Oszuści i naciągacze kobiet - psychopatologia czy sposób na życie? Rozmowa z seksuologiem Andrzejem Komorowskim.
Jak poznać, że mężczyzna, który uwodzi, czaruje pięknymi słowami, to nie ten na całe życie, ale zwykły oszust?
- Mężczyzna oszust też żyje w pewnej fikcji. To osoba o specyficznym reagowaniu osobowościowym i charakteropatycznym. Jest niedojrzały emocjonalnie, ma problemy z odróżnieniem dobra od zła. Nie jest w stanie zbudować prawdziwego związku, nie potrafi kochać. Bez najmniejszych wyrzutów sumienia wykorzystuje kobiety. Jego motto to "pozbądź się skrupułów". Kobieta jest dla niego tylko przedmiotem. Swoich czynów nie nazywa kradzieżą, tylko "pozyskaniem materiału". Jeśli trafi do więzienia za swoje czyny, traktuje karę jako "przeczekanie" i dostosowuje się do sytuacji. Nie poddaje się resocjalizacji, a po wyjściu z więzienia kontynuuje swoje działania, które traktuje jak zawód. Tak jak alkoholik czy narkoman, on jest uzależniony od oszukiwania. Jest jak jemioła, która pasożytuje na drzewie.
Potrafi znakomicie uwodzić, "bajerować". Jedną panią zdobędzie dzięki dowcipowi, inną jakimś cytatem literackim. Kobiety ulegają słowom,są dla nich bardzo ważne. Oszust udaje, że pełni jakąś rolę zawodową, chociaż jej oczywiście nie wykonuje. Podaje się za lekarza, emigranta-repatrianta ze Wschodu.
Jakich metod używa, by kobieta pożyczyła mu pieniądze, podarowała samochód, a nawet zapisała na niego dom?
Bezwzględnie wykorzystuje fakt, że jest kochankiem kobiety. Wiadomo, że dla miłości robi się wszystko. Grzecznie prosi o pożyczkę, tłumacząc, że brakuje mu do pierwszego, bo szef mu jeszcze nie zapłacił. Obiecuje, ze jak tylko dostanie pieniądze to jej zwróci. Ma wymyślone i sprawdzone metody, np. skradziono mu kartę bankomatową i teraz musi ją spłacać w banku, potrzebuje wyremontować piec, chce otworzyć własny biznes i potrzebne mu są pieniądze na "rozkręcenie" a jak na tym zarobi, to odda jej wszystko co do grosza. Oszust potrafi wielokrotnie "uśmiercać" własną matkę, której chce postawić nagrobek na cmentarzu.
"Zawodowi" bigamiści na przykład są osobnikami psychopatologicznymi. Fałszują dokumenty, podrabiają różne zaświadczenia. Nie pożyczają drobnych kwot. Natomiast zawsze pierwszą pożyczkę wykorzystywanej kobiecie - wraz z bukietem kwiatów - oddają w wyznaczonym terminie.
Oczywiście, każdy wstydzi się, że naiwnie jak dziecko w coś uwierzył, Oszukane i wykorzystane kobiety często wolą zapomnieć, ile straciły pieniędzy, niż szukać sprawiedliwości, zgłaszając sprawę policji. Rzadko też zdarza się, aby kilka kobiet wspólnie przy pomocy policji szukało oszusta. Najczęściej nawet nie wiedzą, że w tym samym czasie ich kochanek spotykał się z innymi, które również okłamywał.
Jakie kobiety są odporne na wdzięki oszusta?
- Uwodzicielowi nie ulegną kobiety, które mają świadomość własnego ja, czują się kochane i same potrafią kochać.
- Co jeszcze doradzić paniom, żeby nie wpadły w sidła oszusta?
Doskonałą radą jest złota myśl czeskiego psychologa dr, Miroslava Plzaka: "Nie prowokować". Nie należy zbyt szybko wchodzić w związki z dopiero co poznanym mężczyzną. A pan, który po pierwszej wspólnie spędzonej nocy prosi o pożyczkę chociażby 100 zł, jest mocno podejrzany. Od takich mężczyzn lepiej trzymać się z daleka. Niestety, często ludzie nie mają umiejętności asertywnej odmowy.
- Czy tylko kobiety są podatne na oszustwa? A mężczyźni nie ulegają tak łatwo?
- Zdecydowanie panie są bardziej podatne, To działa na zasadzie promocji w dużym sklepie. Zanim kobieta coś kupi, przechodzi przez cały market z pełnymi półkami produktów po promocyjnej cenie. I najczęściej na coś się skusi. W życiu też skorzysta z promocji i bierze mężczyznę "z odzysku".
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.