Ideałem starożytnych Greków był człowiek „piękny i mądry”. Tak więc obywatel grecki dbał o rozwój umysłowy i moralny, a piękno ciała kształtował ćwiczeniami fizycznymi. Doskonały styl życia (czyli po grecku dieta) powinien więc prowadzić do harmonii pomiędzy pięknem ducha i ciała.
Dieta księżycowa – ilość spożywanego jedzenie uzależniona jest od faz księżyca, bardzo proste: księżyc rośnie przed pełnią – jemy więcej, a kiedy maleje po pełni – jemy mniej. Przecież powszechnie wiadomo, że fazy księżyca mają wielki wpływ na kondycję psychiczną i fizyczną żywych stworzeń. Najlepiej wiedzą o tym wilkołaki...
Wywoływanie biegunek i lewatywy – Oskar dla najbzdurniejszego sposobu odchudzania. Choć może raczej „Złota Malina”. Biegunki i lewatywy podrażniają przewód pokarmowy, utrudniają jego pracę, uniemożliwiają właściwe wchłanianie minerałów i witamin.
Niektóre diety wspierają nałogi. W końcu to świetna sprawa dorobić filozofię do swojej słabości:
Dieta Martini – ograniczyć do minimum spożywanie pokarmów, za to bez umiaru opijać się alkoholem. Zawczasu zapisać się także do AA. Dieta ta niegdyś była bardzo popularna w Hollywood.
Dieta nikotynowa – jak się pali, to się chudnie. Albo inaczej – jak się pali, to się nie tyje. Nie, nie – jak się rzuca palenie, to zaczyna się tyć. Lepiej więc palić. Tak czy inaczej, wszystkie drogi prowadzą do wniosku, że palenie wspomaga odchudzanie.
Powstały także diety opracowane specjalnie z myślą o łasuchach:
Dieta czekoladowa – na śniadanie czekolada, a na obiad czekolada. Na podwieczorek zaś, jakżeby inaczej – czekolada. Na kolację będzie natomiast czekolada. A potem płukanie żołądka? I awitaminoza?
Dieta lodowa – no, lody przecież ostudzą apetyt. I szare komórki wprowadzą w stan hibernacji.
Na pociechę warto wspomnieć, że i nasze babki traciły rozsądek w dążeniu do uzyskania pięknej sylwetki. W latach dwudziestych XX w. wielce modna była dieta tasiemcowa. Modnisie specjalnie wprowadzały tego paskudnego pasożyta do przewodu pokarmowego. Mało tego – można było takiego „obcego” nabyć w aptece. Panny oraz mężatki, i owszem, najpierw chudły. Lecz później już tylko „marniały”.
Organizm to skomplikowana maszyna. Pozbawienie go na jakiś czas któregoś ze składników ważnych dla prawidłowego funkcjonowania może powodować osłabienia lub nawet choroby. Poważne podejście do kwestii odchudzania wiąże się z wizytą u dietetyka lub bardzo chociaż uważnym sprawdzaniem tego, czy wybrana dieta nie eliminuje z jadłospisu niektórych minerałów lub witamin. Nawiązując więc do myśli do starożytnych: „Niech mądrość prowadzi nas do piękna”.
Gość | 2010-10-21 21:55:06 cytuj
Dobre nawet niektórzy łączą wszystkie naraz
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.