Rozmowa z Krystyną Szwacz, fizjoterapeutką stosującą m.in. terapię cranio-sacralną, terapię manualną, metodę MacKenzie, terapię powięzi.
Badania wykazują, że ośmiu na dziesięciu Polaków ma problemy z kręgosłupem. Jaka jest tego przyczyna?
Bóle kręgosłupa to choroba cywilizacyjna związana z siedzącym trybem życia: siedzimy w pracy i w samochodzie, mamy zbyt małą ilość ruchu. Zwłaszcza w naszym społeczeństwie nie ma zwyczaju dbania o kondycję fizyczną. W wywiadach z pacjentami często dowiaduję się, że wielu z nich nie ćwiczy od czasu, kiedy zakończyli edukację! Sprawność fizyczna nie jest nam dana na zawsze, sprawności nie traci się z dnia na dzień. Pacjenci często tłumaczą swoje dolegliwości wiekiem i, co ciekawe, zarówno 30-, jak i 60-latek twierdzi, że to „starość”. To nieprawda, zawsze jest odpowiedni czas na ćwiczenia, a rzadko jest tak, żeby nie można było poprawić swojej sprawności.
Czy chory kręgosłup trzeba operować?
W wielu przypadkach można tego uniknąć, jeśli pacjent zgłosi się do fizjoterapeuty, gdy choroba nie jest zbyt zaawansowana. Często pierwsze tępe bóle kręgosłupa są już objawem początkowym dyskopatii i jeżeli w tym czasie chory trafi do nas, potrafimy mu skutecznie pomóc. Niestety, pacjenci zbyt często odkładają leczenie na później, myśląc, że „samo przejdzie”.
W rehabilitacji stosuje pani również dotyk. Lekkim muśnięciem lub uciskiem działa pani nie tylko na kręgosłup, ale również na czaszkę, żuchwę, uszy…
To jest właśnie terapia cranio-sacralna, czyli czaszkowo-krzyżowa. Odprężenie powięzi czaszki powoduje odprężenie całego ciała. Metoda ta przydatna jest np. przy leczeniu kolek u niemowląt.
To niebywałe! Jakie jeszcze dolegliwości leczy pani w ten sposób?
Metodę cranio-sacralną stosuję pomocniczo także w leczeniu stanów depresyjnych, w zaburzeniach rozwoju psychoruchowego u dzieci, a także w połączeniu z innymi technikami w leczeniu bólów kręgosłupa oraz bólów i zawrotów głowy. W swojej praktyce obserwuję coraz większą liczbę osób zgłaszających się właśnie z bólami i zawrotami głowy. Jest to głównie problem osób pracujących w wymuszonych pozycjach statycznych, np. wielogodzinna praca siedząca przy komputerze, praca chirurgów, stomatologów.
Problem bólów głowy dotyczy też dzieci i młodzieży.
To duża część moich pacjentów, a problem ten dotyczy dzieci już od 7 roku życia oraz nastolatków i studentów. Spędzają zbyt wiele godzin w pozycji siedzącej, często niewłaściwej. Ostatnio zgłosiła się do mnie kilkunastoletnia dziewczyna, która przeszła na indywidualny tok nauczania z powodu utrzymujących się od roku uporczywych bólów głowy.
Gość | 2010-07-25 19:55:48 cytuj
witam!!!!mam 40lat i od paru lat lecze sie na ból kregoslupa bez skutku.Teraz ostatnio mam straszne bóle szyji i piersiowego zadne leki mi nie pomagaja prosze pomozcie jestem z slaska
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.