działających w związku z drogą podania na cały organizm i stosowanych w dużo większych dawkach niż wziewne. A my astmę leczymy za pomocą steroidów wziewnych, które podajemy w tysiąc razy mniejszych dawkach, w mikrogramach, a nie w miligramach. Co więcej, sterydy, które stosujemy w postaci wziewnej, docierają przede wszystkim do układu oddechowego, a ich działanie ogólnoustrojowe jest znikome. W związku z tym jeśli już, to o powikłaniach można mówić po wielu, wielu latach stosowania i są to niezwykle rzadkie przypadki.
Natomiast zdarzają się działania niepożądane, które nazwałbym miejscowymi, najczęściej są to: chrypka i grzybica jamy ustnej. O ile chrypce trudno jest zapobiec, o tyle bardzo skutecznie można przeciwdziałać grzybicy, płucząc jamę ustną wodą po każdej inhalacji. Zdarzają się także w czasie leczenia wybroczyny na przedramionach, które są wynikiem pękania naczyń krwionośnych. Może też się zmienić wygląd skóry – staje się wiotka i sucha. Ale to zdarza się po wielu latach leczenia.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.