Kilka pytań do… Anny Kaczanowskiej, dietetyka z Poradni Dietetycznej „Avocado” w Bydgoszczy.
- W którym momencie powinnyśmy zacząć szczególnie dbać o nasze menu, by nie obudzić się w czterdzieste urodziny z myślą - jestem za gruba?
- Przez całe życie powinnyśmy jeść zdrowo - unikać fast foodów, używać mniej soli, mniej cukrów prostych, czyli słodyczy, słodkich napojów. W ten sposób unikniemy wielu problemów nie tylko wieku dojrzałym, ale i w ostatniej dekadzie życia.
- Powiedzmy, że to właśnie robiłyśmy, że przed czterdziestką jesteśmy zadowolone ze swojej wagi. Jak ją utrzymać?
- Przy małej aktywności, kobieta w tym wieku powinna przyjmować około 1900 kalorii dziennie, jeść regularnie - od 3 do 5 posiłków w odstępach 3- lub 4-godzinnych. Jeszcze możemy pozwolić sobie na spożywanie dużych ilości owoców (oczywiście, w każdej kwestii należy zachować umiar, zapychanie się np. kilogramami arbuza nie jest wskazane, bo arbuz, który ma w sobie nie tylko dużo wody ale i cukru, tuczy) i nie możemy zapominać o nawadnianiu organizmu - dwa litry płynów to optymalna, dzienna dawka. W diecie dojrzałej kobiety powinny znaleźć się też produkty zbożowe (polecam na przykład musli, ale bez dodatku owoców kandyzowanych), warzywa jako element każdego posiłku i 2-3 porcje nabiału w ciągu dnia (1 porcja to np. szklanka mleka, kefiru, plaster żółtego sera, 2-3 plastry twarogu). Powinnyśmy też pamiętać, że ostatni posiłek należy spożyć 3-4 godziny przed snem.
- A gdy chcemy pozbyć się paru kilogramów? Może przejść na jedną z popularnych diet: bezwęglowodanową, tłuszczową bądź kapuścianą?
- Nie jestem zwolennikiem diet eliminujących. Takie jednostronne cud diety mogą co prawda sprawić, że spadnie nam waga, ale kiedy je odstawimy, wrócimy do punktu wyjścia. Nie mówiąc o tym, że taki sposób żywienia nie jest zdrowy. Na przykład dieta bezwęglowodanowa... Węglowodany dają nam energię, dzięki nim utrzymujemy odpowiedni poziom białka i tłuszczów. Gdy przestaniemy je przyjmować, będziemy czuć się zmęczeni i narazimy nasz organizm na zakwaszenie.
- Jak więc powinna wyglądać odchudzająca i zdrowa dieta czterdziestolatki?
- Przede wszystkim powinna to być dieta zróżnicowana i niskokaloryczna, do 1200 kalorii. Mniej produktów zbożowych, niż w przypadku diety utrzymującej wagę, czyli do 4-5 porcji dziennie, odtłuszczony nabiał (chudsze mleko, bo 0,5-procentowe, ewentualnie 1,5-procentowe; zero serów pleśniowych, sery żółte tylko te z maksymalnie 30-procentową zawartością tłuszczu; jogurty – na poprawę pracy jelit – tylko 1,5 procentowe); zamiast masła – miękka margaryna; zamiast mięsa – drób i chude ryby, czyli dorsz, morszczuk, sola 2-3 razy w tygodniu, pieczone w folii, pergaminie bądź gotowane na parze (ewentualnie małe porcje tłustych ryb morskich - łososia, halibuta, makreli). Jedzmy też więcej warzyw niż owoców.
- A ziemniaki, makaron i zupy?
- Ziemniaki i makaron nie tuczą, ale pod warunkiem, że makaronu nie będziemy gotować dłużej niż osiem minut, czyli podamy go al dente, a ziemniaki - oczywiście z wody - nie polejemy sosem, śmietaną, albo nie roztopimy na nich masła. Zup natomiast nie gotujemy już na wywarach mięsnych, lecz warzywnych. Nie ma też mowy o tzw. zaciąganiu śmietaną czy mąką.
- Dużo ograniczeń. Może zamiast wyrzeczeń, kupić preparat odchudzający?
- Zdrowa dieta jest najlepsza.
Gość | 2010-09-02 21:11:09 cytuj
Świetny artykuł.W końcu ktoś pomyślał o kobietach dojrzałych bo można by pomyśleć , że odchudzają się tylko 20-latki.Proszę dodać też coś dla dla 60-latek i 70-latek.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.