Coraz więcej Polskich rodzin nie chce szczepić swoich dzieci. Wszystko za sprawą pogłosek, jakoby niektóre z nich mogły powodować autyzm. Sanepid bije na alarm: przy tak dużej liczbie dzieci, które nie zostały poddane szczepieniom obowiązkowym, może w przyszłości dojść do epidemii. Co o tej sytuacji sądzi lekarz?
Dr n. med. Krzysztof Buczkowski, kierownik Katedry i Zakładu Lekarza Rodzinnego Collegium Medicum w Bydgoszczy.
Wiedza medyczna podpowiada, by zapobiegać jak największej liczbie chorób szczepiąc się przeciw nim. Ten trend jest powszechny na całym świecie. Jakie są możliwości, najlepiej mówią liczby. W 1900 roku istniała jedna szczepionka ochronna, dziś mamy ich kilkadziesiąt. Dzięki temu w praktyce wyeliminowaliśmy wiele chorób. Dobrym przykładem jest polio. Żyją dziś jeszcze ludzie, którzy przeszli chorobę Heinego-Medina, jednak w młodszych pokoleniach nie ma już jej przypadków.
Według Światowej Organizacji Zdrowia każdego roku dzięki szczepieniom ochronnym uratowanych zostaje co najmniej 6 mln dzieci. Oczywiście, zdarzają się czasem powikłania poszczepienne, ale to bardzo, bardzo rzadkie przypadki. Statystycznie dużo większe ryzyko niesie zwykła przejażdżka autem. Przecież czasem niebezpieczne dla zdrowia okazuje się też spożycie zwyczajnych artykułów żywnościowych. Nie upatrujmy więc całego zła w szczepionkach. Możliwość wystąpienia powikłań po szczepieniach dla niektórych rodziców jest jednak powodem, by podważać sensowność szczepienia w ogóle. Z takim zjawiskiem mamy do czynienia od kilku lat. Ludzie mają wątpliwości, bo boją się ryzyka, postrzegają szczepionki jako produkty komercyjne, które przemysł farmaceutyczny oferuje, by wyciągnąć pieniądze. Bardzo aktywne są ruchy antyszczepionkowe, które bazują na tego typu wątpliwościach, choć nie ma żadnych racjonalnych, naukowych podstaw, by unikać szczepień.
Gość | 2012-02-02 21:18:54 cytuj
Mam 29 lat, w życiu chorowałam cztery-pięć razy. Byłam szczepiona zgodnie z kalendarzem szczepień. To nie szczepionki robią z nas wiecznych pacjentów.
Gość | 2011-10-18 11:46:59 cytuj
Moje dziecko ma 9 lat. 2 razy chorowało na kszel. Nigdy nie było szczepione. Szczepionki jak widać robią z nas wiecznych pacjentów.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.