Drżenie rąk, wypieki, suchość w gardle i pustka w głowie. Tak właśnie nasze ciało daje nam do zrozumienia, że skończyły się żarty a zaczęły nerwy.
Codziennie, poddawani jesteśmy próbie ognia. Zdenerwował mnie szef, dziecko poszło na wagary, kot sąsiada wył pod balkonem, a mąż …szkoda gadać!
Sytuacje stresowe u jednych wywołują furię, rękoczyny, u innych powodują zamknięcie się w sobie – gotujemy się powoli, jak bigos na wolnym ogniu. I nie było by w tym nic złego, gdybyśmy mieli siłę tura i odporność Actimela. Niestety, jesteśmy istotami wrażliwymi, złożonymi z niezliczonej sieci nerwów, posplatanych ze sobą w najdziwniejszy sposób. W sytuacjach trudnych, z którymi nie umiemy sobie poradzić, za sprawą uwolnionej nagle adrenaliny, stres „zżera nas” po kawałku.
Wpływ chronicznego napięcia na nasze serce jest dobrze zbadany, wiadomo że jest jedną z głównych przyczyn choroby wieńcowej i zawałów. Statystyki mówią, że choroba wieńcowa to najczęstszy powód śmierci w krajach wysoko rozwiniętych (dotyczy to mężczyzn jak i u kobiet), powoduje atak serca i dusznicę bolesną. U kobiet obniżenie poziomu estrogenu, spowodowane napięciem, zwiększa prawdopodobieństwo ataku serca. Układ krążenia jest tylko jednym z układów wrażliwych na chroniczny stres, atakuje on również układ trawienny, nerwowy i system hormonalny. A wystarczy przyjrzeć się uważnie swemu ciału! Ono zawsze wysyła nam sygnały ostrzegawcze, informując – „Uważaj, dzieje się coś złego. Musisz działać.”
Psychologia wyróżnia typy ludzi, którzy ze stresem radzą sobie dobrze i tych, zupełnie wobec niego bezradnych.
Silny typ
Osobowość immunologicznie silna – tak w psychologii nazywa się człowieka, który dzięki swoim cechom (wrodzonym lub wypracowanym) potrafi opanować stres lub w ogóle nie dopuścić do niego. Zdolność do zwierzeń, asertywność, siła charakteru czy prawidłowe rozpoznanie sygnałów płynących z ciała to cechy obronne, pozwalające nam zachowywać równowagę. Oczywiście nie zawsze i nie wszędzie – według psychologa Hansa Selyea - bez stresu nie byłoby życia. Jest on nam potrzebny, motywuje nas, dodaje energii. Jednak nieustający stres zawsze ma działanie destrukcyjne.
Co mówi nam ciało?
Każdy z nas inaczej reaguje na stres. Często o tym, że jesteśmy zdenerwowani świadczą nasze dłonie – albo zaczynają się pocić, albo nie możemy nad nimi zapanować. Chaos w głowie, suchość w gardle, zmiana tonu głosu, nerwowe tiki, przyspieszone bicie serca czy napięcie mięśni – wszystkie te objawy świadczą o tym, że znaleźliśmy się w tarapatach. Stres ogranicza nasze możliwości intelektualne, powoduje złe samopoczucie i wywołuje bezradność. To poczucie bezradności odpowiada za brak motywacji do działania, a gdy długo się utrzymuje, wywołuje stany chorobowe. Długotrwałe oddziaływanie stresu (kilka miesięcy) może prowadzić do agresji, depresji czy bezsenności.
Matematyka na stres
Stres można pokonać. Istnieją sposoby, które pozwalają na opanowanie własnych emocji i wyciszenie się „ Sprawdzonym sposobem jest liczenie, ale nie od jednego do dziesięciu, ale wstecz, sprzyja to koncentracji. Można też rozwiązywać proste zadania matematyczne np. 89 – 14. Wyciszeniu się i opanowaniu służy też, wzięcie głębokiego oddechu, redukuje on napięcie mięśni” – radzi psycholog Andżelika Korczak. Jeżeli jest to możliwe, gdy czujemy, że sytuacja nas przerasta, dobrze jest po prostu wyjść. Zmiana otoczenia pozwoli nam się uspokoić i zdystansować.
Jeżeli jednak stres dopadł nas w miejscu, z którego nie można uciec, przenieśmy się, chociaż myślami, w środowisko nam przyjazne – w góry, nad morze.” Wyższą szkołą jazdy jest prognozowanie- uważa Andżelika Korczak - Polega na przewidywaniu naszych następnych czynności. Wiem, że jeśli się nie opanuję to zaraz podniosę głos, albo zacznę trzaskać drzwiami. Chcę tego uniknąć i jestem w stanie to zrobić, tak by rozładować negatywne emocje”.
Szklanka do połowy pełna
Na te same zdarzenia, możemy nauczyć się reagować negatywnie lub pozytywnie, w zależności od tego, jak zakodowaliśmy je w poprzednich sytuacjach. Jeśli na widok nielubianej sąsiadki odruchowo się krzywimy, spróbujmy odwrócić sytuację i choć raz zareagować uśmiechem. „Bardzo ważne jest nasze nastawienie. Spróbujmy przełamać lody, każdy przecież może mieć zły dzień. Uśmiech, życzliwe słowo, banalne zdanie o pogodzie, może zmienić następne 24 godziny” – mówi Andżelika Korczak.
W nagrodę spacer
W pracy nad sobą bardzo ważne jest samonagradzanie. Jeżeli uda nam się zapanować nad sytuacją stresową lub do niej nie dopuścić, zróbmy sobie prezent. „Mało ludzi ma zestaw nagród dla siebie. Najczęściej wiążą się z tym, że trzeba coś kupić, wypić lub zjeść, a to nie tędy droga. Wystarczy powiedzieć sobie „Ale fajny dzień miałam” albo iść na spacer, pojeździć rowerem, posłuchać muzyki” - radzi Andżelika Korczak. Samozadowolenie, dowartościowanie siebie są równie ważne w terapii antystresowej jak miłość i wsparcie rodziny czy przyjaciół.
Andżelika Korczak - psycholog, trener pracy z grupą; zajmuje się projektowaniem, organizowaniem i prowadzeniem warsztatów grupowych dla młodzieży, dorosłych i osób po 50. roku życia
eva-nox | 2010-06-27 22:36:47 cytuj
jak mnie coś wkurzy walić głową w mur:).Skutkuje:)))))Złość przechodzi, za to ból głowy przychodzi. Kiepska to zamiana :)
Gość | 2010-05-24 19:39:19 cytuj
jak mnie coś wkurzy walić głową w mur:).Skutkuje:)))))
eva-nox | 2010-01-10 01:17:59 cytuj
\iiint{}U_{H}=\frac{IB}{hnq}\not=R_{H}\cdot\frac{IB}{h^{e\cos}} h ^\sin _7 \not=\sum_{n=\infty}^k{A\over{({b\over z}+q)}W}v\Omega \pi Pomogło :)O rety, a to co? Jakiś wzór?
szach-mat | 2010-01-09 20:42:09 cytuj
\iiint{}U_{H}=\frac{IB}{hnq}\not=R_{H}\cdot\frac{IB}{h^{e\cos}} h ^\sin _7 \not=\sum_{n=\infty}^k{A\over{({b\over z}+q)}W}v\Omega \pi Pomogło :)
eva-nox | 2010-01-08 15:25:35 cytuj
Bo ta metoda jest skuteczna, raczej dla matematyka - jego na pewno odstresuje :)
szach-mat | 2010-01-08 15:09:14 cytuj
"Można też rozwiązywać proste zadania matematyczne np. 89 – 14." Posłuchałem tej rady i co ..... wpadłem w jeszcze większy stres :)))
eva-nox | 2010-01-08 14:44:09 cytuj
W takim co Pani. Nie wiem, czy Pani zauważyła, ale żadnych rad nie udzielałam, napisałam tylko jak mój organizm reaguje na stres. Wiadomo, że każdy reaguje inaczej, bo każdy ma inną osobowość i to od niej zależy jak reagujemy w trudnej sytuacji .To samo zdarzenie dla jednych będzie wyzwaniem do walki, dla innych katastrofą. A co do psychologa , to bym się z Panią nie zgodziła, to prawda, psycholog nie rozwiąże za nas problemów, ale pozwoli spojrzeć na problem z innej strony i uzyskać inne możliwości jego rozwiązania.
renata2 | 2010-01-07 20:36:10 cytuj
smieszne. po prostu wyjsc? zmienic otoczenie? W jakim swiecie Pani zyje? Problemy same nie znikaja i zaden psycholog na nie rady nie znajdzie. Kazdy ma inne problemy, inne nerwy i inny poziom napiecia. Dla jednego problemem jest brak na chleb czy maslo, a dla drugiego bo nie ma kolejnej pary butow od Gino Rossi, wiec takie rady nie do kazdego pasuja.
eva-nox | 2009-12-16 00:16:53 cytuj
Mnie tam żadne techniki, ani żadne ziółka uspakajające nie pomogą dopóki nie rozwiążę problemu, a do jedzenia muszę się wręcz zmuszać.
mloda20 | 2009-10-29 08:58:59 cytuj
Pięknie jest to napisane:D ale dlaczego nie jest takie takie proste??
Zobacz także
1. Komentarze mogą dodawać zarówno zalogowani, jak i niezalogowani użytkownicy.
2. Wszystkie komentarze podlegają moderacji. Wpisy naruszające regulamin serwisu zostają usunięte i nie podlegają publikacji w portalu.

