Na dworze z każdym dniem robi się cieplej, co oznacza, że dla osób uczulonych na pyłki roślin nadchodzą ciężkie czasy...
Pod kontrolą lekarza
Nie leczona lub źle leczona pyłkowica z czasem prowadzi do ciężkiej choroby układu oddechowego, astmy oskrzelowej. Dlatego przy pierwszych niepokojących objawach powinniśmy udać się do alergologa. Podstawą diagnozy jest szczegółowy wywiad – warto wcześniej notować, kiedy i w jakich okolicznościach pojawiały się objawy. Bardzo pomocne są też specjalistyczne testy – skórne, z krwi, genetyczne – choć ich ewentualny negatywny wynik nie wyklucza alergii.
Dobór leków to sprawa lekarza, ma on bowiem do dyspozycji różne preparaty o odmiennym mechanizmie działania. Wiele z nich jest dostępnych wyłącznie na receptę. Jedne stosuje się zapobiegawczo, by zmniejszyć ryzyko pojawienia się reakcji uczuleniowej, po inne sięga się doraźnie, by ograniczyć objawy.
Jedyna skuteczna metoda leczenia przyczyn, a nie tylko oznak alergii, to odczulanie (immunoterapia, desensybilizacja). Ma formę zastrzyków zawierających odpowiednią dawkę alergenu (lub kilku) i trwa od 3 do 5 lat. Rozpocząć ją trzeba przed sezonem pylenia. Najpierw zastrzyki przyjmuje się co 7 lub 14 dni, dochodząc w ciągu 2-3 miesięcy do dawki maksymalnej. Potem – zależnie od wybranego schematu odczulania – kolejne szczepienia powtarza się do 4-6 tygodni lub robi przerwę, by powtórzyć serię w kolejnych latach.
Na własną rękę
Ograniczaj kontakt z uczulającymi pyłkami do najkonieczniejszego minimum.
Unikaj wycieczek „na zieloną trawkę”.
W ciągu dnia oczyszczaj nos sprejem z roztworem morskiej wody lub soli fizjologicznej, a oczy – tzw. sztucznymi łzami lub kroplami nawilżającymi.
Po powrocie do domu umyj ręce, zdejmij ubranie i włóż je do pralki, po czym weź prysznic.
Nie śpij przy otwartych oknach, bo nocą powietrze ochładza się i opada w dół, przez co wzrasta w nim stężenie pyłków.
W aucie zamontuj filtr antyalergiczny i podróżuj z zamkniętymi oknami.
Lista winowajców
Szczyty wiosennego pylenia:
• luty-marzec – leszczyna i olsza,
• kwiecień – topola (jej opatrzone białym puchem nasiona, unoszące się w powietrzu w maju, nie uczulają), wierzba oraz buk,
• kwiecień-maj – grab, brzoza i jesion,
• maj – dąb,
• czerwiec-lipiec – lipa.
Drzewa te nie muszą rosnąć tuż pod twoim oknem, bo wiatr przenosi pyłki na duże odległości. Im dalej na wschód, tym wcześniej rusza wegetacja, a przyspieszyć ją może wyjątkowo ciepła pogoda.
Od lutego rozsiewają swe alergizujące zarodniki grzyby Cladosporium, a od marca – Alternaria. Od kwietnia pylą również trawy i żyto, od maja – babka lancetowata, pokrzywa i szczaw, a od czerwca – komosa.
Gość | 2010-04-07 13:41:09 cytuj
az sobie kichnelam :)
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.