Portal Świat Zdrowia:
| Rejestracja

Sekcje tematyczne

  Świat Zdrowia
Świat Kardiologii i Diabetologii
Kardiologia
Diabetologia
Opublikowany: 2009-05-08
Kategoria: Zdrowie
KŁUCIE NA ZDROWIE - ROZMOWA O AKUPUNKTURZE
Maja Erdmann
Aktualnie czytasz: KŁUCIE NA ZDROWIE - ROZMOWA O AKUPUNKTURZE

Wywiad z doktorem Zdzisławem Wacheckim, neurologiem i długoletnim członkiem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Akupunktury, na temat zalet akupunktury.

Akupunktura- Czym jest akupunktura?

 

- To metoda leczenia przy pomocy nakłuwania specjalnymi igłami określonych punktów ciała. W ten sposób osiąga się efekt przeciwbólowy lub uzyskuje poprawę a nawet wyleczenie niektórych narządów.

 

- To stara dziedzina medycyny.

 

Leczenie tą metodą zapoczątkowano w Chinach na około cztery tysiące lat przed narodzeniem Chrystusa. Chiny słyną z bardzo wysokiej kultury. Dały ludzkości takie wynalazki jak jedwab, kompas, porcelanę czy sejsmograf. Dały też akupunkturę. Medycyna stała na bardzo wysokim poziomie. Słynny Żółty Cesarz Huang T żyjący w trzecim tysiącleciu przed naszą erą był wielkim zwolennikiem akupunktury. W trosce o zdrowie poddanych nadał dekret zakazujący stosowania w medycynie trujących leków, a zamiast nich leczyć nakłuwaniem igłami. Początkowo do tego celu używano skał bazaltowych, z których łatwo było uzyskać bardzo cienkie odłamki lub jaspisu doskonałego surowca do modelowania cienkich odłamków, gotowych do nakłuwania skóry. Po wynalezieniu stali igły wyrabiano z tego surowca i tak jest do dziś. Takie igły niczym nie ustępują tym wykonanym ze srebra, czy nawet złota.

 

- Akupunktura cały czas ulega ewolucji i staje się coraz szerzej stosowaną metodą leczenia w Europie.

 

- Także w Polsce. Od wielu lat istnieje Polskie Towarzystwo Akupunktury, a przynależność do niego może uzyskać wyłącznie lekarz. Towarzystwo organizuje szkolenia, w skład rady naukowej wchodzi 45 profesorów różnych dziedzin medycyny.

 

- Kiedy można stosować akupunkturę?

 

- Jest przydatna w leczeniu wielu chorób i dolegliwości bólowych. Najczęściej zgłaszają się pacjenci z bólami kręgosłupa, głowy, długotrwałymi bólami pourazowymi jak również z bolącymi stawami. Poza tym do naszych gabinetów przychodzą cierpiący z powodu nerwic, zapalenia zatok, zawrotów głowy, niedokrwistości kończyn i - coraz częściej -  uzależnień od papierosów czy alkoholu. Ostatnio bardzo często spotykamy osoby, które dzięki akupunkturze postanowiły schudnąć. W Polsce leczymy akupunkturą ponad dwieście różnych schorzeń.

 

- Dlaczego po zabiegu przestaje nas boleć?

 

- Pod wpływem nakłuć wyzwalają się endorfiny będące – tu muszę użyć skomplikowanego słownictwa – peptydami syntetyzowanymi w organizmie – biorą one udział w regulowaniu ciepłoty ciała, oddechu i bólu właśnie. Mają także wpływ na nasz nastrój. Niekiedy nazywa się je wewnętrzną morfiną. Tak naprawdę, każda igła wbita w ciało powoduje podniesie poziomu endorfin, ale są punkty, które po nakłuciu wydzielają ich więcej.

 

Zabiegi rzeczywiście zmniejszają uczucie bólu, ale muszę tu zaznaczyć, że każdy lekarz powinien najpierw odkryć, dlaczego w ogóle pacjenta boli. Musi znaleźć rodzaj i źródło dolegliwości. Nie wyobrażam sobie, żeby można było leczyć ból głowy nie wiedząc dlaczego i skąd pochodzi. Przyczyną może być bowiem zarówno guz mózgu jak i zwyrodnienie kręgosłupa szyjnego. Podobnie bywa z bólami w jamie brzusznej, mogą być skutkiem stresu, jak i na przykład zapalenia trzustki - które nieraz trzeba leczyć operacyjnie.

 

Dlatego tak często ostrzegam pacjentów – tylko i wyłącznie  lekarz może stosować akupunkturę, bo wie że diagnoza przed zabiegiem jest najważniejsza. Tylko lekarz trzyma się zasady: Primum non nocere – Po pierwsze nie szkodzić.

 

- Podobno nakłuwaniem ciała skutecznie leczy się uzależnienia?

 

- Coraz więcej pacjentów właśnie po to przychodzi. Chcą walczyć z nałogiem tytoniowym, czy naużywaniem alkoholu, zgłaszają się też panie zmagające się z bulimią i co ciekawe uzależnione od słodyczy.

 

Z moich obserwacji wynika, że w 80 procentach przypadków akupunktura daje tu dobre efekty.

 

- Mimo to często akupunkturę traktuje się jak szarlatanerię?  

 

- To wynika z niewiedzy tych, którzy tak myślą. Żeby coś negować, trzeba to poznać. Powiem tylko tyle – prezesem Polskiego Towarzystwa Akupunktury jest doktor habilitowany medycyny, Piotr Woźniak, zastępca dyrektora Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Doktorat i habilitację zdobył prowadząc badania nad wykorzystaniem akupunktury w chorobach ginekologicznych. Jak można traktować tę dziedzinę medycyny jak szarlatanerię, skoro Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje zabiegi, które łagodzą ból przewlekły?

 

- Jak wybrać gabinet akupunktury, by nie trafić na człowieka, który może nam zaszkodzić?

 

Najważniejsza sprawa to mieć pewność, że zabieg wykona lekarz i tylko lekarz. To bowiem on ponosi odpowiedzialność za to co robi, a jeśli popełni błąd w sztuce poniesie konsekwencje. Proponuje natomiast omijać jak najdalej wszystkich innych „znawców” akupunktury, bo wizyta taka może się skończyć groźnymi dla zdrowia skutkami.

 

- Wiem, że stosuje pan rzadko spotykaną metodę kinesiotapingu. Na czym ona polega?

 

- Opracowano ją w Japonii, a polega na oklejaniu specjalnymi taśmami ściśle określonych części ciała – na przykład obrzękniętych podudzi, bolących mięśni lub stawów. Ten zabieg usprawnia krążenie krwi i limfy w tkankach.

 

Często stosują go sportowcy, a szczególnie kolarze.

 

Kinesiotaping ma też powiązania z akupunkturą. Często stosuje taśmy tuż po nakłuciach kręgosłupa czy stawów. W ten sposób wzmacnia się efekt w leczeniu bólu. Więcej na ten temat w można przeczytać w internecie: www.kinesiotaping.pl.

Dodaj do: Facebook Twitter Blip Flaker Pinger Wykop Śledzik

Chcesz wyrazić swoją opinię? Dodaj komentarz

Zasady dodawania komentarzy
Nick/pseudonim: Gość
Chcesz używać stałego nicka? lub Zarejestruj

Pozostało znaków: 5000

sie_zyje  |  2009-07-20 15:57:34 cytuj

a mi sie przypomina "Harry z Tybetu" po internwencji ktorego wyskakuje wysypka ;)

szach-mat  |  2009-07-13 17:27:35 cytuj

dove:
Swoje fantazje pozostaw dla siebie. ;-D Ja tam nie widzę niczego erotycznego we wkuwaniu we mnie igieł! Brr...
Dove, to tylko kwestia tego w które miejsce się wkłujemy :))))

dove  |  2009-05-29 09:44:43 cytuj

Swoje fantazje pozostaw dla siebie. ;-D Ja tam nie widzę niczego erotycznego we wkuwaniu we mnie igieł! Brr...

p7hp7h  |  2009-05-11 11:50:25 cytuj

Nie wierzyłem w akupunkturę, ale po przeczytaniu tego artykułu myślę sobie, że może ma ona jakiś sens... Czyli nakłuwamy, żeby dostarczyć pacjentowi endorfin... Niemalże erotyczne przeżycie... Wolałbym, żeby igły wkuwała mi pani doktor. ;-)

Zasady dodawania komentarzy Zasady dodawania komentarzy


1. Komentarze mogą dodawać zarówno zalogowani, jak i niezalogowani użytkownicy.

2. Wszystkie komentarze podlegają moderacji. Wpisy naruszające regulamin serwisu zostają usunięte i nie podlegają publikacji w portalu.

Moje kontozwiń

Aby korzystać z Mojego Konta lub zarejestruj!

Newsletter

Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.