Białe larwy kłębiące się w ranach i pijawki przyssane do skóry kojarzą się z horrorem, a nie z medycyną. Tymczasem robaki ratują życie wielu ludziom.
Także na choroby duszy
To nie koniec zalet hirudoterapii. Jest ona skuteczna również w leczeniu zaburzeń psychicznych, np. nerwic i depresji. Pijawki podczas ugryzienia otumaniają swoje ofiary. W ślinie tych zwierząt znajdują się substancje uspokajające i rozluźniające. W ten sposób pijawki starają się zatrzymać swojego żywiciela w wodzie i uchronić się przed śmiercią, która czekałaby je, gdyby ofiara wyszła poza teren podmokły. Podczas zabiegu w gabinecie pijawki również wydzielają substancje uspokajające i relaksujące. Poprawiają one samopoczucie, co doskonale wpływa na pacjentów z zaburzeniami psychicznymi bądź neurologicznymi. Jako ciekawostkę dodam, że zabieg hirudoterapii zwiększa również potencję seksualną.
Wybierając się na zabieg hirudoterapii musimy być pewni, że zostanie on przeprowadzony w sterylnych warunkach. Po seansie nie wolno dotykać pozostawionej przez pijawkę ranki ani drapać skóry w okolicy ugryzienia. Podczas jednego zabiegu terapeutycznego przystawia się jednorazowo od 2 do 10 pijawek. Seanse powtarza się co 3 do 5 dni. Jeden nie powinien trwać dłużej niż 90 minut.
W czasie pierwszej doby po zabiegu hirudoterapii nie należy rany moczyć, a miejsce ugryzienia chronić przed potem. Po kąpieli rankę należy zabezpieczyć niewielkim opatrunkiem. Przez 2- 3 dni po seansie hirudoterapii powinniśmy zrezygnować z intensywnego wysiłku.
Dobę przed przystawianiem pijawek i 24 godziny po seansie pacjent nie powinien pić alkoholu, kawy ani silnej herbaty. Unikniemy w ten sposób zbytniego rozszerzenia naczyń krwionośnych. Można natomiast bezpośrednio po seansie wypić lampkę czerwonego wina.
Tylko specjalista
Niestety, zdarza się, że pijawkami starają się leczyć osoby nie mające żadnego wykształcenia medycznego, a to może być niebezpieczne dla pacjentów. Jak poznać doświadczonego hirudoterapeutę?
– Przede wszystkim musimy zwrócić uwagę na stan gabinetu oraz to, czy terapeuta używa środków antyseptycznych, np. rękawiczek. Kolejna sprawa to jego wiedza medyczna. Dobry hirudoterapeuta potrafi prawidłowo zinterpretować wyniki badań obrazowych i laboratoryjnych. Jestem zdania, że z najbardziej poważnymi problemami zdrowotnymi trzeba zwracać się do lekarzy praktykujących hirudoterapię. Sama miałam przypadek, że uratowałam choremu nogę, którą inni uznali za straconą i przeznaczyli do amputacji. Ale niedoświadczony hirudoterapeuta nie byłby w stanie tego dokonać – przestrzega Irena Paruzel i zachęca chorych do łączenia leczenia pijawkami z bardziej tradycyjną medycyną. – Sama często konsultuję się ze specjalistami z różnych dziedzin, np. chirurgami naczyniowymi. Dzięki temu hirudoterapia staje się skuteczniejsza – zapewnia.
Hirudoterapii nie powinno się stosować u kobiet w ciąży oraz u pacjentów stosujących silne leki przeciwzakrzepowe. Absolutnie zabronione jest leczenie pijawkami chorych na hemofilię oraz osób z silną anemią.
Żądła w twoim ciele
Produkty pszczele od wieków są wykorzystywane w leczeniu wielu chorób. Najpopularniejszy jest miód, ale terapeutycznie działa również propolis czy mleczko pszczele. Coraz większe zainteresowanie zyskuje też jad pszczół. Nie jest to nowa metoda, użądlenia tych owadów już od wieków były wykorzystywane w celach terapeutycznych. Stosuje je m.in. tradycyjna medycyna chińska, ale jadem pszczelim leczono też w Europie. Podobno użądlenia pomogły carowi Iwanowi Groźnemu w uśmierzeniu bólów reumatycznych.
Apitoksynoterapia, jak nazywamy leczenie pszczelim jadem, jest szczególnie polecana do leczenia zapaleń i zwyrodnień stawów, dolegliwości kręgosłupa, a nawet chorób układu nerwowego. Pomaga w przypadku nerwobóli, zapalenia naczyń krwionośnych. Jadem pszczelim leczą się też osoby cierpiące na stwardnienie rozsiane. W Polsce nie jest to jeszcze metoda zbyt popularna. Ośrodek wykorzystujący użądlenia pszczół w celach terapeutycznych – Arkadia-Gissa – działa w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą.
Jak wygląda zabieg? Owad żądli przez specjalną siatkę. Zapobiega ona śmierci pszczoły – normalnie zostawia ona żądło w skórze i umiera. Siatka zmniejsza też ilość jadu, który dostaje się do krwi, dzięki temu ból jest mniejszy. Najsilniejsze reakcje wywołuje użądlenie w mocno ukrwione miejsce – okolicę oka, szyję, usta. Jednorazowo stosuje się od kilku do kilkudziesięciu użądleń. Początkowo zaczyna się od 5 do 10 użądleń dziennie, później zwiększa się tę liczbę. Osoby, które stosują tę terapię od dawna i ich organizm jest częściowo uodporniony na jad, mogą zaczynać turnus rehabilitacyjny od większej ilości użądleń.
Apitoksynoterapia nie jest, niestety, metodą dla każdego. Absolutnie wykluczona jest u osób uczulonych na jad pszczeli – zamiast pomóc, może zabić. Poza tym nie stosuje się użądleń u kobiet w ciąży i osób chorych na cukrzycę lub gruźlicę. Jadu pszczelego nie powinno się stosować u dzieci poniżej 5 roku życia oraz u osób w podeszłym wieku, których organizm jest osłabiony.
http://www.biomedical.net.pl/masci.html
Gość | 2010-11-13 18:57:00 cytuj
Polecam sieć gabinetów hirudoterapii www.pijawki.org pijawki należy stawiać tylko w sprawdezonych gabinetach pod okiem specjalistów
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.