Złodziej kości - tak nazywa się osteoporozę. Chorobę, która nie boli, a której jednak powinniśmy się bać, a raczej – przed która powinniśmy się bronić.
Kobiety bardziej narażone
Dobra dieta w dzieciństwie jest bardzo ważna, bo zapewnia nam lepszy punkt wyjścia, gdy już znajdziemy się w wieku, że gęstość kości, a więc zawartość w nich wapnia i innych minerałów zaczyna spadać. Tę maksymalną gęstość osiągamy między 20 a 30 rokiem życia. Jeśli więc zadbamy, by do tego momentu gęstość naszych kości była jak największa, utrata minerałów, która wraz z wiekiem i tak nastąpi, będzie w efekcie mniej niebezpieczna.
I u kobiet, i u mężczyzn utrata gęstości kości, ich rzeszotowienie, zachodzą systematycznie przez wiele lat życia. Osteoporoza kojarzona jest jednak jako choroba kobiet, bo w ich przypadku, w okresie menopauzy, gdy spada aktywność hormonów, spadek gęstości kości jest gwałtowny. Lekarz rodzinny lub ginekolog opiekujący się kobietą, gdy wejdzie ona w okres menopauzy, powinien więc skierować ją na badanie gęstości kości. Jeśli ujawni ono coś niepokojącego, warto rozpocząć terapię, nakierowaną na wbudowywanie wapnia do kości. Dobre wyniki przynosi u kobiet hormonalna terapia zastępcza, a dla osób które nie chcą lub nie mogą z niej skorzystać pozostaje leczenie bifosfonianami, równie skuteczne.
Zachować rozsądek
Pacjenci mogą korzystać w zajęć rehabilitacji ruchowej – Zawsze należy zachować rozsądek – podkreśla dr Mariusz Śniegocki. – Jeśli ktoś przez całe lata się nie ruszał, nie może nagle, zacząć intensywnie uprawiać sportu. Może przecież być chory na serce lub cierpieć na inne schorzenia, które uniemożliwiają intensywny wysiłek. Potrzebny więc jest rozsądek. Lepiej wybrać się pieszo na drugi koniec miasta, albo wziąć kijki i pójść na spacer do lasu.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.