Na dworze wieje, słońce jakieś takie marniutkie, a słupek na termometrze kurczy się jak wełniany szalik wyprany w zbyt gorącej wodzie. Zimno. Ale nie w domu. W domu grzeją nas kaloryfery. I choć organizm woła ratunku, kurek odkręcamy do oporu.
A woła? Oczywiście. Dlaczego? Ano dlatego, że suche i gorące powietrze źle wpływa na nasz organizm. Ano dlatego, że i nasze śluzówki, i skóra, i oczy źle znoszą pustynne klimaty, a takie – niestety – panują w naszym domu, gdy odkręcamy grzejniki. A dzieje się tak dlatego, że… kaloryfery kradną drogocenną dla naszego zdrowia wilgoć.
Suche powietrze to twój wróg
Zdaniem fachowców dorosły człowiek codziennie wykonuje dwadzieścia dwa tysiące oddechów, wchłaniając od 15 do 20 tys. litrów powietrza, które dla prawidłowego funkcjonowania organizmu powinno być nie tylko wolne od zanieczyszczeń, ale i ani za wilgotne, ani za suche. Z jakiego powodu wilgotność jest tak ważna?
Gdy przebywamy w pomieszczeniu, w którym wilgotność jest wyższa niż 60 procent, jesteśmy narażeni na atak bakterii, grzybów i roztoczy większy niż w optymalnej sytuacji. Kiedy powietrze jest zbyt suche, wysychają śluzówki nosa i gardła, a to już tylko jeden krok do infekcji układu oddechowego. Gdy wilgotność spada poniżej 40 procent, ustają ruchy rzęsek, a do oskrzeli i płuc przedostaje się więcej zanieczyszczeń. Zbyt mała wilgotność wpływa też niekorzystnie na śluzówki oczu. Ale na tym nie koniec. „Pustynne” powietrze źle wpływa także na nasz układ nerwowy (jesteśmy rozdrażnieni, mamy gorsze samopoczucie, problemy ze snem). Coś jeszcze? Tak! Suche powietrze sprzyja rozwojowi astmy i alergii.
Rada? W takiej sytuacji nie pomogą nawilżające kremy, krople czy bezbarwne, ochronne pomadki, które – oczywiście – mogą przynieść ulgę, ale tylko na chwilę. W takiej sytuacji najważniejsze jest, by tę wilgotność w naszym domu zwiększyć. I można to zrobić na kilka sposobów. Co ważne, bez większego wysiłku i dużych nakładów finansowych.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.